Skamielina triceratopsa została po raz pierwszy odkryta w 2006 r., gdy erodowała ze skał osadowych formacji Hell Creek w amerykańskim stanie Montana. Powstanie tej formacji, obejmującej także część Północnej Dakoty, Południowej Dakoty i Wyoming, szacuje się na 65,5 miliona lat temu.W tym samym miejscu zostały znalezione szczątki T. rexa.

Szkielety lekko na siebie nachodziły, co było dość niezwykłe. Jednak na większą uwagę zasługuje fakt, że są to jedne z najbardziej kompletnych szkieletów tych dinozaurów, jakie kiedykolwiek znaleziono. Co więcej, naukowcy uważają, że szkielet tyranozaura jest jedyną w 100 procentach kompletną skamieliną T. rexa – podaje CNN.

Szczątki dinozaurów zostały wydobyte z formacji skalnej, a następnie otoczone gipsem. Tak przygotowane bezpiecznie czekały na przeprowadzenie badań. Ponieważ skamieniałości są nadal uwięzione w kamieniu osadowym, możemy zaobserwować zarysy ich ciała, odciski skóry i tkanek miękkich. Te szczegóły są często tracone, gdy skamieniałości są całkowicie wykopywane w terenie.

Odcisk skóry triceratopsa pozostawiony w skale. / North Carolina Museum of Natural Sciences

Dotychczasowa analiza skamieniałości pozwoliła m.in. zaobserwować odcisk skóry triceratopsa, pokazujący jej rzeczywistą strukturę. Co więcej widać, że zęby tyranozaura zagłębiły się w kręgosłupie triceratopsa. Nie widać za to jego kończyn. Badacze nie są pewni, czy zostały one po prostu ukryte w kamieniu pod ciałem triceratopsa, czy też zostały uszkodzone przez inne dinozaury, zanim padły triceratops został pochowany.

Badania szczątków T. rexa pokazały, że większość jego zębów została złamanych, złamany jest również palec dinozaura, a czaszka pęknięta. Badacze chcą przeprowadzić badania, aby upewnić się, czy wszystkie te obrażenia zostały poniesione podczas ewentualnej walki z triceratopsem, czy też były to obrażenia pośmiertne.

Skamielina tyranozaura nosi również odcisk stopy, który według naukowców jest niezwykle podobny do tego u współczesnych emu. Naukowcy chcą też dowiedzieć się, czy zachowała się zawartość żołądka dinozaurów.

Czaszka T. rexa z wyłamanymi zębami. / North Carolina Museum of Natural Sciences

Badacze mają nadzieję, że dalsze analizy pozwolą też sprawdzić, jakie cząsteczki znajdują się w skamieniałych odciskach skóry oraz czy skamielina T. rexa wykazuje ślady piór w skórze. Naukowcy chcieliby również ustalić wiek tyranozaura, a także lepiej przyjrzeć się charakterystycznym „falbankom” triceratopsa.

Kompletne szkielety pojedynkujących się dinozaurów zostaną wystawione w North Carolina Museum of Natural Sciences w 2022 roku. Prawdopodobnie skamieliny zostaną wystawione na widok publiczny na kilka lat. Obecnie muzeum buduje nowe laboratorium, SECU DinoLab, w którym będą przechowywane i badane skamieniałości.

SECU DinoLab zapewni odwiedzającym możliwość obserwowania naukowców podczas badania skamieniałości, a także prowadzenia rozmów z zespołem paleontologów. Laboratorium udostępni najnowsze wyniki badań i wideo na żywo, aby dać zainteresowanym jak najlepszy wgląd w prace nad skamieniałościami.

Artystyczna wizja pojedynku dinozaurów. / North Carolina Museum of Natural Sciences

– Planujemy wykorzystać każdą dostępną innowację technologiczną do ujawnienia nowych informacji na temat biologii T. rexa i Triceratopsa. Ta skamielina na zawsze zmieni nasze postrzeganie dwóch ulubionych dinozaurów świata. Sposób, w jaki zaprojektowaliśmy całe doświadczenie, zapraszając publiczność do śledzenia odkryć naukowych w czasie rzeczywistym i udziału w badaniach, wyznaczy nowy standard dla muzeów – powiedziała Lindsay Zanno, kierowniczka działu paleontologii w North Carolina Museum of Natural Sciences i profesor nadzwyczajna North Carolina State University.

Para dinozaurów została podarowana muzeum przez Friends of the North Carolina Museum of Natural Sciences. Organizacja non-profit pozyskała skamieniałości dzięki funduszom prywatnym i wsparciu fundacji.

– Pojedynek Dinozaurów to wyjątkowe znalezisko. Jesteśmy niesamowicie wdzięczni naszym zwolennikom za urzeczywistnienie tego i umożliwienie naszym gościom, zarówno osobiście, jak i wirtualnie, przeżywania tej podróży razem z nami – powiedział Jason Barron, przewodniczący Friends of the North Carolina Museum of Natural Sciences.