Rozumiem to, co się dzieje, wierzę, że dam radę, i czuję, że życie ma sens – takiego nastawienia potrzebujemy, by zachować zdrowie psychiczne. Naukowcy nazywają tę postawę poczuciem koherencji. Składa się ono ze zdolności zrozumienia wydarzeń, poczucia zaradności i poczucia sensowności podejmowania zaangażowania i kreowania własnego życia.


Poczucie zrozumiałości

Dzięki niemu spostrzegamy napływające informacje jako uporządkowane, spójne i dające się zrozumieć. Rozumiemy, że świat jest wielowymiarowy, że są w nim rzeczy złe, ale są i dobre.

Każdy z nas ma system przekonań, które pozwalają mu przewidywać zdarzenia i zachowania innych. Jak coś do niego nie pasuje, budzi to lęk. – Dobrze jest ten system przekonań rozszerzać, dać sobie prawo do niepewności – mówi prof. Kadzikowska-Wrzosek.

Wtedy bowiem będziemy bardziej elastyczni i dopuścimy więcej możliwych i zrozumiałych rozwiązań. Paradoksalnie to właśnie przez poczucie zrozumiałości dobre wiadomości też mogą niepokoić. Wtedy gdy spodziewamy się złego i nagle dostajemy dobro. Gdy spodziewamy się kiepskich ocen, a dostajemy najwyższe noty. Gdy zakładamy, że wyrzucą nas z pracy, a nagle awansujemy. Psycholodzy nazywają to chorobą ze szczęścia.

 

Poczucie zaradności

Czyli własnej skuteczności. – Wiara, że skoro poradziłem sobie kiedyś w trudnej sytuacji, poradzę sobie i teraz. Że mam zasoby, do których mogę sięgnąć – mówi prof. Kadzikowska-Wrzosek. Ważne jest to, jak oceniamy własne możliwości i kompetencje. Kluczowe jest jednak, czy dopuszczamy zmianę tego stanu rzeczy, np. że się w czymś podciągniemy, czegoś nauczymy, staniemy się specjalistą. – Młode matki mają wiele obaw i z podziwem patrzą na swoje matki, które sprawnie przewijają czy karmią ich dzieci. A przecież i tamte musiały się kiedyś tych wszystkich rzeczy nauczyć, nabyć te umiejętności – mówi prof. Kadzikowska-Wrzosek. Nie umiem, to prawda, ale mogę się nauczyć.

Jak wyjść z kolein „nie potrafię”? Na przykład pomyśleć o kimś podobnym do nas, komu się udało. Przypomnieć sobie zbliżoną sytuację, w której nam się powiodło. Na tym opierają się zresztą mowy motywacyjne. Mówcy pokazują swoim słuchaczom: „ja dzisiaj jestem tutaj, wy też możecie”.


Poczucie sensowności i wartościowości

Czyli przekonanie, że życie jest ładne. Że są rzeczy warte przeżycia – miłość, przyjaźń, bliskość, wdzięczność, czułość, duma. Umiejętność angażowania się i czerpania radości – podkreśla prof. Kadzikowska-Wrzosek.