Wielu fanów motoryzacji nie wierzyło, że egzemplarz, w ogóle istnieje. Jednak, przed ostatnie 40 lat Ferrari Daytona przyrastało brudem. Samochód trafił do Japonii w 1971 roku. 

Ferrari wyprodukowało około 1200 egzemplarzy modelu 365 GTB/4, nieoficjalnie nazywanego Daytona. Samochód osiągał prędkość nawet 280 km/h.

Z fabryki w Maranello wyjechało też 5 aut wykonanych ze stopu aluminium wersji przeznaczonych  do wyścigu wytrzymałościowego 24 hours of Daytona. Tylko jeden z nich dopuszczono do ruchu drogowego.

To właśnie ten odnalziony model został wyposażony w nadwozie ze stopu aluminium, zaprojektowane przez Sergio Scaglietti, którego  „Carrozeria” produkuje nadwozia i podwozia dla Ferrari od lat 50-tych.

 

- To jedyny tego typu egzemplarz, który przetrwał próbę czasu – twierdzi Jared Zaugg znawca motoryzacji.  

Samochód wyjechał z fabryki w 1969 roku i dwa lata później trafił do japońskiego dealera. Kilkukrotnie przechodził z rąk do rąk i ostatecznie wylądował w stodole ostatniego właściciela- Makoto Takai około 1980 roku.

Po latacha zapomnienia trafi na największą aukcję Ferrari we Włoskim miasteczku Maranello, która odbędzie się 9 września, czyli już jutro!

Pod młotek trafi w  stanie „spod strzechy”. Eksperci Sotheby’s szacują, że jego cena osiągnie 2 mln dolarów.