powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Styl życia

Ten zegarek pachnie benzyną i historią. Chopard znów wraca na trasę Mille Miglia

Są zegarki inspirowane sportami motorowymi i są też takie, które od dekad stanowią część ich historii. Chopard należy do tej drugiej kategorii. Szwajcarska marka od 1988 roku pełni rolę oficjalnego chronometrażysty legendarnego wyścigu Mille Miglia, a niemal każda kolejna edycja tej współpracy staje się okazją do stworzenia wyjątkowego czasomierza dla miłośników motoryzacji i nie tylko. Bo nawet taki laik jak ja nie może przejść obok tych zegarków obojętnie.

J
Joanna Marteklas
2h temu·3 minuty·
Ten zegarek pachnie benzyną i historią. Chopard znów wraca na trasę Mille Miglia
Chcesz czytać więcej treści jak „Ten zegarek pachnie benzyną i historią. Chopard znów wraca na trasę Mille Miglia"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

W tym roku producent postanowił oddać hołd jednemu z najbardziej malowniczych i wymagających fragmentów całej trasy. Tak powstał Mille Miglia Classic Chronograph Raticosa – chronograf inspirowany przełęczą Raticosa, która od niemal stu lat pozostaje jednym z najbardziej charakterystycznych punktów słynnego włoskiego wyścigu. W tym zegarku nie uświadczymy pogoni za nowoczesnością, to hołd historii, sięgający do złotej ery Mille Miglia, kiedy po włoskich drogach pędziły samochody, które dziś oglądamy głównie w muzeach i na historycznych rajdach.

Klimat lat 50. zamknięty w tarczy

Tym razem Chopard postanowił całkowicie zmienić typową dla siebie kolorystykę, przez co, chociaż sam projekt tarczy się nie zmienił, otrzymaliśmy znakomity efekt. Dominują tu odcienie złamanej bieli i khaki, które natychmiast przywołują skojarzenia z wyścigami samochodowymi lat 50. XX wieku. Czarne detale zapewniają odpowiedni kontrast, a jedynym mocniejszym akcentem kolorystycznym pozostaje charakterystyczne logo Mille Miglia umieszczone w centralnej części tarczy.

Jak przystało na rasowy chronograf, nie zabrakło trzech subtarczy. Na godzinie 3 znajduje się mały sekundnik, na 6 licznik 12-godzinny, a na 9 licznik 30-minutowy. Każda z nich otrzymała własne wykończenie, łączące lakierowane pierścienie z delikatnie ślimakowaną powierzchnią. Całość uzupełniają indeksy pokryte beżową masą Super-LumiNova oraz rodowane wskazówki godzinowa i minutowa z luminescencyjnymi wypełnieniami. Wokół tarczy znalazła się również klasyczna skala tachymetru, niezbędna w zegarku o wyścigowym rodowodzie. Producent nie zapomniał także o datowniku. Okienko umieszczono dyskretnie między godziną 4 a 5, dzięki czemu nie zaburza symetrii projektu.

Klasyczna koperta i mechanika bez kompromisów

Koperta ma średnicę 40,5 mm i została wykonana z autorskiego stopu Lucent Steel. To materiał, który Chopard wykorzystuje coraz częściej w swoich bardziej prestiżowych modelach. Producent podkreśla jego wyjątkowy połysk oraz wysoką odporność na codzienne użytkowanie. Co ciekawe, zastosowano tu też tytanowy dekiel z jedynym bezpośrednim – i przepięknym – nawiązaniem do przełęczy Raticosa. Grawer przedstawia historyczny samochód sportowy pokonujący jeden z najbardziej widowiskowych odcinków wyścigu.

Pod deklem pracuje automatyczny mechanizm ETA A322-11 posiadający certyfikat chronometru COSC. Werk pracuje z częstotliwością 4 Hz (28 800 wahnięć balansu na godzinę) i oferuje około 54 godziny rezerwy chodu. To sprawdzona konstrukcja, która doskonale pasuje do charakteru tego modelu. Nie próbuje imponować egzotycznymi komplikacjami, ale stawia na niezawodność i precyzję – dokładnie tak, jak samochody startujące w Mille Miglia.

Miłośnicy motoryzacyjnych detali z pewnością zwrócą uwagę na pasek. Chopard zastosował perforowaną brązową skórę cielęcą, która od lat kojarzy się z rękawicami kierowców i wnętrzami klasycznych samochodów sportowych. Całość uzupełniają kontrastowe przeszycia w kolorze khaki oraz stalowa klamra wykonana z tego samego stopu Lucent Steel co koperta. W ten sposób całość idealnie ze sobą współgra. Nie ma tutaj przypadkowych decyzji projektowych ani prób na siłę łączenia nowoczesności z retro. Wszystko podporządkowano atmosferze historycznego wyścigu.

Nie dla każdego, ale właśnie dlatego jest wyjątkowy

Chopard Mille Miglia Classic Chronograph Raticosa nie jest zegarkiem, który próbuje konkurować z nowoczesnymi smartwatchami czy agresywnie stylizowanymi sportowymi chronografami. To propozycja dla osób, które cenią historię motoryzacji i klasyczne wzornictwo. Tegoroczna edycja wydaje się szczególnie udana, ponieważ bardzo dobrze oddaje ducha Mille Miglia. Zamiast kolejnego współczesnego zegarka z logotypem wyścigu otrzymaliśmy czasomierz, który faktycznie wygląda tak, jakby mógł towarzyszyć kierowcom ścigającym się po włoskich drogach siedemdziesiąt lat temu.

Model jest już dostępny w sprzedaży i kosztuje 11 700 dolarów. W przeciwieństwie do ubiegłorocznej limitowanej edycji nie będzie ograniczony do określonej liczby egzemplarzy, trafiając na stałe do oferty marki. Dla kolekcjonerów i fanów klasycznej motoryzacji może to być jedna z ciekawszych premier zegarkowych tego roku.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Ten zegarek pachnie benzyną i historią. Chopard znów wraca na trasę Mille Miglia"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX