W drugiej edycji Testing Cup udział wzięło łącznie 230 testerów z całej Polski. 23 z nich stanęło w szranki w konkursie indywidualnym, reszta – podzielona na 68 zespołów – wystartowała w rywalizacji drużynowej.

Prawdziwy test

Tak jak w przypadku pierwszej edycji Testing Cup, tak i tym razem na zawodników czekała już naszpikowana błędami aplikacja o wdzięcznej nazwie Mr. Buggy. Na podstawie dostarczonej dokumentacji musieli oni, tak jak robią to na co dzień (a czasem ku rozpaczy programistów), zweryfikować aplikację pod względem szeroko pojmowanej jakości, na którą składa się stabilność czy funkcjonalność. Mieli na to 3 godziny. Z testerskiego punktu widzenia – oka mgnienie. To było prawdziwe wyzwanie, także dla 3-osobowych zespołów. Tak jak w swej codziennej pracy, testerzy musieli z chirurgiczną precyzją wskazywać faktyczne błędy i postulować odpowiednie rozwiązania. Nie było łatwo – skupić musieli się jedynie na tych, które bezpośrednio wynikały z podanej dokumentacji.

Zawód warty przetestowania

Poza częścią konkursową, na uczestników wydarzenia czekały liczne spotkania, prelekcje, panele dyskusyjne i warsztaty z udziałem doświadczonych testerów z kraju i z zagranicy. Odwiedzając Stadion Narodowy 2 i 3 czerwca można było odczuć na własnej skórze, jak dynamicznie rozwija się pomijana czasem w świecie IT grupa, jaką są testerzy.

– To na pewno jedno z największych w Polsce wydarzeń poświęconych naszej scenie. Wreszcie wychodzimy z cienia deweloperów, nasza praca zaczyna być dostrzegana przez szerszą publiczność, o czym świadczy spora frekwencja i zainteresowanie eventem.Wymiana myśli, doświadczeń, nawiązanie nowych kontaktów, zapoznanie się szerzej z już nie tak małym – jak się okazuje – światkiem testerskim, na pewno warte było organizacji tak dużego przedsięwzięcia – podsumowuje Agnieszka Foryś z zespołu reprezentującego brytyjską firmę Mobica.

Jak podkreślają organizatorzy, sukces II edycji Mistrzostw z pewnością zachęci ich do kontynuowania imprezy. Kolejne zawody – już za rok.