Ponownie, obserwatorium brzmi bardzo poważnie i w zasadzie słusznie kojarzy się z wielkimi urządzeniami. Jednakże na rynku pojawiają się coraz ciekawsze koncepcje miniaturyzujące teleskopy do obserwowania gwiazd i ciał niebieskich. Naturalnie trzeba się wyrzec pewnych funkcji i możliwości, lecz wszystko to w imię większej swobody, której w takim wydaniu jak Dwarf mini trudno jest nie docenić.
Dwarf mini to teleskop, który z chęcią zabierzesz wszędzie, ale w głuszy będzie wam najlepiej
Urządzenie zostało zaprojektowane z myślą o miniaturyzacji i automatyzacji procesów, które w astronomii wymagają zazwyczaj więcej zachodu. Trzeba odpowiednich statywów, obiektywów, a przede wszystkim – poza właściwym miejscem – to i wiedzy zdobytej doświadczeniem. Tutaj wchodzi Dwarf mini, smart teleskop stworzony przez DwarfLab, który zamknął cały ten sprzęt w lekkiej formie, ważącej mniej niż kilogram.

Najważniejszym elementem, a raczej tandemem urządzeń, jest podwójny system optyczny montowany na dwuosiowej głowicy. Teleskop wyposażono bowiem w dwa niezależne obiektywy, szerokokątny oraz tele. Taka konfiguracja umożliwia jednoczesne rejestrowanie szerokiego kadru otoczenia oraz wykonywanie zbliżeń na wybrane obiekty.
Czytaj też: Dlaczego po północy świat wydaje się ciemniejszy? Nocna pora zmienia funkcjonowanie ludzkiego umysłu
Pierwszy z nich został zbudowany z matrycą OS02K10 o szerokości 3,4mm i jest najbardziej ograniczonym z pary. Ma wyłącznie tryb astro, do obserwacji w nocy, co oznacza, że niestety nie da się przy jego pomocy uchwycić interesującej panoramy za dnia. A szkoda, bo nawet w słabej jakości, byłoby to coś ciekawego.

Prawdziwą gwiazdą teleskopu jest teleobiektyw z matrycą Sony IMX662 o szalonej szerokości 30 mm, co jest ekwiwalentem ogniskowej 1016 mm. Posiada wbudowane filtry, dedykowane kilku trybom, co pozwala dosłownie odkrywać różne rejony nieba. Także jednak ogranicza się do tego widzianego nocą. Producenci nigdzie nie gwarantują efektów za dnia, co raczej nie dziwi, to w końcu teleskop.
Dwarf mini działa z połączeniem Bluetooth 5.0 i Wi-Fi, gdyż do pełnego doświadczenia aplikacja jest niezbędna, co wyjaśnia przyczynę, dla której udało się ten teleskop tak zgrabnie zmniejszyć w stosunku do pozostałych opcji z katalogu producenta. Zatem to właśnie w niej są zapisane konkretne atrakcje czekające na nocnym niebie, które po wyborze sprawiają, że obiektywy namierzają ich lokalizację i ukazują ich piękno.

Takie urządzenie gwarantuje ujrzenie Księżyca ze szczegółowością, jaka nie jest dostępna bez właściwego sprzętu. Co więcej, dzięki obecności filtra w teleobiektywie, da się również przyjrzeć trochę naszemu Słońcu. A co najważniejsze, ten sprzęt ma wbudowaną baterię 7000 mAh, która według zapewnień producenta ma wystarczyć na około 4 godziny obserwacji nocnego nieba (można też połączyć kablem USB-C ze źródłem zasilania).
Dwarf mini jest do kupienia na stronie producenta za około 1800 złotych, więc nie jest to wydatek mały i warto sprawdzić recenzje, czy to jest na pewno urządzenie stworzone dla naszych potrzeb. Niemniej, patrząc pobieżnie na kilka opinii, wygląda na to, że co najmniej gwarantuje frajdę podczas wypadów za miasto, gdzie ma najlepsze warunki to pokazania piękna gwieździstego nieba (chociaż romantyczniej będzie bez dodatkowego ekranu).
Źródło: newatlas
