Trzęsienia ziemi: naukowcy odkryli tajemniczą „fazę zatrzymania”, która zmienia zasady bezpieczeństwa

Zrozumienie mechanizmów rządzących potężnymi wstrząsami sejsmicznymi od lat stanowi jedno z największych wyzwań współczesnej nauki. Choć wiemy wiele o tym, jak trzęsienia ziemi się zaczynają, proces ich kończenia pozostawał owiany tajemnicą. Najnowsze badania przeprowadzone przez zespół naukowców z Uniwersytetu w Kiotorzucają zupełnie nowe światło na ten krytyczny moment. Eksperci zidentyfikowali nieznany dotąd sygnał sejsmiczny, nazwany „fazą zatrzymania”, który występuje w momencie nagłego przerwania pęknięcia uskoku. Odkrycie to, opublikowane na łamach prestiżowego czasopisma „Science”, ma szansę zrewolucjonizować sposób, w jaki projektujemy budynki w strefach aktywnych sejsmicznie.
Trzęsienia ziemi: naukowcy odkryli tajemniczą „fazę zatrzymania”, która zmienia zasady bezpieczeństwa

Wszystko zaczęło się od szczegółowej analizy zapisów silnych ruchów gruntu zarejestrowanych w bezpośrednim sąsiedztwie linii uskoków. Podczas przeglądania danych, badacze zauważyli powtarzający się, nietypowy wzorzec – specyficzną „ujemną fazę” w przebiegu fal sejsmicznych. Sygnał ten nie pasował do żadnych istniejących interpretacji dynamiki pękania skał. Co szczególnie intrygujące, wzorzec ten pojawiał się regularnie w zapisach pochodzących z okolic punktów końcowych rozrywanych uskoków.

Jesse Kearse, główny autor badania, podkreśla, że praca jego zespołu wynikała z potrzeby lepszego zrozumienia procesów zachodzących u źródła trzęsienia ziemi. Naukowcy postawili hipotezę, że te tajemnicze „spadki” w danych nie są błędem pomiarowym ani szumem instrumentalnym, lecz reprezentują fundamentalny, choć wcześniej przeoczony etap procesu sejsmicznego. Determinacja w dążeniu do wyjaśnienia tego zjawiska doprowadziła ich do odkrycia mechanizmu, który decyduje o tym, jak i kiedy ziemia przestaje drżeć.

Czytaj także: Gigantyczna mapa wnętrza Ziemi ujawnia sekretne życie płyt tektonicznych 2900 kilometrów pod naszymi stopami

Mechanizm nagłego zatrzymania: efekt bata

Dzięki porównaniu danych terenowych z zaawansowanymi modelami matematycznymi, naukowcy powiązali ujemną fazę z procesem hamowania pęknięcia. Odkryto, że jest to tzw. faza zatrzymania (stopping phase). Okazuje się, że najbardziej wyraźne sygnały tego typu powstają, gdy pęknięcie uskoku zatrzymuje się w sposób gwałtowny, a nie poprzez stopniowe wygasanie energii. Można to porównać do nagłego uderzenia w przeszkodę, które generuje dodatkową, potężną falę uderzeniową.

W przypadku dużych trzęsień ziemi typu przesuwczego (strike-slip), gdzie bloki skalne przesuwają się obok siebie poziomo, faza zatrzymania jest szczególnie wyraźna. Badania Kearse’a i współautora pracy, Yoshihiro Kaneko, dowodzą, że ten spójny sygnał jest powszechny w nagraniach bliskiego pola. Zjawisko to występuje najczęściej na końcach segmentów uskoków lub w miejscach, gdzie naturalne bariery geologiczne wymuszają nagłe przerwanie procesu zrywania skał. Jest to o tyle istotne, że nagłe zatrzymanie emituje specyficzny rodzaj promieniowania energii sejsmicznej, który dotąd był niedoszacowany w modelach ryzyka.

Innowacyjna metodologia: od satelitów po symulacje numeryczne

Aby dowieść swoich racji, zespół z Kioto zastosował wielopoziomowe podejście badawcze. Pierwszym krokiem była rygorystyczna analiza akcelerogramów (zapisów przyspieszeń gruntu), które zostały starannie oczyszczone z szumów własnych aparatury pomiarowej. Jednak same dane naziemne to za mało, by mieć pewność co do skali zjawiska. Dlatego badacze wykorzystali dane satelitarne, aby zweryfikować odkształcenia terenu i potwierdzić pomiary dokonane przez stacje sejsmiczne.

Ostatnim elementem układanki były dynamiczne modele numeryczne pękania uskoków. Symulacje te pozwoliły odtworzyć proces propagacji (rozprzestrzeniania się) trzęsienia ziemi oraz jego gwałtownego zatrzymania. Dopiero zestawienie tych trzech źródeł danych – sejsmologii tradycyjnej, teledetekcji kosmicznej i fizyki teoretycznej – pozwoliło na pełne zrozumienie natury fazy zatrzymania. Dzięki temu nauka zyskała potężne narzędzie do badania krytycznego etapu życia trzęsienia ziemi, który jest niemal niemożliwy do bezpośredniej obserwacji w czasie rzeczywistym.

Wyzwania dla inżynierii i bezpieczeństwa publicznego

Odkrycie to ma doniosłe znaczenie nie tylko dla teoretyków, ale przede wszystkim dla inżynierów budownictwa i planistów przestrzennych. Faza zatrzymania generuje specyficzne ruchy gruntu o długim okresie, które naukowcy opisują jako przypominające „smagnięcie biczem”. Takie gwałtowne, szarpane ruchy stanowią ogromne zagrożenie dla stabilności infrastruktury, zwłaszcza mostów, wieżowców oraz instalacji przesyłowych.

Czytaj także: Trzęsienia ziemi w płaszczu Ziemi są nawet dziwniejsze, niż myśleli. Naukowcy odkryli globalny fenomen

Obecne modele oceny zagrożenia sejsmicznego będą musiały zostać zaktualizowane, aby uwzględnić te dodatkowe siły. Jest to szczególnie ważne w przypadku obszarów położonych w pobliżu spodziewanych końców uskoków oraz granic segmentów tektonicznych, gdzie prawdopodobieństwo wystąpienia fazy zatrzymania jest największe. Właściwe uwzględnienie tego zjawiska w normach budowlanych może uratować tysiące istnień ludzkich podczas przyszłych kataklizmów.

W przyszłości naukowcy planują przeanalizować globalne archiwa obserwacji przyuskokowych, aby sprawdzić, jak powszechna jest faza zatrzymania w różnych regionach świata i przy różnych typach uskoków. Każde kolejne trzęsienie ziemi, przeanalizowane przez pryzmat tego odkrycia, przybliża nas do stworzenia bezpieczniejszego świata, w którym potęga natury będzie nieco mniej nieprzewidywalna.

Monika WojciechowskaM
Napisane przez

Monika Wojciechowska

Najbliższe są mi tematy związane z nauką, gadżetami i motoryzacją, a szczególne miejsce zajmują wśród nich astronomia i astrofizyka.