powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Dom i ogród

Zmierzy krzywizny, świeci w ciemności i wykonano ją z materiału, z którego robi się silniki odrzutowe. To nie jest zwykła miarka

Gatunkowy tytan klasy 5 (Ti-6Al-4V) to dokładnie ten sam stop, z którego wykonuje się łopatki sprężarek w silnikach odrzutowych, skomplikowane implanty chirurgiczne czy potężnie obciążone elementy konstrukcyjne w lotnictwie. Wytrzymuje rozciąganie sięgającą niemal 1000 MPa, a przy tym waży o połowę mniej niż klasyczna stal nierdzewna. To prawdziwy materiał do zadań specjalnych, a jednak ktoś wpadł na pomysł, żeby zrobić z niego domowe narzędzie.

J
Joanna Marteklas
1h temu·4 minuty·
Zmierzy krzywizny, świeci w ciemności i wykonano ją z materiału, z którego robi się silniki odrzutowe. To nie jest zwykła miarka
Chcesz czytać więcej treści jak „Zmierzy krzywizny, świeci w ciemności i wykonano ją z materiału, z którego robi się silniki odrzutowe. To nie jest zwykła miarka"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Tym razem nie chodzi nawet jakiegoś wypasionego multitoola, tylko o… miarkę krawiecką i warsztatową. Zespół projektowy COMANDI-Corres z Kowloon doszedł bowiem do wniosku, że skoro korzystamy z jakiegoś przedmiotu często, to powinien być on jak najbardziej wytrzymały, by towarzyszyć nam przez lata. Cóż, tutaj o tę kwestię nie ma co się martwić. Tej miarki raczej nikt nie zniszczy, nosząc w kieszeni z kluczami albo w torbie z innymi narzędziami. Bardziej obawiałabym się jej zgubienia, co zdecydowanie zabolałoby bardziej.

Wygodna miarka automatyczna i cyfrowe koło na krzywizny

RolTine 2.0 to miniaturowe narzędzie, mierzące zaledwie 46 mm średnicy oraz 18 mm grubości, wyfrezowane z jednego bloku tytanu klasy 5. Wewnątrz tego krążka mieści się elastyczna, 150-centymetrowa miarka (co bardziej wskazuje na krawiecki charakter), która po wyciągnięciu automatycznie zwija się z powrotem.

W wersji 2.0 projektanci całkowicie zrezygnowali z fizycznego przycisku zwalniającego blokadę na rzecz specjalnie skalibrowanej sprężyny i wewnętrznego tłumienia. W ten sposób taśma wraca do środka płynnie i bez naszego klikania, eliminując ryzyko gwałtownego, bolesnego uderzenia metalową końcówką w kostki palców, co bywa utrapieniem przy klasycznych miarkach budowlanych. Po jednej stronie taśmy umieszczono skalę metryczną, a po drugiej calową – wystarczy obrócić pasek i po kłopocie.

Na tym oczywiście nie koniec jej możliwości, a żeby poznać kolejne, wystarczy spojrzeć na drugą stronę gadżetu. Zamontowano tam obrotowe kółko pomiarowe o stałym obwodzie 150 mm, osadzone na miniaturowych łożyskach kulkowych. O ile mierzenie prostych powierzchni jest bajecznie proste, o tyle krzywizny sprawiają wiele trudności. Nie z tą miarką.

Wystarczy przejechać nią po dowolnej powierzchni – od zagiętych elementów mebli, przez łuki na wykrojach krawieckich, po rury czy skomplikowane detale architektoniczne i trochę się skupić. Odczytujemy tu bowiem liczbę pełnych obrotów, dodajemy wartość z podziałki i otrzymujemy idealnie dokładny wynik. W standardzie kółko ma podziałkę metryczną, ale za symbolicznego dolara można dokupić wariant calowy.

Niby miarka, ale przy okazji też gadżet antystresowy

Z racji, że żyjemy w ciągłym biegu, wciąż bardzo popularne są gadżety antystresowe, które można obracać, naciskać i przekładać, zajmując tym palce i pozbywając się napięcia. Dzięki konstrukcji na mikrołożyskach, RolTine 2.0 idealnie sprawdzi się jako jeden z nich. Obrócona w dłoni tytanowa kasetka kręci się z cichym szumem, a precyzyjnie wykonane mikro-nacięcia CNC na krawędziach zapewniają pewny chwyt nawet w rękawicach lub przy ubrudzonych dłoniach. Chociaż nie jest to główne przeznaczenie tego gadżetu, to jestem pewna, że wielu osobom na pewno się przyda.

Inżynierowie zastosowali szkieletową strukturę z 5-osiowego frezu CNC. Oprócz redukcji masy, wycięte otwory odsłaniają wewnętrzny, kolorowy pierścień (dostępny w odcieniach Glacial Blue lub Electric Yellow), który obraca się w idealnej synchronizacji z taśmą. To sprawia, że patrząc na RolTine 2.0 ma się wrażenie, jakby patrzyło się raczej na mechanizm zegarka, a nie zwykłe narzędzie do mierzenia powierzchni.

Przez wzgląd na swoje kompaktowe wymiary, ten gadżet ma potencjał, żeby się ciągle gubić, dlatego twórcy dodali na spodzie obudowy magnes neodymowy N52, który pozwala stabilnie przyczepić miarkę do obudowy komputera czy skrzynki z narzędziami. Dzięki temu jest mniejsza szansa, że tak łatwo go zapodziejecie. A jeśli zdarza wam się pracować w gorszych warunkach oświetleniowych, to w obudowie są specjalne gniazda na fiolki z trytem (świecące własnym światłem przez ponad 10 lat bez baterii) lub fiolki fluorescencyjne dostępne w sześciu kolorach.

Dobra, a skoro już wiemy, ile RolTine 2.0 potrafi, to czas na najważniejsze – ile to tytanowe cudeńko kosztuje? Niemało. Nie oszukujmy się, mówimy tu wciąż o miarce, a takową można dostać już za kilka złotych lub maksymalnie za kilkadziesiąt, jeśli chcemy coś lepszego. Tu trzeba zapłacić około 270 złotych, co czyni ten gadżet prawdziwie luksusowym narzędziem.

Mimo to, ludziom chyba naprawdę spodobał się ten pomysł, bo na platformie Kickstarter cel został przekroczony wielokrotnie. Projektanci chcieli uzbierać niecałe 40 tysięcy dolarów hongkońskich, a mimo że do końca zbiórki zostały 13 dni, zebrano już blisko… 940 tysięcy. To ogromna przebitka. Nie ma co się jednak dziwić, bo później miarka ma kosztować 130 dolarów, więc lepiej brać teraz, póki jest znacznie tańsza. Pierwsze egzemplarze mają trafić do kupujących na całym świecie w lutym 2027 roku, po czym sprzęt trafi do stałej sprzedaży na stronie producenta.

Źródło:Kickstarter

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Zmierzy krzywizny, świeci w ciemności i wykonano ją z materiału, z którego robi się silniki odrzutowe. To nie jest zwykła miarka"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX