Dziś funkcjonalność nie jest nudnym dodatkiem schowanym w szafie – staje się głównym elementem designu, bo tego oczekują klienci szukający butów do wszystkiego. Doskonale rozumie to kultowy japoński brand Beams, który po raz kolejny połączył siły z Vans (w ramach ich eksperymentalnej linii OTW), by stworzyć trampki gotowe na (prawie) najcięższe warunki atmosferyczne i terenowe.
To prawdziwe obuwnicze rozdwojenie jaźni
W ramach tej limitowanej kolekcji Japończycy przygotowali dwa modele. Pierwszy z nich, nazwany przewrotnie „Skool Era”, to fascynująca hybryda dwóch legendarnych sylwetek z lat 70., które definiowały kalifornijski skating. Mowa o minimalistycznym, stworzonym z myślą o wygodzie modelu Era (Style 95) z 1976 roku oraz jego rok młodszym, pancernym bracie – Old Skool, który dzięki skórzanym wzmocnieniom i słynnemu paskowi Sidestripe na boku był stworzony do najcięższego katowania na deskorolce.




Zamiast jednak szyć potworka Frankensteina z losowych kawałków materiału, Beams podszedł do tematu z genialną prostotą. Podzielili buta wzdłuż na pół. Od wewnętrznej strony stopy mamy czystą, minimalistyczną formę modelu Era – bez ostrych szwów i bocznego paska. Od zewnątrz natomiast rządzi rasowy Old Skool ze wszystkimi swoimi detalami i kultowym Sidestripe. Żeby ta miejska hybryda zyskała terenowy pazur, zamiast klasycznej, wulkanizowanej gumy Vansów, od spodu zamontowano pancerną podeszwę Vibram gwarantującą niezrównaną przyczepność.
Prawdziwą gratką dla fanów technicznego obuwia jest jednak drugi model – Era95 Gore-Tex. Z wierzchu to wciąż stary, dobry, klasyczny Vans Era, którego znamy od dekad. Cała magia dzieje się jednak pod spodem i wewnątrz cholewki, a nazwa zapewne mówi wam już praktcznie wszystko.


Projektanci wybebeszyli tradycyjną konstrukcję, by dopasować ją do wymogów współczesnego, aktywnego stylu życia. Cholewkę uzbrojono w kultową, wodoodporną membranę Gore-Tex, która skutecznie blokuje wodę z kałuż czy deszczu, pozwalając jednocześnie stopie oddychać. Zamiast tradycyjnej, gumowej podeszwy o strukturze gofra, tutaj również wjechał potężny, głęboki bieżnik od Vibramu. Efekt? Dostajemy pełnoprawne, techniczne buty trailowe, które wyglądają jak ikona streetwearu.
Japońska jakość w uczciwej cenie
Przejdźmy do konkretów, bo premierowa logistyka jest dość ciasna. Oficjalny drop kolekcji w sklepie internetowym Beams zaplanowano na 3 lipca, choć najwięksi zapaleńcy w Tokio mogli upolować je w przedsprzedaży dzień wcześniej w kultowym sklepie Beams Harajuku. Ceny? Jak na tak zaawansowane i limitowane kolaboracje, kwoty są zaskakująco znośne:
- Vans x Beams Skool Era wyceniono na 15 400 jenów, czyli w przeliczeniu około 360 zł.
- Vans x Beams Era95 Gore-Tex ze względu na technologiczną membranę kosztuje już więcej, bo 21 450 jenów (ok. 500 zł).
Oczywiście, zdobycie ich w Europie raczej nie będzie możliwe, a przynajmniej na razie nie ma żadnej wzmianki o dostępności w naszym regionie. A szkoda. Na Polskich ulicach fanów Vansów nie brakuje i na pewno chętnych na te ulepszone, bardziej wytrzymałe modele znalazłoby się naprawdę sporo.
