W zasadzie to wóz na bazie kombi V90, w którym podniesiono zawieszenie, zamontowano napęd 4x4 i koła dużej średnicy, wzmacniając ogólnie całą konstrukcję, żeby samochód nie bał się polnych dróg, jazdy po kamieniach czy np. po narciarskim stoku. Warto wiedzieć, że na pomysł takiego auta Szwedzi wpadli dokładnie przed dwudziestu laty, a więc ich rozwiązania w tej materii są sprawdzone i solidnie przetestowane.

Skandynawski design

Typowy szwedzki samochód – oto pierwsze skojarzenie na widok V90 CC (auto nazywane jest tak w skrócie). Typowe Volvo – to druga myśl, która przyszła mi do głowy, skoro Cross Country ma ostre kształty i sylwetkę klasycznego kombi z serii 240, które na cały świat rozsławiło szwedzką markę. Tamten samochód był przebojem sprzedaży, bo na co dzień gwarantował wystarczająco przestrzeni do pracy, komfortowo wożąc całą rodzinę w weekendy. Był obszerny, pracował dzielnie w każdych warunkach pogodowych. Pod tym względem nowe V90 CC niczym się nie różni (bagażnik 560 l, po złożeniu tylnych siedzeń pojemność rośnie do ponad 1,5 m3) – wygląda i sprawdza się w każdej sytuacji. Rowery lub kajak na dachu i wyprawa na drugi koniec Europy? Nie powinno być z tym problemów. Nie tylko dlatego, że Volvo to dynamiczny samochód (silniki 190–320 koni, 5 trybów pracy układu sterującego gazem i napędem w zależności od nawierzchni, po której się poruszamy), który jest oszczędny dla kieszeni (gdy nie trzeba, specjalny system Instant Traction odcina przekazywanie napędu na tylną oś, żeby zmniejszyć zużycie paliwa). Volvo chroni zdrowie pasażerów (technologia Clean Zone sprawia, że powietrze jest filtrowane, a gdy poziom zanieczyszczeń na zewnątrz rośnie – samochód sam zamyka dopływ do kabiny), dba o ich relaks (audio od audiofilskiej firmy Bowers&Wilkins) i jest naprawdę bezpieczne.

Nie bój się łosi…

Po drugiej stronie Bałtyku zderzenie z dużym zwierzakiem bywa przyczyną – według wielu szacunków i wyliczeń – nawet kilkudziesięciu tysięcy zderzeń. Właśnie dlatego V90 CC wyposażono w nowatorski system, który potrafi wykryć zagrożenie i – gdy samochód „zauważy” żywą przeszkodę przed maską – następuje włączenie awaryjnego hamowania. Na tym nie koniec. Volvo zatrzyma się również, gdy przed autem pojawi się pieszy lub rowerzysta oraz gdy podczas manewru na skrzyżowaniu coś nadjeżdża z boku. 

Do tego Pilot Assist – Volvo trzyma pas ruchu (także na łukach), samoczynnie dopasowuje prędkość do innych poruszających się na drodze oraz umie wymieniać dane pomiędzy autami z użyciem chmury. Wyobraźmy sobie taką sytuację, że na drodze jest ślisko lub kierowca włączy światła awaryjne. Volvo – przez internet – przekaże informację do innych, żeby zwolnić!