– Jesteśmy pod tym względem „wybitni” na tle Europy – komentuje autorka badań dr Anna Pokorska, socjolożka z Katedry Badań nad Szkolnictwem Wyższym i Nauką UMK w Toruniu.

Liczby pokazują, że kobieta zostaje rektorką raz na 45 kadencji, jeśli chodzi o szerokoprofilowe publiczne uniwersytety w Polsce oraz raz na 25 kadencji na publicznych uczelniach nieuniwersyteckich.

To dane z minionych 30 lat. W tym momencie wśród rektorów polskich uniwersytetów nie ma ani jednej kobiety – informuje Polska Agencja Prasowa.

– Na polskich uniwersytetach szerokoprofilowych rektorami są przede wszystkim mężczyźni z ponadprzeciętnymi dokonaniami naukowymi, zwykle po 50. roku życia – mówi dr Pokorska.

Zdaniem autorki analiz tak wielka rozbieżność nie wynika z braku kobiet we władzach uniwersyteckich w ogóle, ani z różnic w kompetencjach czy przygotowaniu do pełnienia funkcji rektora.

– Jest coś, co kobiety stopuje. Moim zdaniem to kultura organizacyjna uniwersytetu, która nie jest neutralna płciowo. Uniwersytet jest z gruntu męski. (…) Rektor bardziej niż zwierzchnikiem jest symbolem tradycji, wartości i norm uczelni. W taką ideę trudno się wpisać kobietom – podkreśla socjolożka.

 

Archetyp lidera

Wiele kobiet zajmuje jednak niższe stanowiska kierownicze na uczelniach i uniwersytetach. W kadencji 2016-2020 wśród prorektorów 27 proc. to kobiety, dziekanów – 24 proc, a prodziekanów – 44 proc.

Pokorska zapytana o to jak sprawić, aby więcej kobiet miało szansę zasiąść w fotelu rektora odpowiada, że sprawa nie jest prosta. Na przeszkodzie stoi m.in. „archetyp uniwersyteckiego lidera”.

– Istotnym czynnikiem jest też syndrom „think leader - think male”. Kiedy myślimy o tym, kim jest lider, to pierwsze, co nam się kojarzy, to że jest to mężczyzna. Ten stereotyp wiele osób ma zakorzeniony głęboko w głowie. Dotyczy to nie tylko świata akademickiego, ale i instytucji biznesowych – podkreśla Pokorska.

Zdaniem socjolożki pod dyskusję należy poddać to, jak rozumiemy pozycję rektora i lidera w życiu uniwersyteckim. Powinniśmy na nowo przedyskutować i zdefiniować rolę i funkcję rektora, aby zmienić postrzeganie tej funkcji.

– Jeśli coś miałoby zachęcić kobiety albo sprawić, że sytuacja się zmieni, musiałoby to być rozwiązanie o charakterze systemowym albo chociaż dyskusja o tym, kim może być rektor. A nowa ustawa sprzyja podejmowaniu takiej dyskusji – komentuje socjolożka.

Dla porównania na 34 spośród 200 najlepszych uniwersytetów na świecie, znajdujących się w rankingu THE World University Ranking 2019, funkcję rektora pełnią kobiety.

Jesienią 2020 roku na uczelniach publicznych w Polsce odbędą się wybory nowych rektorów. Po raz pierwszy odbędą się one na nieco zmienionych zasadach wprowadzonych w ramach Konstytucji dla Nauki. Dokument daje rektorom większą swobodę w kierowaniu uczelnią, a także pozwala radom uczelni wskazywać kandydatów na rektora.