Dzięki robotom Walker S2, chińskie fabryki wyglądają jak wyjęte z filmów sci-fi

Kiedy myślimy o robotyzacji fabryk, przed oczami stają nam zazwyczaj wielkie, żółte ramiona spawalnicze, odgrodzone od ludzi wysokimi klatkami. To jednak obraz, który w ostatnich miesiącach jest sukcesywnie zacierany, zwłaszcza w Chinach. Najnowszym przykładem innowacji na halach produkcyjnych jest nowoczesna fabryka turbin wiatrowych SANY RE. Po halach, ramię w ramię z ludźmi, spacerują tam roboty humanoidalne Walker S2.
...

Nie są to już tylko ciekawostki z targów technologicznych, ale pełnoprawni pracownicy, którzy dzięki łączności 5G i zaawansowanej sztucznej inteligencji wykonują zadania, do których wcześniej potrzebne były ludzkie dłonie. Co istotne, nie jest to też pojedynczy eksperyment, bo w grudniu firma UBTECH świętowała wyprodukowanie tysięcznego egzemplarza tego modelu, co dobitnie pokazuje, że produkcja humanoidalnych “pomocników” ruszyła na masową skalę.

Nowy poziom zwinności w wykonaniu robotów Walker S2

Co potrafi taki mechaniczny kolega z pracy? Okazuje się, że całkiem sporo. Walker S2 nie jest sztywnym klocem – jego konstrukcja opiera się na zaawansowanym algorytmie dynamicznej równowagi całego ciała. Dzięki temu robot może wykonywać głębokie przysiady, pochylać się do przodu o 125 stopni i podnosić przedmioty o wadze do 15 kilogramów. Co ważne, operuje on w zasięgu od 0 do 1,8 metra, więc bez problemu poradzi sobie z podniesieniem czegoś z ziemi czy przełożeniem komponentu na wysoką półkę.

Za to, żeby robot nie wpadał na kolegów z działu i precyzyjnie chwytał śrubki, odpowiada autorski system wizyjny montowany w głowie maszyny. Wykorzystuje on kamery RGB i uczenie głębokie do tworzenia map głębi w czasie rzeczywistym. To daje robotowi orientację przestrzenną zbliżoną do ludzkiej – Walker S2 widzi świat w 3D, rozpoznaje obiekty i potrafi omijać przeszkody, nawet jeśli ktoś nagle wejdzie mu w drogę.

Czytaj też: Dwie ręce, dotyk i sztuczna inteligencja. Oto Rho-alpha od Microsoftu

Nad całością czuwa „cyfrowy mózg” o nazwie BrainNet 2.0 z systemem Co-Agent. To on pozwala robotowi na wykonywanie wieloetapowych zadań i adaptowanie się do sytuacji. Jeśli linia produkcyjna zwolni lub zmieni się kolejność części, robot nie zawiesi się, tylko dostosuje swoje ruchy na podstawie bieżących informacji. Co więcej, Walker S2 dba o swoją energię sam – potrafi monitorować stan baterii i automatycznie przełączać się na system ładowania lub samodzielnie wymienić akumulator, co pozwala mu na pracę praktycznie bez przerw.

Od energii odnawialnej po lotnictwo — globalny marsz UBTECH

Chińska fabryka turbin wiatrowych to dopiero początek drogi tych maszyn. Sukces Walkera S2 przyciągnął uwagę gigantów z zupełnie innych branż i kontynentów. Kilka dni temu świat obiegła informacja, że UBTECH podpisało umowę z europejskim gigantem lotniczym – firmą Airbus. Roboty trafią do fabryk samolotów, gdzie inżynierowie będą sprawdzać, jak humanoidy radzą sobie przy montażu kadłubów czy skomplikowanych instalacji lotniczych.

Czytaj też: Robotyczna dłoń jak z rodziny Addamsów. EPFL pokazuje swoje nowe dzieło

Podobną drogę obrało amerykańskie Texas Instruments. Producent półprzewodników już testuje te roboty na swoich liniach produkcyjnych, sprawdzając ich precyzję przy przenoszeniu delikatnych wafli krzemowych. Łączność 5G sprawia, że wdrożenie takich maszyn w nowoczesnych zakładach typu „Smart Factory” jest niezwykle proste – roboty płynnie komunikują się z centralnym systemem zarządzania, stając się mobilnymi, inteligentnymi punktami w ogromnej sieci produkcyjnej.

Czytaj też: Robot, który nie boi się upadku. Amerykańscy naukowcy rewolucjonizują naukę chodzenia maszyn

Obserwując rozwój projektu Walker S2, trudno nie odnieść wrażenia, że robotyka humanoidalna w końcu wychodzi na poważnie z fazy “obietnic” i wkracza w fazę “realnych korzyści”. Połączenie stabilności, precyzyjnego chwytu i wysokiej autonomii sprawia, że maszyny te stają się elastycznym narzędziem, które można wysłać tam, gdzie tradycyjna automatyka jest zbyt kosztowna lub technicznie niemożliwa do zamontowania. Współpraca z takimi markami jak Airbus czy Texas Instruments sugeruje, że chińskie humanoidy stają się poważnym graczem na światowym rynku przemysłowym.