Latające teleskopy i czujniki

Gdy dotrzemy na wysokość 25–30 km, 99 proc. atmosfery znajduje się pod nami. Dlatego naukowcy coraz chętniej wysyłają w stratosferę urządzenia do badania kosmosu, takie jak teleskopy. Jest to tańsze niż wy-strzelenie satelity, a po zakończeniu pracy można łatwo sprowadzić sprzęt na Ziemię. Wady? Długość misji jest ograniczona, ponieważ hel „ucieka” z balonu. Rzadkie powietrze w stratosferze utrudnia też utrzymanie teleskopu w tej samej pozycji. Część tych problemów wyeliminują nowe technologie. Tzw. ba-lony superciśnieniowe mają unosić się w powietrzu nawet przez 100 dni. Ich pułap będzie stabilniejszy niż tych stosowanych dziś.

Za pomocą „klasycznych” balonów można badać np. zmiany zachodzące w atmosferze. Taki jest cel programu Politechniki Wrocławskiej o nazwie FREDE. W październiku uczeni i studenci chcą wysłać do stratosfery balon z czujnikami wykrywającymi rozpad freonów (związków odpowiedzialnych m.in. za powstanie dziury ozonowej). „Podobny eksperyment można wykonać także w symulowanych warunkach na Ziemi, ale przeprowadzony w stratosferze, gdzie badane zjawisko rzeczywiście zachodzi, jest bardziej miarodajny” – opowiada mgr inż. Jędrzej Górski z Politechniki Wrocławskiej, koordynator FREDE.

» Więcej: www.zy.ayz.pl/FREDE

Balon stratosferyczny może dziś wypuścić w po-wietrze niemal każdy. „W Polsce – jeśli ładunek waży nie więcej niż 2 kg – potrzebne jest tylko pozwolenie z Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Koszt całości, wliczając balon, hel, GPS, system do łączności z Ziemią, spadochron, niedrogi aparat fotograficzny, a także paliwo na szukanie balonu po wylądowaniu, powinien się zamknąć w kwocie 2 tys. zł” – wylicza Jędrzej Górski. Pasjonaci prześcigają się w pomysłach, co wysłać w podróż. Za sprawą studentów z Harvardu na wysokości 30 km znalazł się hamburger. W górne warstwy atmosfery poleciały też: bekon, puszka z piwem, ludziki z klocków Lego, maskotki, świerszcze, winogrona, a nawet fotel.

W ubiegłym rok odbyły się pierwsze zawody Global Space Balloon Challenge. Drużyny z całego świata wypuszczają w wyznaczonym czasie swoje balony, aby potem dzielić się zdjęciami, filmami i wynikami eksperymentów naukowych. W tym roku do zawodów stanęły 244 drużyny z 45 krajów, w tym polskie I Believe We Can Fly z 4. Gimnazjum w Legionowie i LKN SKY 3 z Akademii Obrony Narodowej.

» Więcej: www.balloonchallenge.org