W piątek na niebie zajaśnieje Wilczy Księżyc – taką nazwę nosi pierwsza w roku pełnia księżyca, określana także Pełnią Wilczego Księżyca, Pełnią Lodowego Księżyca lub Pełnią Starego Księżyca. Określenie „wilczy” wzięło się z od wycia głodnych wilków, które właśnie w styczniu w poszukiwaniu jedzenia miały podchodzić najbliżej domostw ludzi.

Tym razem wilcza pełnia będzie połączona z półcieniowym zaćmieniem Księżyca. Jak podaje Karol Wójcicki na profilu Z głową w gwiazdach, początek fazy półcieniowej wypada o godzinie 18.07. O 20.10 zaćmienie osiągnie maksymalny poziom, a o godz. 22.12 faza półcieniowa się zakończy. W maksymalnym punkcie w półcieniu znajdzie się nawet 90 proc. tarczy srebrnego globu.

Całe widowisko potrwa więc nieco ponad 4 godziny, ale warto poświęcić ten czas na obserwację nieba, bo w 2020 roku nad Polską będziemy mogli podziwiać jeszcze tylko jedno takie zaćmienie – 5 czerwca. Latem warunki do obserwacji nie będą jednak tak dobre.

Półcieniowe zaćmienie księżyca można będzie zaobserwować gołym okiem. Oczywiście pod warunkiem, że nieba nie zakryją chmury.

 

Półcieniowe zaćmienie księżyca

Do zaćmienia Księżyca dochodzi wtedy, gdy Słońce, Ziemia i Księżyc znajdują się w jednej linii. Ziemia między Słońcem a Księżycem sprawia, że mniej promieni słonecznych odbija się od powierzchni naszego naturalnego satelity.

„Cień ziemi nie jest jednak jednorodny, z uwagi na rozmiar Słońca wyróżniamy w nim strefę głównego cienia i tak zwanego półcienia. W czasie piątkowego zaćmienia Księżyc w aż 90% swojej średnicy zanurkuje w strefę półcienia. (…) Im bardziej Księżyc zanurza się w półcieniu, tym mniej promieni słonecznych do niego dociera – dlatego Księżyc stanie się wyraźnie ciemniejszy w pobliżu swojego południowego bieguna. Północy biegun znajdzie się poza granicą półcienia i będzie "świecił" normalnie” – czytamy na profilu Z głową w gwiazdach.