SARS-CoV-2 może przetrwać na różnych powierzchniach do kilku dni. W powietrzu utrzymuje się aktywny przez kilka godzin. Cząsteczki wirusa chorzy roznoszą w ślinie i płynach wydzielanych z płuc w czasie kaszlenia. Koronawirusem można nawet zarazić się przez kontakt z kałem zainfekowanej osoby.

Z dostępnych badan wiemy, że najdłużej SARS-CoV-2 może przeżyć na stali i plastiku (ponad 2 dni). Najkrócej na papierze i kartonie (do 24 godzin). Szczególnym przypadkiem jest miedź – jedynie 4 godziny. Choć z każdą godziną liczba aktywnych wirusów się zmniejsza, nadal są to godziny a nie minuty.

Wszyscy chyba już rozumieją sens nakazu mycia rąk. Ale co robić z przedmiotami w naszych mieszkaniach?

Inżynier środowiskowy prof. Lena Ciric z uczelni University College London podrzuca na serwisie The Conversation kilka skutecznych rad.

Mydło i woda

Woda i mydło są pierwszą linią obrony z wirusem. Osłabią wiązania chemiczne trzymające patogena na powierzchni i pozwolą pozbyć się z większości miejsc. Samo w sobie mydło, na poziomie molekularnym, ma zdolność dosłownie patroszenia wirusa przez rozpruwanie lipidowych osłonek i wyciąganie jego wnętrzności. Wystarczy potem to spłukać. Dlatego właściwe mycie rąk jest tak skuteczne w walce z SARS-CoV-2.

 

Wybielacz

Aktywnym składnikiem w wybielaczu jest podchloryn sodu, substancja o ostrym zapachu niezwykle skuteczna w zabijaniu wirusa. Wystarczy pokryć powierzchnię cienką warstwą i zostawić na 10-15 minut, żeby zrobiła robotę. Potem trzeba powierzchnię wytrzeć do sucha. Podchloryn sodu niszczy patogeny ze łącznie z materiałem genetycznym. W razie wątpliwości zawsze trzeba upewnić się do zasad używania spisanych na etykiecie.

 

Spirytus medyczny

To głównie czysty alkohol, etanol. Badania pokazały jego dużą skuteczność w zabijaniu koronawirusów. Wystarczy 30 sekund. Podobnie jak wybielacz, niszczy materiał genetyczny (RNA) wirusów. Nawilżoną spirytusem medycznym szmatką można śmiało przecierać wszystkie powierzchnie. Plus taki, że nie trzeba przecierać – sam paruje.

 

Antyseptyczne ściereczki

Aktywnymi substancjami w takich ściereczkach są chlorki benzalkoniowe. Zmieniają strukturę (osłabiają) warstwy lipidowej błony komórkowej bakterii. Choć robią to powoli, są skuteczne. Dzięki strukturze materiału z których się je produkuje i naciskowi ręki wszelkie mikroby są ściągane z powierzchni i zostają na ściereczce. Z drugiej strony na czyszczonej powierzchni zostaje warstwa antyseptyku by dokończyć dzieła z pozostałymi bakteriami. Niestety, brakuje dowodów na skuteczność tego środka w walce z koronawirusem.

 

Płyny antybakteryjne do rąk

Skuteczność tych produktów sprowadza się do jednego warunku – głównym składnikiem musi być etanol, wspomniany wyżej spirytus medyczny i to w koncentracji ok. 70 proc. Inaczej nie ma szans na efektywne zwalczanie patogenu.

Dbając o higienę we własnym M4 dobrze regularnie wietrzyć wszystkie pomieszczenia. Szczególnie, jeżeli przebywamy w jednym mieszkaniu z osobą przebywającą w kwarantannie (podejrzaną o zakażenie) lub ewidentnie zainfekowaną. Każdy kaszlący pacjent z COVID-19 będzie wytwarzał tysiące małych drobinek wody z wirusem. Mogą one utrzymywać się w powietrzu nawet przez 3 godziny. Odrobina przeciągu więc nie zaszkodzi.

Jedzenie na wynos

Nie chodzimy już do restauracji i barów, ale nadal możemy zamawiać jedzenie do domu. Czy można zarazić się przez kontakt z jedzeniem albo z opakowaniami, w których trafia do naszego domu?

- Zgodnie z aktualną wiedzą i oficjalnym stanowiskiem Głównego Inspektoratu Sanitarnego, który powołuje się na Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności, nie można zarazić się koronawirusem SARS-CoV-2 za pośrednictwem żywności– zauważa serwis medonet.pl.

Zawsze, gdy ktoś przygotowuje jedzenie dla nas mamy nadzieję, że zachowuje odpowiednie standardy higieny. Tym bardziej w sytuacji, z jaką musimy sobie radzić obecnie. Pewne ryzyko zanieczyszczenia istnieje. Może do niego dojść na etapie szykowania posiłku, dystrybucji czy sprzedaży. Od lokalu i jego pracowników zależy, czy unikniemy infekcji tą drogą.