1. Witamina C leczy grypę i przeziębienie.

MIT

Obie choroby wywołują wirusy, które można – a i to nie zawsze – zwalczać wyłącznie lekami przeciwwirusowymi, dostępnymi na receptę. Witamina C, czyli kwas askorbinowy, teoretycznie może łagodzić objawy takie jak katar oraz zwiększać odporność organizmu. Jednak z dotychczas przeprowadzonych badań naukowych wynika, że u większości ludzi taki efekt nie występuje. Witamina C nie chroni przed przeziębieniem czy grypą ani nie zmniejsza nasilenia objawów, a w najlepszym razie może nieznacznie skrócić czas trwania choroby. Natomiast zażywana w tzw. megadawkach (co najmniej kilkugramowych) może wywołać np. atak kamicy nerkowej u podatnych na tą przypadłość osób.

2. Ostre przyprawy wywołują wrzody żołądka.

MIT/FAKT

Za chorobę wrzodową odpowiadają przede wszystkim bakterie . U niektórych osób potrafią one zaburzyć działanie mechanizmów chroniących błonę śluzową żołądka przed działaniem znajdujących się w nim soków trawiennych. Wówczas żołądek niejako trawi sam siebie i powstaje owrzodzenie. Ostre przyprawy drażnią błonę śluzową i mogą sprzyjać rozwojowi choroby, ale same z siebie jej nie wywołują.

Więcej: www.helico.com

3. Masło psuje wzrok.

MIT

Zawarte w nim witaminy (A, D, E) są korzystne dla organizmu, w tym dla naszych oczu. Nie jest to jednak jedyne ich źródło w naszej diecie, dlatego masło nie jest niezbędne do prawidłowego funkcjonowania tego zmysłu. Należy też pamiętać, że jest ono kaloryczne i zawiera dużo nasyconych kwasów tłuszczowych. Dieta bogata w „ssacze” tłuszcze zwierzęce może sprzyjać rozwojowi miażdżycy czy nadciśnienia, a te choroby często prowadzą do uszkodzenia siatkówki oka. Dlatego w codziennej diecie lepiej zastępować masło tłuszczami roślinnymi.

4. Kminek na trawienie.

FAKT

Z nasion kminku zwyczajnego () uzyskuje się olejek eteryczny, który ma działanie lecznicze – m.in. zapobiega skurczom w obrębie układu pokarmowego, ułatwia trawienie i pomaga zwalczać wzdęcia. Kminkowa herbatka może więc faktycznie pomóc przy lekkich kłopotach żołądkowych.

5. Gorące mleko z masłem i miodem na przeziębienie.

MIT

Mleko i masło zawierają dużo nasyconych kwasów tłuszczowych, które raczej szkodzą niż pomagają – chorzy potrzebują raczej tłuszczów nienasyconych, takich jak te w tranie. Jeśli chodzi o miód, wysoka temperatura mleka (czy herbaty) może sprawić, że utraci on część swych leczniczych właściwości. Lepiej więc spożywać go – podobnie jak czosnek – „na zimno”.

6. Napar z mięty albo wódka z pieprzem na ból brzucha.

MIT

Obydwa napoje mają przede wszystkim działanie drażniące, a alkohol dodatkowo może uszkadzać śluzówkę żołądka. Jeśli przyczyną bólu jest jej zapalenie lub wrzód, takie „lekarstwo” może tylko zaszkodzić.

7. Jajko lub zsiadłe mleko na poparzenia.

MIT

Okłady ze zsiadłego mleka można stosować tylko przy oparzeniach pierwszego stopnia, czyli gdy skóra jest zaczerwieniona, ale nie ma na niej pęcherzy czy ubytków tkanki. Wszystkie poważniejsze przypadki należy traktować jak zakażone rany – przemyć czystą, chłodną wodą i osłaniać przed zabrudzeniem, ale tak, by nie dotykać przy tym uszkodzonego obszaru. Nakładanie jakichkolwiek „domowych” substancji na oparzenia drugiego czy trzeciego stopnia pogarsza ich gojenie się.

8. Tłuste jedzenie przed alkoholem.

MIT

Owszem, po takim posiłku „procenty” nie uderzają nam tak szybko do głowy. Dzieje się tak, ponieważ alkohol rozpuszcza tłuszcze i trudniej się wchłania w ich obecności. Jednak taka kombinacja jest zabójcza dla wątroby i na dłuższą metę może doprowadzić do jej trwałego uszkodzenia, czyli marskości.