Kontynent, który został zdruzgotany drugą wojną światową i był świadkiem straszliwego przemysłu śmierci wdrożonego przez III Rzeszę, zdaje się po 80 latach zapominać, co napędziło zagładę około 6 milionów ludzi. Zamiast tego coraz lepiej mają się tutaj ksenofobiczne stereotypy oraz teorie spiskowe. 

Prawie co czwarty Europejczyk twierdzi, że Żydzi mają zbyt daleko idący wpływ na konflikty i wojny na całym świecie. Co piąty przekonany jest o ich ogromnym wpływie na media, równie wiele uważa, że wywierają za duży wpływ na politykę. Dla kontrastu około jedna trzecia badanych Europejczyków stwierdziła, że o Holokauście wie bardzo mało albo wręcz nic. 

Badania dla CNN przeprowadziła firma ComRes. Przepytano ponad 7 tysięcy osób z całego kontynentu, w tym po ponad 1000 respondentów w takich krajach jak Austria, Francja, Niemcy, Wielka Brytania, Węgry, Szwecja i Polska. Co ważne, sondaż został przeprowadzony przed głośnym zamachem terrorystycznym w amerykańskim Pittsburghu, gdzie z rąk uzbrojonego napastnika zginęło 11 osób. 

Mniej więcej jedna na dwadzieścia osób mieszkających w Europie nie słyszała o Holokauście. Najbardziej uderzający brak wiedzy na ten temat badający zanotowali we Francji, gdzie około co piąta osoba w wieku 18-34 nie miała pojęcia czym był. W Austrii taki brak wiedzy deklarowało 12%, a cztery osoby spośród każdej dziesiątki badanych mówiły, że wiedzą bardzo niewiele. Połowa respondentów z całej Europy przyznawała, że ich wiedza jest „w rozsądnej ilości”, a zaledwie jedna na pięć osób mogła o sobie powiedzieć, że wie wiele na ten temat. 

Dla porównania Amerykanie nie wypadają wcale lepiej. Badanie wykonane w imieniu Claims Conference, także z tego roku pokazuje, że 10% respondentów w USA nie było pewnych, czy kiedykolwiek słyszało o Zagładzie, w przypadku millenialsów statystyka wynosiła już 20%. Połowa z nich oraz 45% dorosłych nie umiała wymienić ani jednej nazwy obozu koncentracyjnego. 

Wróćmy jednak na Stary Kontynent, gdzie jednocześnie z brakiem wiedzy rozpowszechnione jest przekonanie, że należy dbać o pamięć po wymordowanych by nigdy się to już nie mogło powtórzyć. W Polsce przekonanie na ten temat deklarowało aż 80% badanych. Połowa badanych z całej Europy podkreślała, że upamiętnianie Holokaustu pomaga z walką z obecnym antysemityzmem. Jednak jednocześnie jedna trzecia tych samych badanych twierdziła, że Żydzi wykorzystują ten fragment historii do realizacji celów oraz poprawiania swojej pozycji. Także jedna trzecia nie zgodziła się z takim twierdzeniem i tyle samo stwierdziło, że nie ma zdania w tej kwestii. 

Nastawienie się znacznie zaostrza gdy zapytać o związki między Holokaustem, państwem Izrael, Żydami oraz antysemityzmem. Około 54% badanych twierdziło, że Izrael jako państwo żydowskie ma racje bytu. W Polsce były to dwie trzecie badanych. Jedna trzecia badanych wierzy, że krytyka państwa Izrael może być motywowana antysemityzmem, a co piąty badany zaprzeczał temu twierdzeniu. Twierdzenie o tym, że Izrael używa Holokaustu do usprawiedliwiania swoich działań, poparła połowa badanych w Polsce, a jeden na pięciu nie zgadzał się z nim. Jedna trzecia Europejczyków zgodziła się ze zdaniem, że wspierający Izrael używają oskarżeń o antysemityzm by zamykać usta osobom krytykującym tego państwa. Przeciwny tej opinii był co dziesiąty badany. 

Inną bardzo rozpowszechnioną opinią jest to, że upamiętnianie Holokaustu odwraca uwagę od dzisiejszych zbrodni. Szczególnie wysokie poparcie takiego poglądu zanotowano w Niemczech, Austrii, Polsce i na Węgrzech. Z jednej strony około 40% przyznawało, że Żydzi mogą być zagrożeni przestępstwami z nienawiści to jednocześnie zauważalne grupy winą za antysemityzm obarczały sam Izrael. Według 28% pytanych antysemityzm to reakcja na działania tego państwa, a co piąty twierdził, że antysemityzm to reakcja na codzienne zachowanie Żydów.