Wulkany i elektronika mają więcej wspólnego, niż się spodziewasz

Wulkany mogą pomóc w stworzeniu lepszej elektroniki. Odkrycie japońskich naukowców pomoże zwiększyć zrównoważony charakter wielu produktów konsumenckich i przemysłowych.
Woda ze źródeł wulkanicznych może być przydatna w procesie wytwarzania tworzyw sztucznych /Fot. Pixabay

Woda ze źródeł wulkanicznych może być przydatna w procesie wytwarzania tworzyw sztucznych /Fot. Pixabay

Myśląc o procesie produkcji elektroniki, woda raczej nie jest na szczycie listy surowców. Wkrótce może się to zmienić dzięki odkryciu naukowców z Uniwersytetu w Tsukubie. W badaniach opublikowanych w Journal of Water Chemistry and Technology opisali oni użycie wulkanicznej wody źródlanej do produkcji plastiku, niezbędnej części wielu nowoczesnych technologii.

Wulkany i zielona chemia

Chodzi dokładnie o polianilinę (PANI), polimer powszechnie stosowany w ogniwach fotowoltaicznych, diodach świecących, membranach do wydzielania gazów czy tworzywach antykorozyjnych. Każdego roku zużywa się miliony metrów kwadratowych PANI do różnych celów, więc istnieją liczne korzyści z wytwarzania jej w możliwie najbardziej zrównoważonym rozpuszczalniku.

Czytaj też: Gdzie w Polsce są wulkany? Znaleźliśmy 7 z nich i nie wszystkie znajdują się w Sudetach

Większość ze znanych nam rozpuszczalników wykorzystywanych do produkcji PANI jest toksyczna i niekompatybilna z procesami produkcji masowej urządzeń. Jedną z niewielu realnych opcji jest etanol.

Prof. Hiromasa Goto z Uniwersytetu w Tsukubie mówi:

Niedawno zgłosiliśmy użycie etanolu, z niewielką ilością dodatku jodu, do przygotowania polianiliny. Niemniej jednak, woda jest ostatecznym rozpuszczalnikiem przyjaznym dla środowiska, a zatem byłaby jeszcze lepszą opcją.

Niestety, czysta woda się nie nadaje, bo do przekształcenia aniliny do polianiliny niezbędny jest kwas i utleniacz. Co by się stało, gdyby zamiast czystej wody użyć takiej, która zawiera już jakieś dodatki? Idealnie nadaje się wulkaniczna woda źródlana, która jest wypełniona siarczynami i jonami mineralnymi zapewniającymi odpowiednie środowisko do polimeryzacji. Japończy uczeni postanowili to sprawdzić na trzech różnych próbkach: PANI, nanoskalowych cząsteczkach PANI oraz kompozytach PANI/jedwab. Nie robiono z nimi nic szczególnego, po prostu mieszano przez kilka godzin w temperaturze 0oC.

Czytaj też: Wulkany wywoływały w przeszłości masowe wymierania. Ale z innego powodu, niż sądzimy

Prof. Hiromasa Goto dodaje:

Skaningowa mikroskopia elektronowa wskazuje, że każda nitka wytworzonej tkaniny jedwabnej była pokryta PANI, a kształt włókien był niezmieniony. W ten sposób opracowaliśmy prosty sposób przygotowania tkanin, które mogą przewodzić prąd.

Możliwe są różne modyfikacje opisanego procesu i usunięcie pierwiastków śladowych, np. jodu. Eksperci przekonują, że przygotowanie PANI w ten sposób prawdopodobnie jest jednym z najbardziej “ekologicznych” znanych nam sposobów. Przecież nie ma nic bardziej naturalnego jak mieszanie substancji w wulkanicznej wodzie źródlanej w niskiej temperaturze. Nie powstają odpady olejowe i nie ma zagrożenia niekontrolowanego spalania, więc proces ten można uznać za manifestację idei zielonej chemii.

Marcin PowęskaM
Napisane przez

Marcin Powęska

Biolog, redaktor naukowy Międzynarodowego Centrum Badań Oka (ICTER), dziennikarz popularnonaukowy OKO.press i serwisu Cowzdrowiu.pl. Publikował na łamach portalu Interia, w papierowych wydaniach magazynów "Focus", "Wiedza i Życie" i "Świat Wiedzy".