WWF alarmuje: populacja dzikich zwierząt zmalała o 2/3. A wymieranie przyspiesza

Raport WWF Living Planet 2020 alarmuje, że globalna bioróżnorodność jest w zapaści. Średni spadek wielkości populacji dziko żyjących zwierząt w ciągu ostatnich 46 lat (1970-2016) wyniósł 68 procent. Ten katastrofalny wynik jest w dużej mierze spowodowany degradacją środowiska.

WWF opublikowało raport Living Planet, który ukazuje się co dwa lata, już po raz trzynasty. Publikacja WWF zawiera przegląd stanu świata przyrody, do oceny którego służy wskaźnik Living Planet Index (LPI). W latach 1970-2016 raport obejmował prawie 21000 populacji ponad 4000 gatunków kręgowców. Dzięki LPI wykazano, że średni spadek populacji gatunków kręgowców w latach 1970-2016 wyniósł 68 proc.

Populacje dzikich zwierząt występujących w siedliskach słodkowodnych zmalały o 84 proc. – to największy średni spadek populacji w jakimkolwiek biomie.

Zgodnie z raportem, główną przyczyną dramatycznego spadku populacji gatunków na terenach badanych w LPI jest utrata i degradacja siedlisk – w tym wylesianie związane z działalnością rolniczą. Ogromny wpływ na zmniejszenie populacji dziko żyjących zwierząt ma też kłusownictwo, związane często z chęcią pozyskiwania części ciała zwierząt jako talizmanów, pamiątek, czy składników pseudomedycyny.

– Nie możemy ignorować dowodów – te poważne spadki populacji gatunków dzikich zwierząt wskazują, że przyroda się rozpada, a na naszej planecie pojawiają się czerwone znaki ostrzegające o awarii systemów – komentuje wyniki raportu Marco Lambertini, dyrektor generalny WWF International.

– W środku globalnej pandemii ważniejsze niż kiedykolwiek jest podjęcie bezprecedensowych i skoordynowanych globalnych działań w celu powstrzymania i odwrócenia utraty różnorodności biologicznej i populacji dzikich zwierząt na całym świecie do końca dekady oraz ochrony naszego przyszłego zdrowia i źródła utrzymania. Od tego coraz bardziej zależy nasze przetrwanie – dodaje Lambertini.

Skutki spadku liczebności zwierzyny mają bowiem bezpośredni wpływ na odżywianie, bezpieczeństwo żywnościowe i źródła utrzymania miliardów ludzi – zaznacza WWF. Raport, przygotowywany z udziałem 125 ekspertów z całego świata, alarmuje też, że niszczenie ekosystemów zwiększy ryzyko przechodzenia na ludzi chorób odzwierzęcych, jak ma to miejsce w przypadku COVID-19.

Działać natychmiast

W raporcie wezwano do podjęcia pilnych działań w celu odwrócenia tendencji do 2030 r., aby uniknąć nieodwracalnej utraty różnorodności biologicznej. Wezwano do powstrzymania niszczenia naturalnych siedlisk, w szczególności lasów, i zreformowania systemu żywnościowego poprzez zwiększenie wydajności i ekologiczności produkcji i handlu żywnością, zmniejszenie ilości odpadów oraz preferowanie zdrowszej i bardziej przyjaznej dla środowiska diety.

W przypadku niepowodzenia tych pilnych działań, globalna bioróżnorodność będzie nadal maleć, populacje gatunków będą się zmniejszać, a dzikie zwierzęta będą wymierać, co byłoby ogromnym zagrożeniem dla ekosystemów. Zniknięcie jednego gatunku może bowiem pociągnąć za sobą dalsze, nieprzewidywalne skutki dla innych gatunków zwierząt i roślin.

Raport Living Planet 2020 został przedstawiony na kilka dni przed 75. sesją Zgromadzenia Ogólnego ONZ, podczas której przywódcy mają dokonać przeglądu postępów osiągniętych w zakresie celów zrównoważonego rozwoju, porozumienia paryskiego i Konwencji o różnorodności biologicznej (CBD).

Zgromadzenie Ogólne ONZ 2020 zgromadzi światowych liderów, przedsiębiorstwa i organizacje obywatelskie, które mają wspólnie dyskutować o możliwych działaniach na rzecz utrzymania globalnej różnorodności biologicznej po 2020.

Aktywiści ekologiczni mają nadzieję, że tegoroczne Zgromadzenie stanie się kamieniem milowym w tworzeniu nowego paktu na rzecz środowiska i klimatu.