And maybe I’m amazed at the way I really need you.

[A może zdumiewa mnie to, jak bardzo cię potrzebuję]

Paul McCartney,

 

Każdy chłopiec jest zdolny do romantycznej, serdecznej miłości. Przede wszystkim jednak jest chłopcem, a historia chłopięcej seksualności oraz seksualne przebudzenie rozpoczynają się na długo przedtem, zanim w grę wchodzą dziewczęta. Chłopięcą seksualność niewątpliwie kształtują czynniki biologiczne, co nie wyklucza zażyłości emocjonalnej i głębokich więzi uczuciowych, lecz wymaga pokonania drogi wiodącej od prostoty seksu do złożoności osobistego związku. Jest to wyzwanie dla każdego chłopca – i dla wielu mężczyzn, którzy wciąż próbują wyjść poza przeżywane samotnie zadowolenie z kontaktów seksualnych ku radości z prawdziwie intymnej relacji. Pomiędzy czułymi romansami a związkami pozbawionymi uczucia kryje się historia chłopięcej przemiany – lub równoczesnego ubiegania się o obie te możliwości. Jest to historia skomplikowanego życia wewnętrznego chłopców, potwierdzająca ich zdolność do okazywania miłości i troski, a zarazem do wyrządzania krzywdy w pogoni za seksualnym doznaniem.

Podwójna tortura pożądania i niepokoju

Większość chłopców nawiązuje „romantyczne” kontakty, pragnąc kochać i być kochanym, a także znaleźć zaspokojenie seksualne. Tworzenie więzi nie przychodzi im łatwo, co wynika z toczącego się w ich umyśle konfliktu między rozmaitymi siłami oraz z braku odpowiedniego wykształcenia emocjonalnego, które przygotowałoby ich na trudy intymnego związku. Wszyscy mężczyźni pamiętają fizyczny i emocjonalny zamęt wywoływany w nich przez młodzieńczą seksualność – podwójną torturę pożądania i niepokoju – ale większość kobiet nie zdaje sobie z niego sprawy. Gdy chłopiec wkracza w wiek dojrzewania, matka zauważa pierwsze ślady zarostu, poszerzające się ramiona, niższy głos, lecz na ogół niemal nie dostrzega nowych oczekiwań, nadziei, lęków i konfliktów emocjonalnych, tak istotnych dla każdego chłopca.

W odbiorze dziewcząt chłopięca seksualność wyraża się w cechach fizycznych i wzmożonym zainteresowaniu płcią żeńską, natomiast niejasne chłopięce emocje wymagają interpretacji, na którą – naturalnie – wpływa dziewczęcy, a zatem odmienny, rozwój seksualny i emocjonalny. Oczywiście, są chłopcy – przynajmniej 2% – którzy nie odczuwają pociągu do dziewcząt i kobiet i nigdy go nie odczują. Dorastanie wśród homofobii jest dla nich trudnym, bolesnym procesem mimo panującej obecnie większej otwartości w sprawach seksualnych. Nie mamy dużego doświadczenia terapeutycznego w kwestii homoseksualizmu, zatem nasze uwagi na temat miłości, seksualności i romantyzmu będą ograniczały się do kontekstu heteroseksualnego. Wiemy jednak, że wiele zagadnień poruszanych w tym rozdziale dotyczy w równym stopniu wszystkich chłopców: wszyscy chłopcy mogą znaleźć drogę do przynoszącego radość, romantycznego związku.