Na konferencji naukowej EmTech (Emerging Tech – Pojawiające się technologie) organizowanej przez MIT Tech Review pokazano rozwiązanie określane potocznie jako ludzki Uber. Na razie wygląda to dość topornie, ale rozwiązanie pozornie fikcyjne okazuje się realne: osoba z przyczepionym do kasku tabletem transmitującym obraz odbiorcy i jednocześnie wyświetlający jego twarz, połączone z głośnikiem do emisji głosu “wynajmującego” pozwala załatwić własne sprawy w cudzym ciele. Jun Rekimoto, związany z Sony naukowiec pracujący nad technologiami wirtualnej i wzbogaconej rzeczywistości, pochwalił się dość zabawnie wyglądającymi zdjęciami, które wzbudziły żywe zainteresowanie i komentarze wśród obecnych na konferencji i mediów całego świata.

Technologia nazwana “Chameleon Mask” polega na użyciu człowieka jako surogaty dla kogoś innego, korzystającego z niego zdalnie. Surogata zakłada na siebie ekran w postaci maski, który na żywo transmituje twarz użytkownika oraz nadaje jego głos.

To nie jest rewolucja, raczej kolejny krok na pewnej technologicznej drodze rozwoju. Roboty do telekonferencji potrafią pozwolić nam pojawić się i uczestniczyć w zajęciach, wykładach z pozycji własnego pokoju.

Koncerty hologramów już mamy, wygląda na to, że niedługo niektórzy artyści będą mogli nawet występować w ramach bilokacji. Zastępstwo w pracy? Tu też się to może przydać, albo na przykład gdyby tak wynająć surogatę by poszedł zamiast nas na spotkanie, na które nie mamy ochoty?

Hej, przepraszam, że nie mogłem dojechać, ale wziąłem surogatę i ten anonimowy człowiek w masce z moją twarzą złoży ci teraz moim głosem życzenia urodzinowe. Może nawet cię przytuli w moim imieniu.

Źródło: NYMag.com / Twitter - Will Knight