powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Archiwum

Wzrost populacji prowadzi do konfliktów. Ale jest coś, co im zapobiega

Z japońskich badań wynika, że wzrost ludności na danym obszarze nie zawsze w prosty sposób przekłada się na wzrost konfliktów. Kluczowe są czynniki społeczne.

M
Michał Rolecki
23.08.2021·4 minuty·
Wzrost populacji prowadzi do konfliktów. Ale jest coś, co im zapobiega
Chcesz czytać więcej treści jak „Wzrost populacji prowadzi do konfliktów. Ale jest coś, co im zapobiega"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Dlaczego ludzkość prowadzi wojny? Jedna z hipotez sugeruje, że przyczyną jest wzrost populacji. Gdy na danym obszarze przybywa ludzi, ubywa zasobów w przeliczeniu na osobę. Wojny wybuchają o żywność, ziemię uprawną czy rudy metali. Tak przynajmniej powszechnie się uważa, choć nie ma ku temu zbyt wielu dowodów w postaci badań naukowych, które pokazywałyby to w liczbach. 

Naukowcy z Instytutu Badawczego Dynamiki Cywilizacji Uniwersytetu w Okayamie postanowili to zbadać na przykładzie środkowej ery Yayoi, czyli okresu w historii Japonii między rokiem 300 p.n.e. a 300 n.e. Były to czasy burzliwe, bowiem w tym czasie kolonizowało Japonię wiele azjatyckich plemion. Mieszkańcy terenów dzisiejszych Chin, Korei, Mongolii, przenosili się na południe i wschód. Zmusiły ich do tego zmiany klimatu i powstawanie wielkich pustyń azjatyckich, w tym pustyni Gobi.  

Z badań wynika, że wzrost populacji przy niezmienionej ilości zasobów (czyli tak zwana presja populacyjna) w erze Yayoi nie prowadziły automatycznie do konfliktów i przemocy. 

[ Komunikat: kliknij tutaj prawym przyciskiem myszki, jeśli chcesz usunąć promowany tekst ]
https://www.focus.pl/artykul/100-tys-lat-wojny-miedzy-ludzmi-a-neandertalczykami

https://www.focus.pl/artykul/100-tys-lat-wojny-miedzy-ludzmi-a-neandertalczykami

Gliniane trumny zdradzają tajemnice  

Prof. Naoko Matsumoto i jej zespół badali szkielety i gliniane trumny (zwane kamekanami) z okresu między 350 r. p.n.e. a 25 n.e. z północy trzeciej co do wielkości japońskiej wyspy, Kiusiu. Na okres ten datuje się znacznie więcej odnajdywanych grobów niż w poprzedzających go czasach. To zainteresowało naukowców. 

Mieszkańcy wyspy byli pokojowo nastawionymi łowcami-zbieraczami aż do przybycia tam ludów z Korei. Prócz sztuki uprawy ryżu przyniosły one ze sobą także kamienne groty strzał i sztylety. W tym okresie postawały również warowne osady, co sugeruje konflikty między plemionami. 

Zespół naukowców prof. Matsumoto oszacował ówczesną populację na badanych obszarze na podstawie ilości odkrywanych trumien – glinianych kamekanów. Potem ocenił, ile uprawnej ziemi przypadało na mieszkańca. Następnie wyliczył, ile ze znajdowanych w kamekanach szczątków nosi ślady uszkodzeń charakterystycznych dla urazów. 

W „Archeological Science” badacze w konkretnych liczbach przypisanych do danych obszarów dowodzą, że większa populacja rzeczywiście ma statystyczny związek ze zwiększoną częstotliwością przemocy. Ale nie jest tak zawsze i wszędzie, a w szczególności szczyt nasilenia konfliktów nie przypada na największą populację. Na przykład na wzgórzach Mikuni wysoka presja populacyjna nie przyniosła wzrostu gwałtownych starć. Na równinie Tsukushi i równinie Sawara było wręcz odwrotnie – to stosunkowo niskie wartości presji populacyjnej związane były z większą częstotliwością śladów przemocy. 

[ Komunikat: kliknij tutaj prawym przyciskiem myszki, jeśli chcesz usunąć promowany tekst ]
https://www.focus.pl/artykul/to-wojny-a-nie-susze-przynosza-glod-afryce

https://www.focus.pl/artykul/to-wojny-a-nie-susze-przynosza-glod-afryce

Hierarchia społeczna mogła łagodzić konflikty 

Prof. Masumoto uważa, że inne czynniki mogą być istotne. – Sądzę, że rozwój hierarchii społecznej lub polityczne organizowanie się społeczeństw również mogły wpływać na poziom przemocy. Znajdujemy pochówki wskazujące na istnienie warstw społecznych. Przywódcy, w japońskiej archeologii tradycyjnie nazywani królami, chowani byli w przepychu, z przedmiotami wskazującymi na ich prestiż, takimi jak zwierciadła i broń, w obszernych grobach. Co warte odnotowania, częstotliwość przemocy jest niższa w regionach, gdzie takie królewskie groby występują. To sugeruje, że elity możnowładców mogły odgrywać rolę w zmniejszaniu częstotliwości konfliktów – stwierdza. 

Badania zespołu prof. Matsumoto dowodzą związku presji populacyjnej z wyższymi poziomami agresji i przemocy, aczkolwiek nie jest to jednoznaczne. Pokazują też, jak można występujące wśród ludzi gwałtowne konflikty łagodzić. Japońscy badacze chcą teraz poświęcić się dociekaniom, co powoduje konflikty wewnątrz grup i co może im zapobiegać. 

Źródła: Okayama University, Journal of Archaeological Science. 

Tematy:badaniagrobyJaponiapopulacjawojny

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Wzrost populacji prowadzi do konfliktów. Ale jest coś, co im zapobiega"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX