powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Dom i ogród

Xiaomi pokazało potwora do sprzątania. Ma trzy robotyczne ramiona, kosmiczną moc ssania i… jest tańszy od poprzednika

Początek ery robotów sprzątających był czasem, gdy musieliśmy się godzin na bardzo dużo kompromisów. Niby sam sprzęt był wygodny, ale w kątach nie sprzątał, przy listwach zostawiał kurz, a progi, nawet te niskie, stanowiły barierę nie do przejechania. Na szczęście te czasy już minęły i wprowadzane na rynek modele są coraz bardziej zaawansowane, by nasze mieszkanie było coraz czystsze, a nasz udział w tym coraz mniejszy.

J
Joanna Marteklas
1h temu·4 minuty·
Xiaomi pokazało potwora do sprzątania. Ma trzy robotyczne ramiona, kosmiczną moc ssania i… jest tańszy od poprzednika
Chcesz czytać więcej treści jak „Xiaomi pokazało potwora do sprzątania. Ma trzy robotyczne ramiona, kosmiczną moc ssania i… jest tańszy od poprzednika"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

I choć wydawałoby się, że mimo wszystko nie da się już tu powiedzieć za dużo nowego, to Xiaomi po raz kolejny udowadnia, że się da. Chiński gigant wprowadził bowiem do swojej oferty najnowszy, najbardziej zaawansowany flagowiec marki – Mijia Robot Vacuum and Mop 7 Max.

Więcej w portfelu i znacznie więcej w obudowie

Nowy model zastępuje ubiegłorocznego lidera, wariant 6 Max, i na start oferowany jest w dwóch wersjach. Pierwsza oferowana jest ze standardowym zbiornikiem na wodę w stacji. Druga to już natomiast wersja ultrasmukła z bezpośrednim podłączeniem do instalacji wodno-kanalizacyjnej, gdyby ktoś szukał modelu jeszcze na etapie planowania wnętrz. Chociaż mamy tu do czynienia z nową generacją, w dodatku ulepszoną, bo robot jest pod każdym względem potężniejszy i inteligentniejszy od swojego poprzednika, Xiaomi wyceniło go zauważalnie niżej.

Cenowa polityka producenta w przypadku tego debiutu to bardzo przyjemne zaskoczenie. Wersja ze zbiornikami na wodę została wyceniona w przedsprzedaży na 4999 juanów (ok. 2930 złotych), natomiast wariant podłączany bezpośrednio do sieci wodnej kosztuje 5299 juanów (ok. 3100 złotych). Wiem, że nic wam to nie mówi, dlatego dla porównania dodam, że zeszłoroczny model 6 Max debiutował z cenami na poziomie odpowiednio 6599 i 6999 juanów. To spory spadek, który zdecydowanie cieszy, choć warto pamiętać, że są to ceny jedynie na rynek chiński. Czy i u nas będzie taniej? Tego nie wiadomo.

Wydajność na najwyższym poziomie

Pod względem parametrów czysto użytkowych Mijia 7 Max po prostu nokautuje konkurencję, bo ciężko jest znaleźć inny model, który będzie oferował taką wydajność. Moc ssania wzrosła z i tak potężnych 35 000 Pa w poprzedniku do kosmicznych 45 000 Pa. Taka siła ciągu sprawia, że robot bez trudu wyciągnie najmniejszy okruch, drobny piasek czy sierść z najgłębszych zakamarków dywanów z długim włosiem. Pamiętajcie jednak, że dotyczy to zapewne konkretnego trybu.

Rewolucja zaszła również w module mopującym. Teraz Xiaomi sprawiło, że robot spryskuje podłogę wodą podgrzaną do temperatury 50°C, przy czym inteligentnie aktywuje ten tryb samoczynnie, gdy wykryje, że wjechał do kuchni lub łazienki – czyli tam, gdzie najczęściej mierzymy się z zaschniętym tłuszczem czy trudniejszymi plamami.

Producent położył też duży nacisk na higienę, gwarantując skuteczność sterylizacji podłóg na poziomie aż 99,99%, co na pewno przyda się w domach ze zwierzakami i w takich, gdzie mieszkają alergicy. Warto też wspomnieć, że robot mopuje i szoruje nawierzchnię jednocześnie zbierając brudną wodę w trakcie jazdy, dzięki czemu ściereczka mopująca pozostaje czysta przez cały cykl sprzątania i nie ma tego paskudnego rozmazywania brudu, z którym można się spotkać w niektórych modelach.

Mimo znacznych usprawnień, Mijia 7 Max zachował unikalne rozwiązanie znane z poprzednika, co oznacza powrót systemu trzech wysuwanych, robotycznych ramion. Ich zadanie jest oczywiście proste – dotrzeć tam, gdzie zwykły robot nie jest w stanie dosięgnąć. Wymiatanie brudu i mopowanie przy listwach oraz w narożnikach czy przy meblach zawsze było problemem, więc dobrze, że producenci coraz częściej wprowadzają rozwiązania, które uwalniają nas od samodzielnego doczyszczania tych miejsc. Jedno z ramion potrafi tu nawet sięgać głęboko pod krawędzie stołów i krzeseł – w miejsca, do których główny wałek czyszczący nie ma prawa dotrzeć. To też bardzo przydatny dodatek.

Z kolei za nawigację odpowiada układ sztucznej inteligencji wspomagany wbudowanym radarem matrycowym 3D, który potrafi teraz bezbłędnie rozpoznać ponad 320 różnych obiektów oraz rodzajów zabrudzeń. W ten sposób robot sprawniej omija zaplątane na podłodze kable, a metodę sprzątania dopasowuje na żywo do typu bałaganu, na który natrafi. Połączenie tego radaru ze smuklejszą obudową daje też możliwość łatwiejszego wjeżdżania pod meble, choć jak wiadomo, nie wszystkie. Te bardzo niskie nadal pozostają przeszkodą nie do pokonania. A skoro jesteśmy jeszcze w tym temacie, to dodam, że podobnie jak poprzednik, ten robot też pokonuje progi i inne zawadzające mu przedmioty, o ile te nie są wyższe niż 6 cm.

Na ten moment Xiaomi ogłosiło ceny i przedsprzedaż wyłącznie na rynku chińskim, nie zdradzając jeszcze oficjalnej daty globalnej premiery. Miejmy jednak nadzieję, że firma nie każe nam długo czekać, bo zapowiada nam się tu kolejny domowy hit, który wiele osób chętnie przyjęłoby do swojego mieszkania.

Źródło: Xiaomi

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Xiaomi pokazało potwora do sprzątania. Ma trzy robotyczne ramiona, kosmiczną moc ssania i… jest tańszy od poprzednika"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX