Do sprzedaży trafił właśnie Xiaomi Smart Lock 5 Max, który wygląda jak król inteligentnych zamków. To nie tylko klawiatura z czytnikiem. To zaawansowane centrum dowodzenia Twoim wejściem do domu, wbudowany wideodomofon oraz system sztucznej inteligencji zamknięty w jednej, wyjątkowo estetycznej obudowie.
Otwieranie dłonią i twarzą, zależy czym wygodniej
Zwykle, oprócz wspomnianych metod odblokowywania, mamy jeszcze aplikację. Tymczasem Projektanci Xiaomi wyposażyli model Smart Lock 5 Max w aż 12 różnorodnych opcji. Oczywiście znajdziemy tu klasyki, takie jak tradycyjny czytnik linii papilarnych, kod PIN, łączność NFC, aplikację na smartfona czy fizyczny klucz mechaniczny do awaryjnych sytuacji. Prawdziwa rewolucja kryje się jednak w zupełnie nowych, zaawansowanych systemach biometrycznych:
Pierwszym z nich jest skanowanie układu naczyń krwionośnych dłoni. To absolutny majstersztyk technologiczny i idealna odpowiedź na powracający problem brudnych lub mokrych rąk. Zamek potrafi bezdotykowo odczytać unikalny układ żył z odległości od 10 do 20 centymetrów. Funkcja ta świetnie działa u dzieci o wzroście od 1,1 metra oraz jest prawdziwym zbawieniem dla seniorów, u których tradycyjne czytniki linii papilarnych bywają zawodne.
Dalej mamy również system rozpoznawania twarzy 3D, wyposażony w zaawansowany moduł skanowania przestrzennego, który błyskawicznie weryfikuje rysy twarzy domowników o wzroście od 1,2 do 2 metrów i potrzebuje zaledwie około 1 sekundy, aby odblokować zamek. Dzięki temu wchodzenie do domu staje się całkowicie bezdotykowe – wystarczy stanąć przed drzwiami lub skierować w ich stronę dłoń, by sprzęt w mgnieniu oka dał nam zielone światło.
Druga strona medalu to kwestia bezpieczeństwa i monitoringu tego, co dzieje się przed drzwiami
To urządzenie nie służy jednak tylko do odblokowywania drzwi, ale też do sprawdzania, kto przed nimi stoi. Po zewnętrznej stronie zamka wbudowano superszerokokątną kamerę 2K o kącie widzenia aż 192 stopni. Wyposażono ją w dynamiczny tryb nocny, dzięki czemu bez problemu dostrzeże każdego gościa nawet w całkowitych ciemnościach na nieoświetlonej klatce schodowej czy podjeździe. Uzyskany w ten sposób obraz trafia prosto na duży, 5-calowy ekran podglądowy umieszczony po wewnętrznej stronie drzwi. Nie trzeba już mrużyć oka przy judaszu, bo wystarczy spojrzeć na wyświetlacz, by dokładnie wiedzieć, kto puka.

Z racji, że AI jest teraz na topie, to Xiaomi zintegrowało z kamerą duży model sztucznej inteligencji. Technologia ta analizuje obraz na żywo w czasie rzeczywistym i potrafi odróżnić kuriera stojącego z paczką (tu można z nim nawet przez urządzenie porozmawiać) od sąsiada przechodzącego jedynie korytarzem. Na tym nie koniec, bo widać, że gigant ma doskonałe rozeznanie na rodzimym rynku, gdzie zostawianie paczek pod drzwiami jest normą. Na pokładzie znajduje się więc funkcja rozpoznawania przesyłek i wysyłania powiadomień do użytkownika. Bardzo przydatne, choć raczej nie u nas.
Za to natychmiastowe alarmy, które są wysyłane, gdy ktoś zbyt długo kręci się przy zamku, powinny przydać się każdemu, chociaż jak zwykle – obyśmy nigdy takowych nie dostali. To funkcja z gatunku tych, które lepiej mieć, ale nigdy nie potrzebować. Zamek, jak wszystkie inteligentne sprzęty Xiaomi, jest zintegrowany z ekosystemem smart home firmy, więc z poziomu apki można łatwo wszystkim sterować.
Przyszłość na naszych drzwiach
Smart Lock 5 Max stawia na bryłową, mostkową konstrukcję z panelem wykończonym szkłem AG, szklanym uchwytem oraz pływającym elementem otoczonym subtelnym pierścieniem świetlnym. Całość ma nowoczesny, ale na tyle elegancki charakter, że świetnie wpasuje się w różnorodne aranżacje wnętrz, a to dla wielu osób też ważna kwestia.

Pewnie zastanawiacie się, ile prądu pożera taki gigant z ekranem, AI i łącznością bezprzewodową? Inżynierowie zastosowali potężne zasilanie oparte na dwóch akumulatorach o pojemności 8 000 mAh każdy. Przy standardowym użytkowaniu pojedynczy cykl zasilania wystarcza na niemal 11 miesięcy pracy. A jeśli jakimś cudem przeoczymy powiadomienia o naładowaniu, to gdy poziom baterii spadnie poniżej 10%, zamek automatycznie przechodzi w specjalny tryb oszczędzania energii. Wyłącza w nim zasobożerny ekran i kamerę, ale wciąż pozwala na korzystanie z podstawowych funkcji biometrycznych i odblokowywania przez kolejne 2,5 miesiąca.
Wszystko to Xiaomi oferuje (na razie na rynku chińskim) w cenie 3529 juanów (około 2000 złotych).
