Xiaomi w swojej ofercie ma produkty służące rozświetlaniu naszych mieszkań i domu. Są lampy sufitowe, mniejsze lampki funkcyjne, a teraz portfolio rozszerzyło się o coś jeszcze. Na rynku zadebiutowała klasyczna oprawa wpuszczana Mijia Downlight 3 Pro, kierunkowy reflektor Mijia Spotlight 3 Pro oraz zaawansowana wersja z czujnikiem obecności Mijia Downlight 3 Pro Presence-Sensing Edition. Wybór jest jak zwykle całkiem spory, więc przyjrzyjmy się, co producent oferuje tym razem.
Jaśniej, szerzej i bez oślepiania domowników
Xiaomi skupiło się tutaj na kluczowych parametrach, które decydują o komforcie przebywania w pomieszczeniu. Podstawowy model downlight oparto na wydajnym module LED o mocy 12W, który generuje strumień świetlny na poziomie 660 lumenów. To o imponujące 65 procent wyższa jasność w porównaniu do poprzedniej generacji. Do tego mamy tu szeroki kąt świecenia wynoszący 80 stopni sprawia, dzięki czemu światło równomiernie otacza całe pomieszczenie, skutecznie eliminując ostre cienie w kątach.

Zupełnie inne zadanie ma z kolei model Mijia Spotlight 3 Pro, stworzony z myślą o miłośnikach efektownego akcentowania detali wnętrza. Ten kierunkowy reflektor o mocy 13W generuje 550 lumenów przy węższym, skupionym kącie 36 stopni. Wyposażono go w fizyczny mechanizm pochylania w zakresie od 0 do 15 stopni, co pozwala precyzyjnie skierować promień światła na ulubiony obraz na ścianie, domową biblioteczkę czy dekoracyjną sztukaterię. Xiaomi pomyślało też o komforcie oczu, więc źródło światła w reflektorze cofnięto aż o 45 milimetrów w głąb czarnej, żebrowanej struktury antyodblaskowej. Dzięki temu współczynnik jasności UGR spadł do poziomu poniżej 10. Innymi słowy – światło jest miękkie, nie męczy wzroku i nie razi nas, nawet gdy patrzymy bezpośrednio w stronę sufitu.
Światło, które czyta w Twoich myślach
Najciekawszym modelem w nowej kolekcji jest jednak wariant Presence-Sensing Edition. Lampki z czujnikiem ruchu nie są żadną nowością, jednak tu Xiaomi postanowiło zrezygnować z tradycyjnych czujników pasywnej podczerwieni, które reagują wyłącznie na ruch fizyczny. Takie rozwiązania sprawdzają się lepiej na zewnątrz, podczas gdy wnętrza potrzebują innego podejścia. Producent postawił więc na zaawansowany radar 24 GHz oraz czujnik światła otoczenia.

Czym to się różni? Urządzenie z precyzją wykrywa obecność człowieka w pomieszczeniu i to bez wykonywania z jego strony żadnych gwałtownych ruchów. To właśnie minus standardowych rozwiązań, przy których trzeba wykonać wyraźny ruch, zamachać ręką czy przejść kilka kroków. Tu nie ma tego problemu. Możemy siedzieć przy biurku, pisać czy czytać książkę, a światło już zarejestruje te drobne zmiany w postawie.
To też lampka idealna na korytarz, który przemierzamy nocą idąc chociażby do toalety. W takich sytuacjach większość osób nie chce włączać zwykłego światła, by się nie rozbudzać. Model Presence-Sensing Edition z kolei wyczuje naszą obecność, rozjaśni się, generując miękkie światło, a kiedy wyjdziemy z pomieszczenia, po chwili zgaśnie. Jest też bardzo przydatna opcja zaprogramowania tych lamp tak, aby wejście do jednego pomieszczenia uruchamiało całą grupę połączonych opraw w sąsiednich strefach, co doskonale sprawdza się w długich korytarzach i strefach wejściowych.
Błyskawiczny Mesh 2.0, by wszystko działało jak należy
Wszystkie trzy modele z nowej serii Xiaomi Mijia wykorzystują zaawansowane diody o pełnym widmie z bardzo wysokim współczynnikiem oddawania barw na poziomie Ra97. Oznacza to, że kolory mebli, ubrań czy odcienie skóry w naszym domu wyglądają niezwykle naturalnie, niemal tak, jak w świetle słonecznym. Użytkownik może płynnie regulować temperaturę barwową w szerokim zakresie od ciepłego, relaksującego blasku 2700K do chłodnego, pobudzającego do pracy światła 5700K. Dodatkowo oprawy oferują funkcję płynnego ściemniania oraz delikatnego, stopniowego rozjaśniania i wygaszania, co chroni nasze oczy przed nagłym szokiem świetlnym w środku nocy.

Równie duży skok jakościowy dokonał się pod kątem systemowym. Cała seria opiera się teraz na nowym standardzie łączności Xiaomi Mesh 2.0. To sprawia, że po sparowaniu z kompatybilną bramką czas reakcji wielu urządzeń pracujących w sieci skrócił się o połowę, a proces parowania nowych żarówek przebiega aż o 80 procent szybciej niż w starszej wersji Mesh 1.0. Oprawy bez problemu integrują się z aplikacją mobilną Mijia, pozwalają na wygodne grupowanie, obsługują komendy głosowe za pośrednictwem asystenta XiaoAI i oferują nawet dedykowany, bardzo stonowany tryb nocny o minimalnej jasności.
W tym wszystkim nie zabrało oczywiście pewnego minusa. Chociaż ceny są świetne, bo wynoszą od jakichś 80 złotych do około 115 zł, to niestety z dostępnością jest na razie problem. Xiaomi wprowadziło te nowości w Chinach i jak zwykle nie wiadomo jeszcze, co z globalną premierą.
Źródło:JD
