To właśnie dlatego szybkowary wracają dziś do łask. W czasach, gdy większość z nas nie ma ochoty spędzać pół dnia przy garnkach, możliwość wrzucenia składników, zamknięcia pokrywy i zajęcia się czymś innym brzmi całkiem kusząco. Xiaomi najwyraźniej doszło do podobnego wniosku i postanowiło pokazać, że nawet tak tradycyjne urządzenie można zamienić w inteligentny element nowoczesnej kuchni. Nie będę ukrywać, już zapisałam sobie ten sprzęt na listę.
Więcej niż zwykły garnek pod ciśnieniem
Nowy Mijia Smart Pressure Cooker 2 Pro otrzymał pojemność 5 litrów i wykorzystuje indukcyjny system grzewczy o mocy 2200 W. To naprawdę ogromna różnica względem klasycznych modeli wykorzystujących grzałki o mocy około 1000 W. Indukcja przynosi tutaj szereg bardzo ważnych usprawnień, bo pozwala równomierniej rozprowadzać ciepło i znacznie szybciej doprowadzać potrawy do wrzenia, dzięki czemu cały proces gotowania trwa krócej, a na tym przecież najbardziej nam zależy.
Istotą szybkowarów jest praca pod ciśnieniem. Model od Xiaomi oferuje tu aż 112 kPa, osiągając temperaturę dochodzącą do 120°C. Według Xiaomi pozwala to skrócić przygotowanie wymagających dań, takich jak wołowina czy żeberka, nawet do około 15 minut, czyli o około 40 proc. względem starszych modeli pracujących przy ciśnieniu 70 kPa. Co więcej, szybkowar automatycznie dobiera przebieg ciśnienia do rodzaju przygotowywanej potrawy, dzięki czemu nie trzeba samodzielnie zastanawiać się nad odpowiednimi ustawieniami.

Producent pomyślał również o praktycznej stronie codziennego gotowania. W zestawie znajdują się dwa wymienne garnki. Jeden wykonano ze stali nierdzewnej 304 i przeznaczono do zup, duszenia mięsa czy gotowania z otwartą pokrywą. Drugi otrzymał ceramiczną, nieprzywierającą powłokę pozbawioną związków fluoru i sprawdzi się przede wszystkim do ryżu, kasz, owsianki czy deserów. Dzięki temu smaki poszczególnych potraw nie mieszają się ze sobą, a my nie musimy zastanawiać się, czy ryż przypadkiem nie przejął aromatu wczorajszego gulaszu, co czasem się zdarza w takich urządzeniach.
HyperOS wkracza do kuchni
Czy kogoś zdziwi fakt, że nawet szybkowar jest częścią ekosystemu Xiaomi? Mnie zupełnie nie dziwi, w końcu to nie zwykły garnek, a inteligentny sprzęt. Szybkowar współpracuje z aplikacją Mijia oraz ekosystemem HyperOS, dzięki czemu można zdalnie zaplanować gotowanie nawet z 24-godzinnym wyprzedzeniem, wybierać stopień miękkości przygotowywanych potraw czy korzystać z biblioteki ponad 100 przepisów dostępnych w chmurze. Obsługiwane są także komendy głosowe XiaoAI, pozwalające sprawdzić postęp gotowania bez podchodzenia do urządzenia.
Na panelu sterowania znalazł się szklany ekran z niewielkim wyświetlaczem oraz 10 trybów gotowania, w tym możliwość pracy z otwartą pokrywą. Dzięki temu urządzenie może pełnić również funkcję garnka do hot pota albo posłużyć do redukowania sosów po zakończeniu gotowania pod ciśnieniem, co akurat jest naprawdę świetną i przydatną w kuchni sprawą.

Xiaomi zadbało także o kwestie bezpieczeństwa. Chociaż niewiele osób się nad tym zastanawia, to przy tak wysokim ciśnieniu łatwo o wypadki, gdy urządzenie nie jest odpowiednio zabezpieczone. Tu na szczęście nie trzeba się tym martwić. Mijia Smart Pressure Cooker 2 Pro wykorzystuje automatyczny system chłodzenia i uwalniania ciśnienia, dzięki któremu pokrywę można otworzyć już po około 88 sekundach od zakończenia pracy. Producent zastosował również 18 różnych zabezpieczeń, obejmujących między innymi kontrolę temperatury, ochronę przed nadmiernym ciśnieniem oraz blokadę uniemożliwiającą przypadkowe otwarcie pokrywy. Wszystko po to, by gotowanie przebiegało szybko, przyjemnie i bez zmartwień o ewentualną katastrofę.
Ile kosztuje ta przyjemność? Nowy szybkowar został wyceniony w Chinach na 899 juanów, czyli około 500 złotych. Na razie producent nie poinformował, czy urządzenie trafi również na rynki międzynarodowe. Patrząc jednak na tempo, z jakim Xiaomi rozbudowuje swoją ofertę inteligentnych urządzeń domowych, trudno byłoby się zdziwić, gdyby prędzej czy później pojawił się także poza Chinami. Sama zresztą na to liczę, bo z chęcią zobaczyłabym go w swojej kuchni.
