Odkąd komplety dresowe adidas pojawiły się na rynku w latach 60., właściwie z miejsca stały się symbolem stylu. Naturalnie pierwotnie sportowców, w końcu do dzisiaj marka ma bardzo silne więzy z prawdopodobnie każdą dyscypliną sportową. Po to, aby z czasem stać się wymarzonym kompletem odzieży każdej osoby, niezależnie od tego jakiej subkultury częścią się czuło.
adSignature przypomina, dlaczego wszyscy kochamy dresy adidas. Willy Chavarria ze smakiem podkreślił kulturowe znaczenie tego klasyka streetweare’u
Oczywiście adidas nigdy nie przestał być marką dla sportowców, to w ramach Originals, czy ilifestylegowego ramienia biznesu imperium modowego, firma skontaktowała się z amerykańskim projektantem Willym Chavarrią, z którym chcieli wnieść trochę współczesnego ducha w kultowe klasyki. Tak się właśnie narodziła kolekcja adiosignature, proponująca kolory żywcem wzięte z lat 70., pełne wigoru, materiałów premium i wolności.

Pierwszy drop w ramach nowej serii adidas jest już dostępny do kupienia i mial swoją premierę w zeszłym tygodniu. Biorąc pod uwagę, jak obłędnie dobrze się prezentują, to chyba warto zacząć od najważniejsze wiadomości, że jest to pierwsza z cyklu kolaboracji ze znanym projektantem. Zresztą, jak sam Chavarria mówi:
adiSignature to brand, który Adidas i ja opracowaliśmy wspólnie, i który będzie ewoluować przez lata. To nowa metoda podejścia do tworzenia ponadczasowej oferty marki
Ciekawe jest to, że samo ogłoszenie brzmi jakby to było pierwsze spotkanie obydwu stron, ale tak się składa, że niemiecki producent już z projektantem współpracował. W zeszłym roku, również w ramach Adidas Originals, powstała cała kolekcja, która została zaprezentowana najpierw na wybiegach, a następnie została dopracowana pod konsumentów na całym świecie.


Dodatkowo, zakres współpracy również jest inny, bowiem tym razem nie jest to taka klasyczna kolaboracja, jak poprzednim razem. adiSignature to linia, którą gigant modowy będzie rozwijał niezależnie od projektanta, a w której Chavarria jest konsultantem artystycznym. Jednakże, to nie stanęło na przeszkodzie ku temu, żeby “dotyk” projektanta nie był widoczny wyraźnie w nowej linii. Jego charakterystyczny zmysł retro mógł się wyszaleć w przypadku przerabiania klasyków z lat 80.
Czytaj też: adidas ma dość spokojnych sneakersów? Nowa współpraca pokazuje zupełnie inne oblicze marki
Diabeł tkwi w szczegółach i to tam można dostrzec rękę Willy’ego Chavarriego, jak dwustronne zamki błyskawiczne, pięknie tutaj dopasowane logo sprzed lat oraz to warstwowe układanie się kolejnych warstw materiałów, które tworzą wrażenie lekkich i ciężkich jednocześnie. Z radością też informuję – bo wcale to nie jest takie oczywiste, kiedy mowa o dresach – że zarówno spodnie, jak i dresy to w co najmniej 83% jest bawełna, zaś użyty poliester pochodzi z recyklingu.

Warto też dodać, że nawet jeżeli ktoś nie jest zainteresowany krojem, to dobrze jest sprawdzić stronę z nową linią adiSignature dla samej sesji zdjęciowej. Została ona wykonana przez artystkę Briannę Capozzi, która lekką atmosferą kadrów skontrowała oversize’owy, wizualnie ciężki odbiór odzieży. Sama przyjemność podziwiać wynik jej pracy.
Źródło: wallpaper
