Efektem amerykańsko-koreańskiej współpracy jest Air Taxi – pojazd latający typu PAV (Personal Air Vehicle). Maszyna wyprodukowana przez Hyundaia jest w 100 procentach elektryczna, startuje i ląduje w pionie, może wznieść się na wysokość maksymalnie 600 metrów i osiągnąć prędkość maksymalną 180 km/h.

PAV będzie mógł pokonać dystans 100 km, a na pokładzie znajdzie się miejsce dla czterech pasażerów. Co ciekawe, będą oni mieli do dyspozycji spadochrony niezbędne w razie wypadku.

Zgodnie z zapowiedziami Ubera, pierwsze latające taksówki mogłyby wejść do użytku komercyjnego już w 2023 roku. Na razie tylko w Stanach Zjednoczonych. Co ciekawe, tylko w początkowej fazie projektu pojazdami sterować będą kierowcy. Później pojazdy mają być w pełni autonomiczne.

 

 

Jeśli usługa okaże się sukcesem w Stanach, na pewno zostanie rozszerzona na inne kraje. Pytanie tylko, czy pozwolą na to regulacje prawne dotyczące m.in. bezpieczeństwa powietrznego.

Kiedy pisaliśmy o latającym samochodzie PAL-V, producenci podawali informację, że kierowca pojazdu będzie musiał posiadać oprócz prawa jazdy także uprawnienia pilota. Uber na razie nie podał takich informacji.

W ramach usługi Uber Elevate na razie obsługiwane są loty helikopterem w Nowym Jorku, ale cele projektu są o wiele bardziej ambitne. Właściciele Ubera i Hyundaia zapewniają, że to przyszłość transportu.