„Zabójca z Twittera” skazany na śmierć. Zabił i poćwiartował dziewięć osób

30-letni Takahiro Shiraishi, nazywany „zabójcą z Twittera”, został skazany na śmierć przez japoński sąd. Mężczyzna przebywał w areszcie od 2017 roku, kiedy to zatrzymano go w związku z zaginięciem 23-letniej kobiety.
„Zabójca z Twittera” skazany na śmierć. Zabił i poćwiartował dziewięć osób

Takahiro Shiraishi usłyszał zarzuty dotyczące morderstwa, gwałtu, rozczłonkowania i przechowywania ciał dziewięciu ofiar – ośmiu kobiet i jednego mężczyzny w wieku od 15 do 26 lat. Zamordowany mężczyzna był przyjacielem jednej z zabitych kobiet i zginął, bo próbując ją odnaleźć trafił do Shiraishiego.

Nazwisk ofiar „zabójcy z Twittera” nie ujawniono ze względu na szacunek dla ofiar i ich bliskich.

W związku z ogromnym zainteresowaniem, jakie sprawa budzi w Japonii, wyrokowi na żywo przysłuchiwało się ok. 400 osób, chociaż w sądowej sali znajdować się mogło jedynie 16 osób – podały lokalne media.

W czasie procesu 30-latek przyznał się do zamordowania i rozczłonkowania ofiar. Podano również, że skazany nie zamierza odwoływać się od wyroku, co oznacza, że kara śmierci pozostaje w mocy, do czasu podpisania przez ministra sprawiedliwości nakazu egzekucji.

Data egzekucji skazanego do końca nie będzie podana do publicznej wiadomości. Kary śmierci w Japonii wykonuje się przez powieszenie, a datę egzekucji upublicznia po jej wykonaniu. Sam skazany również nie zna daty wykonania wyroku, a od decyzji sądu do egzekucji zazwyczaj mijają lata.

Japonia jest jednym z nielicznych krajów rozwiniętych, w których kara śmierci wciąż obowiązuje. Poparcie społeczne dla tego prawa jest nadal wysokie. Obecnie w celach śmierci w Japonii na egzekucję oczekuje około stu skazanych.

Zabójca z Twittera i jego ofiary

Shiraishi wpadł w ręce policji w październiku 2017 roku. Policja chciała przeszukać jego mieszkanie w Zama na przedmieściach Tokio, w związku z zaginięciem 23-latki. TV Asahi podaje, że w trakcie czynności znaleziono kilka pojemników zawierających ludzkie głowy i kości odarte z mięsa. Mężczyzna został aresztowany.

Media nazwały go „zabójcą z Twittera”, bo na swoje ofiary wybierał osoby, które właśnie na Twitterze dzieliły się z innymi myślami samobójczymi i pisały, że planują się zabić. Shiraishi miał kontaktować się z autorami wpisów przez internet, proponując pomoc w zakończeniu życia – podaje agencja informacyjna Jiji.

Próbując zwabić zrozpaczone młode kobiety do swojego mieszkania, miał nawet twierdzić, że również ma myśli samobójcze i zamierza odebrać sobie życie razem z ofiarą. Gdy udało mu się sprowadzić wybraną osobę do mieszkania, dusił ją i gwałcił.

Seria zabójstw po raz pierwszy wyszła na jaw, kiedy zaginęła 23-letnia kobieta. Brat zaginionej uzyskał dostęp do jej konta na Twitterze, gdzie natrafił na niepokojącą wymianę wiadomości. W jednej z nich podana była lokalizacja mieszkania Shiraishiego. Policja weszła do jego mieszkania 31 października 2017 roku.

Japońskie media określiły mieszkanie mężczyzny „domem grozy” po tym, jak śledczy znaleźli w nim dziewięć głów oraz dużą liczbę kości rąk i nóg ukrytych w lodówkach i skrzynkach z narzędziami.

Linia obrony upada

Od początku rozprawy prokuratorzy domagali się dla Shiraishiego kary śmierci. Prawnicy oskarżonego twierdzili, że jest winny znacznie mniej obciążającego czynu – „zabójsta za zgodą”. Adwokaci twierdzili, że ofiary wyraziły zgodę, aby mężczyzna odebrał im życie.

Linia obrony upadła, gdy sam Shiraishi zakwestionował tę wersję wydarzeń i przyznał, że zabił bez zgody ofiar.

Sędzia Naokuni Yano, który wydał werdykt, nazwał zbrodnie „przebiegłymi i okrutnymi” i uznał oskarżonego za „w pełni odpowiedzialnego” za swoje czyny. – Żadna z dziewięciu ofiar nie zgodziła się na śmierć, nie wyraziła też milczącej zgody. (…) To niezwykle przerażające, że odebrano życie dziewięciu młodym ludziom. Godność ofiar została zdeptana – powiedział Yano.

Sprawa „zabójcy z Twittera” rozbudziła w Japonii dwie poważne dyskusje – nad bezpieczeństwem mediów społecznościowych i nad coraz powszechniejszym zjawiskiem samobójstw wśród młodych ludzi.

Japonia od dawna walczy z jednym z najwyższych wskaźników samobójstw w uprzemysłowionym świecie. Liczby spadły od czasu wprowadzenia środków zapobiegawczych ponad dziesięć lat temu, ale wiele wskazuje na to, że pandemia spowoduje ponowny ich wzrost.

Katarzyna GrzelakK
Napisane przez

Katarzyna Grzelak

Redaktorka i dziennikarka, która nie boi się żadnego tematu - od życia gwiazd po życie w gwiazdach. Poza pracą mama dwójki słodkich, choć niezbyt grzecznych urwisów.