Żyjący w drugiej połowie Triasu, około 240 mln lat temu, gad wydawał się – przynajmniej na podstawie skamielin – czymś niemożliwym. Gdy pierwszy raz zidentyfikowano jego kości 100 lat temu, nikt nie był w stanie zrozumieć jak takie zwierzę długości do 6 metrów dawało radę się poruszać.

 

 

”Niewiele” wcześniej przed pojawieniem się tanystropheusa na Ziemi nastąpiła tzw. matka wielkich wymierań. 252-245 mln lat temu w końcówce permu z planety zniknęło 90-95 proc. gatunków morskich. Kolejne lata były początkiem zasiedlania Ziemi przez dinozaury.

– Czy to stworzenie chodziło po lądzie czy żyło w oceanie? Czy znalezione kości kilku 6-metrowych i jednego 1,5 metrowego to były dorosłe i młody, czy może dwa różne gatunki – Olivier Rieppel z Field Museum of Natural History Chicago powtarza pytania zadawane sobie przez kolejne pokolenia paleontologów.

Jego zespół poddał ponownemu badaniu czaszkę jednego z większych osobników. Została ona zmiażdżona, ale kości nie brakowało. Po zeskanowaniu w trzech wymiarach dały się ułożyć jak cyfrowe puzzle. Dzięki temu znaleziono ważne anatomiczne wskazówki.

– To czaszka morskiego zwierzęcia. Pierwsza z brzegu cecha świadcząca o tym, to nozdrza umieszczone na górze pyska pozwalające oddychać przy lekkim wynurzeniu głowy. Z punktu widzenia biomechaniki ta budowa ciała nie miałaby sensu na lądzie – wyjaśnił Rieppel.

Gdy oceniono kości mniejszego osobnika okazało się, że należą już do dorosłego zwierzęcia. To znaczy, że tanystropheus miał swojego małego kuzyna z innego podgatunku. Pierwszego nazwano T. hydroides (nawiązując do mitycznej Hydry) a mniejszego T. longobardicus.

Mogły żyć w tym samym środowisku wodnym, tłumaczy ekspert, bo jadały inne rzeczy. Większy ryby i cefalopody jak ośmiornice (miał do tego cały arsenał ostrych zębów), a mniejszy mógł mieć w diecie bezkręgowce jak np. krewetki. – Tanystropheus mógł chować ciało a używać długiej szyi by polować z zaskoczenia – dodaje Rieppel.

Zwierzęta te musiały sobie dość dobrze radzić, bo opanowały niemal wszystkie oceany. Ich kości znajdywano w Europie, Izraelu czy Chinach. Nowe spojrzenie na tego starego gada opublikowano w czasopiśmie ”Current Biology”.