Leonor Fini (1907–1996) była sławną ekscentryczną artystką, królową paryskich salonów. Konstanty Jeleński (1922–1987) to jej życiowy partner, wybitny intelektualista związany z paryską „Kulturą”, promotor dzieł i przyjaciel m.in. Gombrowicza oraz Miłosza. Podczas przygotowań do wystawy w warszawskim Muzeum Literatury „Leonor Fini i Konstanty A. Jeleński. Portret podwójny” (14 października–30 grudnia br.) doszło do zaskakującego odkrycia... archeologicznego. „Zostałam zaangażowana do przeglądu pamiątek, stanowiących fragment paryskiej kolekcji z gabinetu Jeleńskiego. Szczególną uwagę zwróciłam na drewnianą maskę egipską: niewielkich rozmiarów rzeźbę głowy przytwierdzoną do prostokątnej podstawy obitej welurem” – mówi historyk sztuki Malwina Domagała z Muzeum Literatury. Jak wyjaśnia, placówka weszła w posiadanie wielu przedmiotów należących do Jeleńskiego: dokumentów, książek i suwenirów (figurki, instrument z Afryki, gliniane naczynia). Maska wydawała się szczególnie wartościowa: „Jako historyk sztuki zwróciłam uwagę na niezwykłość opracowania plastycznego. Precyzyjny, delikatny modelunek, harmonijne piękno, sposób wyrzeźbienia twarzy wskazują na szczególny artyzm, wielki kunszt i doskonałość twórców tej rzeźby”. O ocenę odkrytego obiektu poprosiła archeologa dr. Fabiana Welca z Instytutu Archeologii UKSW, egiptologa specjalizującego się m.in. w datowaniu rzeźb egipskich. Przeprowadzona przez niego analiza wykazała, że maska jest oryginalna. A skąd pochodzi, jak ją można datować i kogo przedstawia? Rezultaty niemal detektywistycznej pracy dr. Welca okazały się zaskakujące.

SARKOFAG Z BRODĄ

Ze względu na wymiary maski jest prawie pewne, że stanowiła część twarzową sarkofagu (rzadko znajdowane są w Egipcie naturalnych rozmiarów rzeźby drewniane). „To wielkość typowa dla sarkofagów, zwłaszcza z okresu Nowego Państwa (XVI–XI w. p.n.e.)” – wyjaśnia „Focusowi Historia” dr Welc. Dowodem na takie przeznaczenie wizerunku są też otwory w policzkach. Zachowały się w nich fragmenty czopów, za których pomocą maska była przytwierdzona do  pokrywy sarkofagu. „Takie trumny antropoidalne (w kształcie człowieka), wykonywano z kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu fragmentów drewna. W starożytnym Egipcie było ono towarem deficytowym. Elementy sarkofagu łączono więc pieczołowicie ze sobą na wtyki, skoble itp.” – mówi dr Welc.

Ze wstępnych oględzin maski wynika też, że rzemieślnicy pokryli ją gipsem i pomalowali, prawdopodobnie na kolor ciemnożółty. To sprawiało, że otwory na czopy były zupełnie niewidoczne. W brodzie zachował się niewielki otwór z tkwiącym wciąż drewnianym trzpieniem. To oznacza, że maskę zdobiła tzw. sztuczna broda wskazująca, że mamy do czynienia z wizerunkiem mężczyzny. Bródka podkreślała związek właściciela sarkofagu z bogiem Ozyrysem – władcą państwa umarłych.Te dane nie wystarczą jednak do precyzyjnego datowania maski. „Trumny antropoidalne były wytwarzane począwszy od okresu Nowego Państwa, praktycznie do końca historii starożytnego Egiptu. Idealnie byłoby, gdybyśmy mieli kompletny sarkofag z zachowaną inskrypcją hieroglificzną. Nawet jeśli tekst nie zawierałby imienia jego właściciela, moglibyśmy precyzyjnie wydatować zabytek na podstawie paleografii znaków i zastosowanych specyficznych zwrotów i formuł gramatycznych. Archeolog, mając przed sobą taki niekompletny obiekt, »wyrwany« z oryginalnego kontekstu, skazany jest na określenie jego wieku po tzw. drugorzędnych cechach diagnostycznych” – wyjaśnia Fabian Welc. W tym wypadku elementem diagnostycznym jest stylistyka oblicza z maski. Egiptolodzy potrafią wydatować dzieła z dokładnością do okresu panowania poszczególnych faraonów.

CZYTANIE Z TWARZY

„Zwraca uwagę bardzo wysoki poziom artystyczny wykonania maski. Stylistycznie dorównuje obiektom znajdującym się w czołowych muzeach na świecie. Zdradza cechy, które pozwalają ją datować na końcówkę tzw. okresu post-Amarny” – uważa dr Welc. Mowa o krótkim okresie po nieudanej rewolucji religijnej i politycznej faraona Echnatona (który przeniósł stolicę do Amarny i próbował zastąpić egipskie bóstwa jednym bogiem Atonem). Zerwano wtedy z utartymi schematami w sztuce. Wytworzył się bardziej naturalistyczny, swobodny styl w rzeźbie i malarstwie. Od panowania Echnatona i jego bezpośrednich następców wyobrażenia bóstw w postaci ludzkiej zyskały bardziej indywidualny charakter; stały się przez to bardziej zmysłowe dla współczesnego odbiorcy. „Choć po śmierci Echnatona (ok. 1336 r. p.n.e.) pod względem polityczno-religijnym wszystko wróciło do normy, stolica znowu znalazła się w Tebach, to duch Amarny pozostał w sztuce. Jego kwintesencją jest znany w świecie wizerunek królowej Nefertiti, żony Echnatona” – stwierdza Fabian Welc. Post-Amarna to także czasy panowania sławnego faraona Tutanchamona. „Pojawiły się wtedy bardzo sensualistyczne rzeźby przedstawiające władców i bogów. Ilustruje to seria posągów ukazujących boga Amona z obliczem młodocianego Tutanchamona. Charakterystyczny dla tych wizerunków jest zindywidualizowany wyraz twarzy, podkreślony przez wymodelowane naturalistycznie usta i oczy” – wyjaśnia Welc.