Podobnie jak w przypadku pozostałych zaburzeń osobowości, osobowość histrioniczna ma prawdopodobnie genezę biologiczną i środowiskową. Często wykształca się u dzieci, które musiały rywalizować z rodzeństwem o uwagę opiekunów lub gdy rodzice również byli histrioniczni – zachodzi zarówno dziedziczenie cech, jak i uczenie się wzorców zachowania od rodziców. Badanie zdrowia psychicznego Madsena wykazuje cechy narcystyczne i psychopatyczne. Specjaliści twierdzą, że jest niebezpieczny dla otoczenia.

Najnowsze szczegóły zbrodni zostają ujawnione w marcu 2019 roku – na komputerze w laboratorium podejrzanego śledczy znajdują nagrania przedstawiające niezwykle brutalne morderstwa kobiet. Niektóre są palone i wieszane. Nagrania są prawdziwe – to nie jest inscenizacja. Sprawcy pozostają niezidentyfikowani. Madsen ma oczywiście wymówkę – twierdzi, że inne osoby w firmie też miały dostęp do tego dysku.

Śledczy ustalają, że na kilka dni przed rejsem z Kim Wall mężczyzna pytał inne kobiety, czy zechciałyby wybrać się z nim na wycieczkę łodzią podwodną. Krótko przed tym, jak zabrał dziennikarkę w jej ostatnią podróż, na komórce obejrzał film przedstawiający odcinanie głowy. W trakcie procesu ujawniane są kolejne fakty z życia Madsena, które pokrywają się z tym, co znaleziono na komputerze w jego firmie. Zeznania w sądzie składają kochanki wynalazcy, ponieważ – jak się okazało – miał z żoną tzw. otwarte małżeństwo i oboje spotykali się z innymi partnerami. Kobiety potwierdzają fascynację duńskiego wynalazcy sadomasochizmem i filmami zawierającymi sceny gwałtów, tortur czy zabójstw, często prawdziwych. Jedna z kobiet zeznaje, że Madsen podduszał ją w łóżku. Inna mówi o ich wizytach w klubach dla fanów BDSM. Twierdzi też, że wystąpił w co najmniej dwóch filmach pornograficznych. Kolejna zeznaje, że uprawiali seks na pokładzie Nautilusa.


KARA

Madsena broni kobieta – Betina Hald Engmark. Przekonuje, że jej klient jest niepoczytalny i może zostać skazany jedynie za to, do czego się przyznał, czyli zbezczeszczenie zwłok (za co grozi sześć miesięcy więzienia). Linia obrony nie znajduje uznania w oczach sędziów. – Pozwany wielokrotnie zmieniał zeznania. Badania specjalistów nie wykazały, aby przyczyną śmierci Kim Wall był wypadek – stwierdza sędzia Anette Burko. Uznaje Petera Madsena winnym morderstwa z premedytacją, napaść na tle seksualnym i zbezczeszczenie zwłok oraz ogłasza wyrok: dożywotnie więzienie. To najsurowsza kara, rzadko orzekana w Danii. Odczytanie werdyktu transmitują duńskie i szwedzkie media. Peter Madsen słucha ze spuszczoną głową. Po ogłoszeniu wyroku sędzia motywuje podjętą decyzję. Uważa przestępstwo za „cyniczne”, uznaje, że napaść seksualna i zabójstwo dziennikarki były zaplanowane i bardzo okrutne.

Madsen do końca utrzymuje, że nie zabił Kim Wall, przyznaje się tylko do rozczłonkowania jej ciała. Dlaczego to jednak zrobił – tego wyjaśnić się nie udało. W swym ostatnim słowie przeprasza obecnych na sali sądowej rodziców swej ofiary. Zostaje odprowadzony do aresztu Vestre, gdzie spędził poprzednie osiem miesięcy. Może tam przyjmować odwiedziny jedynie adwokata. Wolno mu oglądać telewizję, ale zabronione jest korzystanie telefonu komórkowego czy komputera. Po uprawomocnieniu wyroku – co może potrwać nawet kilka miesięcy, bo jego adwokat już zapowiedział wniesienie apelacji – zostanie osadzony w zakładzie karnym Herstedvester na przedmieściach Kopenhagi. Wyroki odsiadują tam najwięksi duńscy przestępcy, uznani za wyjątkowo niebezpiecznych: 150 osób, z czego 95 proc. to mężczyźni. W więzieniu Peter Madsen będzie miał prawo nosić prywatne ubrania i używać własnych środków czystości. Będzie mógł utrzymywać kontakty z innymi osadzonymi, jeśli wyrazi na to zgodę. Będzie miał prawo wypożyczyć telewizor, gry komputerowe czy Playstation. Będzie mógł podjąć pracę w jednym z więziennych warsztatów, a nawet kształcić się przez 37 godzin tygodniowo.

 

MEDIA

Rok po śmierci Kim Wall w Szwecji ukazała się jej biografia napisana przez rodziców „The Book of Kim Wall: When Words End” (Kim Wall: kiedy brakuje słów). Ingrid Wall nie ukrywa, że pisanie było dla niej formą terapii po stracie córki. „Była osobą zaangażowaną, o silnej woli. Chciałam, żeby tak została zapamiętana. By myślano o niej jako o człowieku i dziennikarce, nie jako o ofierze” – tłumaczy pogrążona w żałobie matka. W książce znajdują się nie tylko rozdziały dotyczące śmierci Kim Wall czy szczegółów śledztwa i spotkania z mordercą w sądzie, ale i opowieści z jej dzieciństwa. Niebawem powstanie na jej podstawie serial „The Investigation” stacji RTL. Tymczasem internauci doszukują się podobieństw między zbrodnią a bestsellerową serią kryminałów „Millenium”. Inni szukają zbieżności z powieścią Juliusza Verne’a „20 000 mil podmorskiej żeglugi”, której bohater, kapitan Nemo, przetrzymywał na pokładzie swego Nautilusa pasażerów wbrew ich woli. Zgodnie z ostatnim życzeniem ciało kapitana Nemo wraz z łodzią podwodną zostaje zatopione i osiada na dnie oceanu. Nautilus zbudowany przez Petera Madsena został zniszczony przez państwo duńskie, a 48-latek wieczność spędzi za kratami.

Myślę sobie czasem, co by się stało, gdyby jednak spodobał mu się film „Amatorzy w kosmosie”. Gdyby przyjechał do Warszawy, gdybym wręczyła mu tę nagrodę, zrobiła z nim wywiad, może nawet pojechała do Danii i popłynęła w rejs... Jestem wdzięczna Maxowi Kestnerowi, że w filmie pokazał Madsena bez retuszu. I cieszę się, że to jednak dłoń reżysera uścisnęłam na scenie. Jedno wiem na pewno – na pokład łodzi podwodnej nie wsiądę za żadne skarby. Uraz pozostał.