Rzymskie mozaiki wplecione w rafię
Rafia przez lata kojarzyła się głównie z plażowymi koszykami, luźnymi piknikami czy letnimi kapeluszami. Generalnie raczej z luzem niż elegancją. Bulgari udowadnia jednak, że ten plastyczny, naturalny materiał można przenieść na salony, bez utraty lekkości, ale z odpowiednią elegancją. Wzorzysta faktura nowej wersji Serpenti Forever ozdobiona została misternym motywem Calla, wyplecionym z jasnej, zielonej oraz białej rafii.
Jednak sam wzór nie jest tu po prostu dziełem inwencji twórczej, tylko inspiracji historią Wiecznego Miasta – a konkretnie zabytkowymi, geometrycznymi mozaikami zdobiącymi antyczne Termy Karakalli w Rzymie. Słynne, wachlarzowe kompozycje z rzymskich mozaik posłużyły jako baza dla ręcznego haftu. Zastosowanie rafii przełamuje typowy dla marki, mocno biżuteryjny charakter torebki, nadając jej lekkiego, wyrafinowanego stylu, który równie świetnie wygląda podczas weekendowego wyjazdu za miasto, jak i w centrum metropolii.

Mimo wakacyjnej metamorfozy model zachował wszystkie elementy rozpoznawcze, za które kolekcjonerki na całym świecie pokochały linię Serpenti. Torebkę zwieńcza ikoniczne, magnetyczne zapięcie w kształcie głowy węża, wyfrezowane z pozłacanego mosiądzu. Miso kunsztownie wykończono emalią w subtelnym odcieniu jasnego oliwinu, a w miejscu oczu gada osadzono głęboki, czarny onyks.
Na szczęście przy tym wszystkim projektanci nie zapomnieli, że torebka powinna być funkcjonalna i wygodna. Dlatego w zestawie znajdziemy regulowany pasek łączący miękką skórę z misternym łańcuszkiem przypominającym łuski węża. Wnętrze torebki skrywa jasną podszewkę z delikatnej skóry nappa, płaską kieszonkę na drobiazgi oraz małe lusterko z opcją personalizacji, by szybko poprawić makijaż. Każdy egzemplarz powstaje we Włoszech, gdzie doświadczeni rzemieślnicy ręcznie nanoszą haft na skórzaną bazę.



W tym wydaniu rafia idealnie nadaje się jako uzupełnienie letniej garderoby. Torebkę – dostępną też w odcieniach beżu i bieli – można więc nosić do przewiewnych, lnianych sukienek, białych koszuli oversize czy jasnych klasycznych jeansów. Dobrze dogada się po prostu z lekkimi ubraniami, które ją dopełnią, a nie przytłoczą, bo aż szkoda byłoby, by to małe dzieło sztuki zostało przyćmione.
A na koniec coś, czego chyba nikt nie lubi, czyli cena. Tu nawet nie można użyć klasycznego „tanio nie jest”, bo to byłoby niedopowiedzenie roku. Bulgari wyceniło bowiem to cudeńko na 5500 euro, czyli jakieś 24 tys. złotych. Fanów marki to nie zaskoczy, inni mogą przecierać oczy z szoku. Niezależnie jednak od tego, do której grupy należycie, to chyba każdy przyzna, że torebka jest naprawdę piękna.
