powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Styl życia

Zapomnij o kolejnej kawie. Jak pokonać popołudniowy spadek energii?

Większość z nas zna ten moment w ciągu dnia, kiedy dochodzi czternasta lub piętnasta, a głowa nagle staje się ciężka jak z ołowiu. Do końca pracy zostało jeszcze parę wyzwań, maile same się nie napiszą, a my mamy właśnie kryzys.

J
Joanna Marteklas
2h temu·3 minuty·
Zapomnij o kolejnej kawie. Jak pokonać popołudniowy spadek energii?
Chcesz czytać więcej treści jak „Zapomnij o kolejnej kawie. Jak pokonać popołudniowy spadek energii?"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Taki popołudniowy spadek energii zwykle wywołuje taką samą reakcję – kolejna kawa albo coś słodkiego, by podnieść poziom cukru. Jasne, to działa, jednak na krótko, po potem energia znów spada i tak w kółko. Na szczęście są znacznie skuteczniejsze sposoby.

To nie zmęczenie, to rollercoaster w żyłach

Eksperci od żywienia są w tej kwestii wyjątkowo zgodni – popołudniowa mgła mózgowa to w większości przypadków efekt tego, co i jak jedliśmy od samego rana. Największym winowajcą są gwałtowne skoki i spadki poziomu cukru we krwi. Jeśli nasz obiad składał się głównie z prostych węglowodanów, to organizm dostaje wtedy potężny zastrzyk glukozy. W odpowiedzi wyrzuca spory ładunek insuliny, poziom cukru drastycznie spada, a my czujemy się tak, jakby ktoś nagle odciął nam zasilanie.

Co z tym zrobić? Rozwiązanie wcale nie wymaga przechodzenia na głodówki czy skomplikowane diety. Kluczem są zbalansowane posiłki, które trawią się wolniej i dostarczają paliwa stopniowo. Dietetycy radzą, by na naszym talerzu zawsze znajdowała się święta trójca, czyli białko, zdrowe tłuszcze i błonnik.

Białko (np. chude mięso, ryby, jaja czy strączki) spowalnia trawienie i daje długotrwałe uczucie sytości. Tłuszcze (z oliwy, orzechów czy awokado) sprawiają, że energia uwalnia się równomiernie, a błonnik zawarty w warzywach i pełnych ziarnach chroni przed nagłymi wyrzutami insuliny. Gdy zjemy na obiad miskę z komosą ryżową, pieczonymi warzywami, kurczakiem i oliwą, organizm podziękuje za to stabilną koncentracją aż do wieczora. Z kolei pomijanie obiadu w imię nadrabiania zaległości w pracy to najprostsza droga do tego, by o piętnastej opaść z sił.

Lepiej postawić na mądrą przekąskę i zmiany nawyków

A co, jeśli doskonale wiemy, że wasz organizm i tak ma tendencję do zaliczania dołka dokładnie o tej samej porze? Eksperci sugerują prosty zabieg – działanie z wyprzedzeniem. Zamiast czekać, aż dopadnie nas senność i nieodparta ochota na batonika, lepiej sięgnąć po małą, wartościową przekąskę na jakieś pół godziny przed kryzysem.

Nie chodzi tu o słodkości, bo one tylko pogłębią problem. Świetnie sprawdzi się natomiast jogurt naturalny z garścią owoców i orzechów, razowy krakers z serem, garść prażonej ciecierzycy albo warzywa z humusem. Połączenie białka i błonnika utrzyma poziom glukozy w wodzy, a my nawet nie zauważymy, kiedy minęła felerna godzina.

Drugim, banalnie prostym, a masowo ignorowanym czynnikiem jest odwodnienie. Pijemy kawę, herbatę, a o zwykłej wodzie przypominamy sobie często dopiero wieczorem. Tymczasem badania jednoznacznie pokazują, że ubytek wody w organizmie na poziomie zaledwie 1–2 procent masy ciała wywołuje zauważalne uczucie znużenia, pogarsza nastrój i drastycznie obniża sprawność myślenia. Często to, co bierzemy za senność lub głód, jest po prostu cichym wołaniem organizmu o szklankę wody. Pijmy więc ją regularnie, małymi łykami przez cały dzień, a jasność umysłu powróci zadziwiająco szybko.

Na koniec zostaje kwestia, o której w pracy biurowej łatwo zapomnieć – ruch. Siedzenie w jednej pozycji przez kilka godzin spowalnia krążenie krwi i sprawia, że do mózgu dociera mniej tlenu. Nie trzeba oczywiście od razu robić serii pompek na środku open space’a. Wystarczy wstać od biurka na pięć minut, wyjść na krótki spacer po korytarzu, przewietrzyć pokój czy zrobić parę skłonów. Tu świetnie sprawdzają się przypomnienia, wbudowane w większość smartwatchy czy opasek. Dają one znać, że za długo już siedzimy, a przy okazji też przypominają o piciu wody.

Jak więc widać, radzenie sobie z popołudniowym spadkiem energii wcale nie jest trudne. Jasne, wymaga jak zwykle trochę wysiłku, ale naprawdę warto. Drobne zmiany w nawykach będą procentować, nie tylko większą energią, tylko ogólnie lepszym zdrowiem.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Zapomnij o kolejnej kawie. Jak pokonać popołudniowy spadek energii?"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX