Zwierzęta różnie przygotowują się na zimę. Ptaki, które łatwo przemieszczają się na duże odległości, często emigrują w cieplejsze rejony. Część ssaków, takich jak jenot, borsuk czy niedźwiedź, zimę przesypia. Gady, płazy, owady, nietoperze, chomiki i jeże hibernują. Pozostałe zwierzęta pozostają aktywne, wcześniej przygotowując zapasy, zmieniając dietę, tryb życia lub wygląd. Niestety to przystosowanie obraca się teraz przeciwko nim.

BIAŁA PUŁAPKA

Przygotowania rozpoczynają jesienią, gdy dzień staje się krótszy. Do podwzgórza w ich mózgu dociera mniej światła, przez co zwiększa się produkcja melatoniny, uruchamiając proces linienia. Ssaki, które pozostają aktywne, zaczynają stopniowo zrzucać letnią sierść. W jej miejscu pojawia się prawdziwe zimowe futro – zarówno podszerstek, jak i włosy okrywowe są znacznie dłuższe i gęstsze, a w przypadku dziesięciu gatunków na świecie zmienia się też ich kolor na biały. Trzy z nich żyją w Polsce: to łasice z podgatunku Mustela nivalis, gronostaje oraz zające bielaki. Biała sierść umożliwia utrzymanie temperatury ciała (odbija ciepło i nie daje mu się rozproszyć), ale także pozwala zwierzętom stopić się z białym otoczeniem.

Zwierzęta nie potrafią świadomie kontrolować bielenia, odbywa się bez ich woli. – Proces ten może natomiast opóźniać lub przyspieszać temperatura. W listopadzie i grudniu jest ona dosyć niska. Zwierzęta otrzymują sygnał świetlny (skracający się dzień) i termiczny (robi się chłodno), więc zaczynają linieć. Sęk w tym, że śnieg pojawia się coraz później, dopiero w styczniu/lutym, więc białe ssaki wpadają w pułapkę – mówi prof. Karol Zub z Instytutu Biologii Ssaków Polskiej Akademii Nauk w Białowieży. Łasice dobrze przystosowały się do polowania na gryzonie – podłużny kształt i niewielkie rozmiary pozwalają im wciskać się do niewielkich norek. Takie proporcje ciała sprawiają jednak, że na bieganie zużywają więcej energii, szybko tracą też ciepło.