Skóra z ananasa i grzybów
Przemysł modowy i technologiczny od lat szuka alternatywy dla klasycznej skóry naturalnej, której produkcja wiąże się z etycznymi kontrowersjami związanymi z hodowlą i zabijaniem zwierząt, dużym śladem środowiskowym i intensywną obróbką chemiczną. Odpowiedzią mają być tzw. „vegan leathers”, czyli materiały tworzone z włókien roślinnych lub grzybni. Jednym z najbardziej znanych przykładów jest Piñatex, materiał produkowany z włókien liści ananasa. Coraz większe zainteresowanie budzi także mycelium, czyli grzybnia którą można wykorzystać do tworzenia biodegradowalnych alternatyw dla skóry. Eksperymentują z nimi już największe marki. Adidas stworzył prototyp modelu sneakersów Stan Smith Mylo wykonany ze skóry z grzybni, a Apple wprowadził akcesoria z materiału FineWoven bazujący na komponentach roślinnych.
Polimery z kukurydzy zamiast plastiku
Przez dekady technologia opierała się na tworzywach sztucznych produkowanych z ropy naftowej, takich jak PET czy PP. Dziś coraz większą rolę zaczynają odgrywać biopolimery, szczególnie PLA (kwas polimlekowy) produkowany m.in. z kukurydzy lub trzciny cukrowej. PLA odpowiada już za około jedną trzecią rynku bioplastików i jest jednym z najczęściej wykorzystywanych biodegradowalnych materiałów. Jest stosowany nie tylko w opakowaniach, ale również w medycynie – do produkcji szwów chirurgicznych, implantów czy stentów. Jest także popularnym elementem wykorzystywanym w druku 3D, oferowanym m.in. przez polskich producentów.
Recykling staje się nowa normą
Choć do niedawna materiały z wtórnego obiegu kojarzyły się z produktami niższej jakości, teraz są obecne w światowym designie i topowych markach. Adidas i Reebok już ogłosiły, że zastąpiły cały dziewiczy poliester tym z recyklingu (rPET), w ofercie Pumy takie materiały mają odpowiadać za 75% oferty. Nawet Prada wykorzystuje regenerowany nylon. Ubrania z odzyskanego materiału, np. ze starych sieci rybackich, znajdują się również w ofercie polskich marek premium jak NAGO.
Coraz ciekawsze są też projekty związane z ponownym wykorzystaniem odpadów konsumenckich. Na Słowacji, w ramach pilotażowych projektów, zużyte wkłady do podgrzewaczy tytoniu IQOS są przetwarzane i wykorzystywane jako element mieszanek asfaltowych przy budowie dróg. W Czechach z kolei powstała limitowana kurtka będąca efektem współpracy tej marki i Steve’a Aokiego. Jej wypełnienie wykonano z materiału odzyskanego z ponad tysiąca zrecyklingowanych wkładów tytoniowych.
Elektronika do rozkładu
W świecie elektroniki użytkowej również trwa materiałowa rewolucja. Obok aluminium i szkła coraz częściej pojawiają się bio-kompozyty oparte na włóknach naturalnych i biodegradowalnych żywicach. W wybranych urządzeniach marki Dell znajdziemy już komponenty z bioplastiku oraz włókien naturalnych, a eksperci wskazują, że przyszłość hardware’u może należeć do urządzeń lżejszych, bardziej modułowych i częściowo biodegradowalnych.
Jeszcze bardziej futurystyczny kierunek to „designed to disappear” – technologia zaprojektowana tak, aby po określonym czasie mogła ulec naturalnemu rozkładowi. Dotyczy to zwłaszcza Internetu Rzeczy, czyli miliardów małych sensorów i urządzeń generujących elektroodpady. Naukowcy pracują już nad biodegradowalnymi strukturami elektronicznymi i kompostowalnymi akcesoriami komputerowymi.
Drugi obieg jako nowy standard
Największa zmiana nie dotyczy jednak samych materiałów, lecz całego sposobu projektowania produktów. Coraz więcej marek rozwija systemy odzysku i ponownego przetwarzania komponentów. Apple, Dell czy Best Buy inwestują w programy zwrotu zużytej elektroniki i odzysku surowców. Podobne działania pojawiają się także w innych sektorach, np. możliwość bezpłatnego oddawania zużytych wkładów podgrzewaczy tytoniu IQOS, które po przetworzeniu mogą zostać wykorzystane jako paliwo alternatywne.
Nowoczesny produkt nie kończy dziś swojego życia w koszu. Coraz częściej jest projektowany tak, by stać się początkiem czegoś nowego.
Źródła: EU Bioplastics, Nature.com, NIH, Anana anam, Mylo
