powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Nauka

Neptun skrywa niesamowity sekret. Webb dostrzegł to, czego nie widział nikt wcześniej

Zorze polarne zachwycają mieszkańców Ziemi, odkąd człowiek mógł świadomie spojrzeć w nocne niebo podczas burzy geomagnetycznej. Nie trzeba bowiem wiedzy naukowej, aby zachwycić się niespotykanymi wielobarwnymi pasmami niemo przesuwającymi się po niebie. W erze badań kosmicznych człowiek wyszedł już poza perspektywę ziemską i zaobserwował także zorze polarne na innych planetach. Kilka dekad demu sonda Voyager 2 rozpoczęła przegląd nocnych świateł na gazowych olbrzymach. Teraz Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba ten przegląd zakończył.

R
Radek Kosarzycki
29.03.2025·3 minuty·
Neptun skrywa niesamowity sekret. Webb dostrzegł to, czego nie widział nikt wcześniej
Chcesz czytać więcej treści jak „Neptun skrywa niesamowity sekret. Webb dostrzegł to, czego nie widział nikt wcześniej"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Jak możemy przeczytać w najnowszym artykule opublikowanym w renomowanym periodyku Nature, astronomowie analizujący dane z Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba (JWST) dostrzegli podczerwone zorze polarne na Neptunie. Żaden inny instrument w historii nie był w stanie ich dostrzec, co pozostawiało wśród naukowców pewien niedosyt po tym, gdy sonda Voyager 2 ponad trzy dekady temu zarejestrowała zorze różnego rodzaju na Jowiszu, Saturnie i Uranie.

Co do zasady sam mechanizm powstawania zorzy polarnej w całym Układzie Słonecznym jest ten sam. Oto energetyczne cząstki emitowane przez Słońce uciekając od Słońca w kierunku zewnętrznej krawędzi naszego układu planetarnego, napotykają na swojej drodze magnetosfery poszczególnych planet. W takiej sytuacji cząstki wiatru słonecznego przechwytywane są przez linie pola magnetycznego danej planety, a następnie kierowane są w stronę biegunów magnetycznych planety, gdzie uderzają w jej atmosferę, powodując świecenie różnych gazów.

Czytaj także: Merkury oberwał właśnie gigantycznym rozbłyskiem ze Słońca. Mogły pojawić się ultrafioletowe zorze polarne

Warto tutaj wspomnieć, że w przypadku zórz polarnych kluczowe są bieguny magnetyczne planety. O ile na Ziemi znajdują się one w pobliżu faktycznych biegunów planety, o tyle na Neptunie oś pola magnetycznego nachylona jest pod kątem 47 stopni względem osi, wokół której planeta się obraca.

Warto tutaj zwrócić uwagę na jeszcze jeden istotny aspekt. O ile zorze polarne na Ziemi widoczne są jako światło w zakresie widzialnym o tyle na Neptunie już zorze nie są widoczne gołym okiem. Wynika to z tego, że świecą tam one w zakresie bliskiej podczerwieni.

To swoją drogą tłumaczy, dlaczego JWST był idealnym narzędziem do ich poszukiwania. Jakby nie patrzeć, teleskop ten od samego początku był przygotowywany do obserwowania wszechświata właśnie w zakresie promieniowania podczerwonego.

W 2023 roku astronomowie wykorzystali spektrograf zainstalowany na pokładzie teleskopu Jamesa Webba do poszukiwania kationu trójwodorowego H3+ w atmosferze Neptuna. Jon ten jest markerem zorzy polarnej w atmosferach planetarnych bogatych w wodór. Nie było jednak do końca wiadomo, czy uda się cokolwiek zarejestrować. Sonda Voyager 2 nie miała na swoim pokładzie instrumentów, które pozwoliłyby go wykryć, a teleskopy naziemne mimo prób niczego nie dostrzegły. Jak się jednak okazuje, warto było próbować. JWST nie tylko dostrzegł H3+ w atmosferze Neptuna potwierdzając aktywność zorzową, ale także odkrył, że od czasu, gdy sonda Voyager 2 przelatywała w pobliżu planety, jej atmosfera znacząco się ochłodziła. Pomiary wykazały, że różnica temperatury atmosfery tego lodowego olbrzyma wyniosła między tymi dwoma badaniami aż kilkaset stopni.

Czytaj także: James Webb odkrywa zorze polarne na… samotnym brązowym karle. Jak to możliwe?

Według naukowców może to tłumaczyć, dlaczego wszystkie podejmowane dotąd wysiłki w poszukiwaniu zórz na Neptunie spełzły na niczym. Otóż w niższych temperaturach zorze są słabsze i mogą znikać w świetle odbijającym się od chmur Neptuna.

Jedno jest zatem pewne, jeżeli kiedyś w końcu któraś agencja kosmiczna zdecyduje się na wysłanie kolejnej sondy do Urana i Neptuna, musi na jej pokładzie zainstalować instrument obserwujący w zakresie podczerwieni, aby w końcu z bliska przyjrzeć się zorzom polarnym tych lodowych olbrzymów.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Neptun skrywa niesamowity sekret. Webb dostrzegł to, czego nie widział nikt wcześniej"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX