Europejska Agencja Kosmiczna ogłosiła, że sonda ExoMars odkryła ślady dużych ilości wody pod powierzchnią gigantycznego marsjańskiego kanionu Valles Marineris. Niedawno badacze, którzy dokonali analizy danych z krążących wokół Marsa sond, opublikowali pracę w czasopiśmie naukowym „Icarus”.

Przekonują w niej, że woda na Marsie jest ukryta pod całą jego powierzchnią - nawet do głębokości 30 kilometrów. Związały ją minerały zwane smektytami lub montmorillonitami. To koleje przełomowe odkrycie, zbliżające nad do wyjaśnienia tajemnic marsjańskiego życia. O ile oczywiście takowe istniało bądź istnieje.

W 2021 r. dokonano wielu ważnych odkryć na Marsie

To był bardzo udany rok dla badań Marsa – podsumowuje NASA. Łaziki Curiosity i Perseverance, które badają powierzchnię planety, dokonały kilku niezwykle ciekawych odkryć.

W ciągu niecałych dziesięciu miesięcy dało się ustalić, że krater Jezero, który od lutego bada Percy – bo tak zdrobniale również nazywany jest Perseverance – powstał w wyniku działania wulkanu. Jego dno zbudowane jest ze skał magmowych, co dowodzi, że w przeszłości marsjańskie wulkany były aktywne.

Co więcej, dwie próbki, które pobrał łazik, zawierają charakterystyczne minerały ze śladami soli mineralnych. Na Ziemi powstają one tylko wskutek działania płynnej wody. Oznacza to, że na Marsie również musiała się utrzymywać, czyli istniały warunki do rozwoju życia. Było to aż 3,5 miliarda lat temu, gdy planeta była cieplejsza i znacznie bardziej wilgotna.

Podobnego odkrycia dokonał też łazik Curiosity. W 2016 wwiercił się w dno krateru Gale i zebrał stamtąd próbki gleby. Potem poddał je analizie za pomocą dyfrakcji promieni rentgenowskich. Analiza wykazała, że są to tak zwane iły glaukonitowe. W czerwcu tego roku naukowcy opublikowali pracę, w której dowodzili, że minerały te dowodzą, iż na Marsie woda musiała utrzymywać się przez długi czas.

Odkrycie związków organicznych na Marsie to przełom w badaniach

W 2017 roku również Curiosity wrzucił próbkę pobranej wcześniej marsjańskiej gleby do jednego z dziewięciu pojemników wypełnionych odczynnikiem chemicznym. Odczynnik ten m.in. rozkłada białka na mniejsze cząsteczki – aminokwasy.

Na początku listopada w „Nature Astronomy” zespół badaczy doniósł, że eksperyment wykrył m.in. amoniak, fenol i kwas benzoesowy. Niestety, nie są to związki, które jednoznacznie wskazywałyby na obecność żywych organizmów. Jednak ich obecność oznacza, że w marsjańskiej glebie są obecne związki, z których – teoretycznie – życie mogło powstać.

Analizowana próbka pochodzi z krateru Gale, w którym – jak już wiemy – musiała utrzymywać się kiedyś woda. Nie jest więc wykluczone, że to pozostałości dawnych organizmów żywych.

Nie są to jednak w żadnym wypadku jednoznaczne dowody. Związki organiczne powstają także w przestrzeni kosmicznej. Odkryte substancje mogą także być wynikiem procesów zachodzących w marsjańskiej glebie. Zwłaszcza, że z niedawnych eksperymentów przeprowadzonych na Ziemi wynika, że krzemiany, dość pospolity składnik skał, ułatwiają powstawanie związków organicznych z nieorganicznych.

Niestety, nadal brak dowodów na istnienie życia na Marsie

Powodem, dla którego NASA zebrało się na wspominki odkryć dokonanych na Marsie, jest nie tylko zbliżający się koniec roku. Wyniki wszystkich badań podsumowano na corocznej konferencji Amerykańskiej Unii Geochemicznej, która kończy się dzisiaj. Autorzy przedstawiali na niej swoje odkrycia w referatach.

Czy na Marsie było życie? Nadal brak na to jednoznacznych dowodów. Ale szanse na takie odkrycie rosną. To, że takie potencjalne ślady się zachowały, zwiększa znacząco szanse na to, że kiedyś znajdziemy na to dowody. Musimy jednak uzbroić się w cierpliwość.

– To pytanie, na które możemy nie poznać odpowiedzi, dopóki próbki [pobrane przez marsjańskie łaziki] nie trafią na Ziemię. Niemniej, perspektywa takiego odkrycia jest ekscytująca. Gdy próbki wrócą na Ziemię, będą badane przez wiele lat. Z pewnością staną się źródłem wielu odkryć naukowych – mówi Luther Beegle z Jet Propulsion Laboratory (JPL), wchodzącego w skład NASA.

Kiedy próbki trafią na Ziemię – jeszcze nie wiadomo. Na pewno nie stanie się to przed 2030 rokiem, bowiem do tego czasu budżet i konkretne plany NASA zostały już ustalone. Na razie Perseverance ma pobrać jeszcze ponad dwadzieścia próbek. Będzie przechowywać je, jak czule piszą Amerykanie, w swoim brzuszku.

Źródła: ESA, Jet Propulsion Laboratory, Icarus.