powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Aktywność

150 Nm na szutrze. Megamo wyraźnie podnosi stawkę

Przez lata rower elektryczny w świecie graveli miał trochę niewdzięczną rolę. Dla jednych był wygodnym sposobem na dłuższe wycieczki, dla innych – niemal osobistą obrazą dla idei kolarstwa. Jakby wspomaganie odbierało prawo do zmęczenia, kurzu na łydkach i tej satysfakcji, że podjazd smakował źle, ale został jednak pokonany.

M
Monika Wojciechowska
1h temu·4 minuty·
150 Nm na szutrze. Megamo wyraźnie podnosi stawkę

fot. Megamo

Chcesz czytać więcej treści jak „150 Nm na szutrze. Megamo wyraźnie podnosi stawkę"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Tyle że gravel od dawna nie jest już dyscypliną dla osób, które chcą coś komuś udowodnić. To raczej rowerowa wersja potrzeby ucieczki: z miasta, z przewidywalnej trasy, z weekendu spędzonego między supermarketem a kanapą. Megamo Along dobrze wpisuje się w tę zmianę. Nie wygląda jak elektryczny rower, który ma przepraszać za obecność silnika. Wygląda jak sprzęt dla kogoś, kto chce skręcić w drogę prowadzącą donikąd i nie zastanawiać się po godzinie, czy starczy mu jeszcze sił na powrót.

Gravel, który ma wydłużyć trasę

Nowy Megamo Along powstał wokół karbonowej ramy, 600-Wh baterii i napędu Avinox. W zależności od wersji rower otrzymuje silnik M2 albo mocniejszy M2S. Producent deklaruje dla topowej jednostki do 150 Nm momentu obrotowego w trybie Boost, a dla podstawowego wariantu do 125 Nm. To liczby, które jeszcze niedawno kojarzyły się przede wszystkim z mocnymi elektrycznymi rowerami górskimi, a nie z maszyną na szerokiej kierownicy typu baranek.

Megamo nie buduje roweru, który ma delikatnie pomagać na ostatnich kilometrach asfaltu. Along ma pozwolić pojechać szybciej po szutrze, spokojniej wejść na długi podjazd i bez dramatycznych kalkulacji wybrać trasę, która normalnie wyglądałaby rozsądnie tylko na mapie.

fot. Megamo

To ważna różnica. W tradycyjnym gravelu planowanie trasy bywa przyjemną częścią zabawy. W e-gravelu może stać się zachętą do większej bezczelności. Można odbić z dobrze znanej pętli, sprawdzić, gdzie kończy się leśna droga, albo dorzucić jeszcze jeden odcinek, bo akurat nie chce się wracać. Nie każdy rower musi prowadzić do sportowego wyniku. Czasem wystarczy, że przedłuża poczucie, że dzień jeszcze się nie skończył.

Szerokie opony i trochę więcej odwagi

Megamo Along mieści opony do 50 mm, co już samo w sobie mówi sporo o jego ambicjach. To rozmiar, który pozwala traktować szuter, leśne dukty i nierówne drogi mniej jak przeszkodę, a bardziej jak element krajobrazu. Wszystkie wersje dostają opony Vittoria Terreno T50 Mixed 50c, czyli zestaw nastawiony na jazdę po mieszanym terenie, a nie wyłącznie na szybkie toczenie się po twardej nawierzchni.

Rama została przygotowana także pod amortyzator o skoku 40 mm. W topowej wersji Along 01 taki widelec DT Swiss F132 ONE znajduje się już na wyposażeniu. To rozwiązanie, które część purystów przyjmie zapewne z miną człowieka, któremu ktoś właśnie dolał mleka do espresso. Ale rynek graveli od dawna idzie w stronę większego komfortu i większej tolerancji dla dróg.

fot. Megamo

Mam wrażenie, że właśnie tu elektryczne wspomaganie ma najwięcej sensu. Nie po to, by rowerzystka nagle przestała pedałować, lecz po to, by ciało nie musiało płacić za każdą decyzję o zjechaniu z idealnej nawierzchni. Szuter potrafi być piękny, ale potrafi też skutecznie odebrać radość z jazdy, gdy po kilkudziesięciu kilometrach zamienia dłonie w mało przyjazne wspomnienie.

Silnik nie musi kraść charakteru

Elektryczne gravele były zbyt ciężkie dla osób zakochanych w lekkości klasycznych rowerów, a jednocześnie zbyt mało terenowe dla tych, którzy chcieli po prostu mieć elektrycznego górala. Efekt był taki, że e-gravel stawał gdzieś pośrodku, jak gość na przyjęciu, który przyszedł za wcześnie i nie wie, z kim rozmawiać.

Megamo próbuje wyjść z tego zakłopotania wprost. Along ma własną geometrię gravela, a nie ramę szosową z szerszymi oponami. Producent stawia na stabilniejsze prowadzenie, dłuższy tył roweru i bardziej odprężoną pozycję, która ma sprzyjać wielogodzinnej jeździe po zmiennym terenie.

fot. Megamo

Do tego dochodzi pełna integracja napędu i ekranu w górnej rurze. Tryby wspomagania zmienia się z poziomu manetki przy kierownicy, a ustawienia można dopasować przez aplikację. Współczesny rower coraz częściej przypomina urządzenie, które trzeba skonfigurować, ale w przypadku gravela da się to jeszcze obronić. Pod warunkiem, że elektronika pozostaje w tle, a nie zamienia wycieczkę w obsługę panelu sterowania.

Cena za wolność

Megamo Along będzie dostępny w pięciu wersjach. Najtańszy Along Flatbar kosztuje 3699 euro, czyli około 15 900 zł, a topowy Along 01 wyceniono na 7999 euro, czyli około 34 300 zł. Pomiędzy nimi znalazły się odmiany z grupami Shimano GRX oraz SRAM Force i Rival XPLR AXS, a także wersje z karbonowymi lub aluminiowymi kołami.

To oczywiście nie są ceny dla osób, które szukają roweru na spontaniczne wypady raz na miesiąc. E-gravel tego typu jest dziś sprzętem premium – z karbonem, dużą baterią, mocnym napędem i osprzętem, który ma wytrzymać znacznie więcej niż weekendową ścieżkę nad rzeką.

fot. Megamo

Trudno jednak nie zauważyć, że wraz z takimi konstrukcjami zmienia się samo rozumienie rowerowej przygody. Jeszcze niedawno największą wartością była lekkość roweru i możliwość przejechania długiego dystansu wyłącznie na własnych nogach. Dziś coraz częściej liczy się również to, czy można pojechać dalej mimo gorszego dnia, silniejszego wiatru, cięższego terenu albo zwyczajnie mniejszej ilości czasu.

Megamo Along nie rozwiąże problemu braku wolnego weekendu ani nie sprawi, że każda polna droga stanie się romantyczna. Może jednak sprawić, że po pracy da się wyskoczyć poza miasto bez poczucia, że cała wyprawa skończy się zanim zdąży naprawdę się zacząć.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „150 Nm na szutrze. Megamo wyraźnie podnosi stawkę"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX