Badania przeprowadzone przy użyciu radioteleskopów ujawniły, że kometa zawiera zdumiewająco dużą ilość półciężkiej wody, czyli takiej, w której jeden atom wodoru zastąpiony jest deuterem. To właśnie stosunek tej cięższej wersji do zwykłej wody okazał się kluczowy. I kompletnie zaskakujący.
Okazuje się, że w przypadku 3I/ATLAS proporcja jest ponad 30 razy wyższa niż w kometach pochodzących z Układu Słonecznego, a jednocześnie ponad 40 razy większa niż w ziemskich oceanach. Tak ogromna różnica sprawia, iż naukowcy zaczynają patrzeć na nasze kosmiczne podwórko jako na raczej nietypowe, a nie reprezentatywne dla całej galaktyki.
Narzędziem, bez którego takie odkrycie prawdopodobnie w ogóle by nie nastąpiło, był potężny system obserwacyjny aLMA (Atacama Large Millimeter/submillimeter Array). Umożliwił on historyczne, bezpośrednie zmierzenie składu chemicznego wody w obiekcie spoza Układu Słonecznego. To przełom, ponieważ wcześniej naukowcy mogli jedynie pośrednio wnioskować o takich właściwościach.
Tak wysoka zawartość półciężkiej wody nie jest przypadkowa. Jej powstawanie wymaga ekstremalnie niskich temperatur, znacznie niższych niż te, które panowały podczas formowania się Układu Słonecznego. Szacuje się, że środowisko, w którym narodziła się ta kometa, mogło mieć temperaturę około -240 stopni Celsjusza. To sugeruje, iż 3I/ATLAS powstała w regionie galaktyki znacznie chłodniejszym i chemicznie odmiennym niż nasze otoczenie.
Co więcej, stosunek deuteru do wodoru działa jak swego rodzaju chemiczny odcisk palca. Zachowuje on informacje o warunkach, w jakich formowały się cząsteczki wody miliardy lat temu. W przypadku tej komety daje to więc bezpośredni wgląd w historię zupełnie innego układu planetarnego – czegoś, co jeszcze niedawno wydawało się poza zasięgiem nauki.
Czytaj też: Kosmiczny przełom Jamesa Webba. Naukowcy zbadali „kuzynki Ziemi”. Wyniki są zaskakujące
Co będzie z tego miał świat nauki? Po pierwsze, dokonane odkrycie sugeruje, że procesy powstawania planet i komet w galaktyce mogą być znacznie bardziej zróżnicowane, niż dotychczas zakładano. Po drugie, podważa niektóre teorie dotyczące pochodzenia wody na Ziemi.
Jeśli bowiem inne układy produkują wodę o zupełnie innych proporcjach izotopowych, oznacza to, że nasza planeta może mieć wyjątkową historię – a przynajmniej nietypową na tle kosmicznej normy. Nie bez znaczenia jest także fakt, że obiekty takie jak 3I/ATLAS pojawiają się w Układzie Słonecznym niezwykle rzadko. Każde takie przelotne spotkanie to unikalna okazja do badania materii powstałej wokół innych gwiazd i to bez konieczności opuszczania naszego kosmicznego sąsiedztwa.
Źródło: NRAO, Nature Astronomy
