26 marca 1943 uwolniono harcmistrza Jana Bytnara "Rudego" oraz 25 innych więźniów, przewożonych z siedziby Gestapo na Pawiak. Całej operacji dowodził Stanisław Broniewski "Orsza", a bezpośrednio - Tadeusz Zawadzki "Zośka".

Akcja pod Arsenałem była pierwszą brawurową akcją uliczną o tak dużej skali przeprowadzoną przez polski ruch oporu w biały dzień na ulicach okupowanej Warszawy.

Harcerze zaatakowali furgonetkę przewożącą więźniów z siedziby Gestapo przy ul. Szucha. Miejsce ataku wybrano ze względu na dużą odległość od punktu, z którego wyruszył transport więźniów, co dawało partyzantom dostateczną ilość czasu na powiadomienie o wyjeździe samochodu oraz ze względu na charakterystyczny układ ulic – auto na tym odcinku musiało znacznie zmniejszyć prędkość.

Akcja nie przebiegła zgodnie z planem. Gestapowiec kierujący ciężarówką w ostatniej chwili zmienił trasę, przez co doszło do wymiany ognia. W wyniku akcji uwolniono 25 więźniów, w tym skatowanego po przesłuchaniach "Rudego" oraz "Heńka". Większości z nich udało się bezpiecznie i o własnych siłach oddalić się z miejsca akcji.

Podczas akcji ciężko ranni zostali dwaj akowcy, a jeden - schwytany i później rozstrzelany. Zginęło czterech Niemców, a dziewięciu zostało rannych. Z powodu obrażeń odniesionych w akcji zmarli Aleksy Dawidowski "Alek" i Tadeusz Krzyżewicz "Buzdygan". Po czterech dniach zmarł też "Rudy", śmiertelnie wyczerpany po przesłuchaniach.

W odwecie za Akcję pod Arsenałem, 27 marca 1943 roku Niemcy zamordowali 140 więźniów Pawiaka.