powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Moda i urodaLokowanie produktu

70 proc. badanych doświadczało trądziku. Tylko 13 proc. korzysta dziś z dermatologa. Skąd ta luka?

Trądzik jest jednym z tych problemów, z którymi wiele osób próbuje funkcjonować miesiącami, a czasem latami. Nowe dane pokazują jednak ciekawy paradoks: choć 70,2 proc. badanych zmagało się z trądzikiem stale, okresowo lub sporadycznie w ciągu ostatniego roku, z pomocy dermatologa korzysta obecnie 13 proc. Co sprawia, że tak wiele osób odkłada wizytę u specjalisty?

R
Redakcja
1h temu·3 minuty
70 proc. badanych doświadczało trądziku. Tylko 13 proc. korzysta dziś z dermatologa. Skąd ta luka?
Chcesz czytać więcej treści jak „70 proc. badanych doświadczało trądziku. Tylko 13 proc. korzysta dziś z dermatologa. Skąd ta luka?"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Na pierwszy rzut oka trądzik wydaje się problemem łatwym do rozpoznania. Pojawiają się zaskórniki, krosty, zaczerwienienia, czasem bolesne zmiany zapalne. W drogeriach i aptekach nie brakuje produktów przeznaczonych do skóry trądzikowej, a Internet dostarcza setek porad dotyczących tego, czego używać, czego unikać i jakie składniki aktywne wprowadzać do rutyny.

Możliwość samodzielnego działania jest więc ogromna. Znacznie trudniejsze okazuje się rozpoznanie momentu, w którym problem przestaje być czymś, z czym chcemy lub możemy radzić sobie sami.

Trądzik jest częsty. Wizyta u dermatologa – już niekoniecznie

W ogólnopolskim badaniu przeprowadzonym przez markę Avène wśród osób doświadczających trądziku 70,2 proc. respondentów deklarowało, że problem występował u nich stale, okresowo lub sporadycznie w ciągu ostatniego roku. Jednocześnie z pomocy dermatologa korzysta obecnie 13 proc. badanych.

Nie oznacza to oczywiście, że każda osoba z pojedynczymi czy łagodnymi zmianami powinna znajdować się pod stałą opieką dermatologiczną. Trądzik może mieć różne nasilenie, a odpowiednio dobrana pielęgnacja może odgrywać ważną rolę szczególnie przy łagodniejszych zmianach.

Dane pokazują jednak, że między powszechnością problemu a bieżącym korzystaniem ze specjalistycznej pomocy istnieje wyraźna różnica.

Co stoi między pacjentem a dermatologiem?

Powody odkładania konsultacji nie sprowadzają się do jednego czynnika. Część z nich jest bardzo praktyczna. 35,3 proc. badanych wskazuje koszty wizyty, 27,6 proc. długi czas oczekiwania, a 21,6 proc. brak czasu.

Obok nich pojawia się jednak również inny mechanizm: 21,4 proc. respondentów powstrzymuje przekonanie, że problem sam minie. W przypadku trądziku może być ono szczególnie istotne, ponieważ jego przebieg bywa zmienny – zmiany mogą się wyciszać, a później ponownie nasilać.

Chwilowa poprawa może więc dawać poczucie, że konsultacja nie jest już potrzebna. Problem w tym, że nawracające lub utrzymujące się zmiany nie zawsze powinny być traktowane wyłącznie jako przejściowa niedoskonałość. Zwłaszcza jeśli są bolesne, nasilone, pozostawiają blizny lub przebarwienia albo zaczynają wpływać na codzienne funkcjonowanie.

Tym bardziej, że trądzik nie zostaje tylko na skórze

Decyzja o szukaniu pomocy nabiera dodatkowego znaczenia, gdy spojrzymy na to, jak trądzik wpływa na codzienne funkcjonowanie.

71,6 proc. badanych przyznaje, że w okresach nasilenia trądziku czuje się mniej atrakcyjnie, a 60,9 proc. deklaruje jego wpływ na pewność siebie w pracy lub szkole.

Jeszcze wyraźniej widać to w danych dotyczących samopoczucia: 41 proc. respondentów wskazuje, że trądzik wpływa na ich zdrowie psychiczne, m.in. poprzez stres, napięcie czy obniżony nastrój.

Gdzie przebiega granica?

Trądzik jest na tyle powszechny, że łatwo zacząć traktować go jak coś, co „po prostu trzeba przeczekać”. Tymczasem dane pokazują, że dla części osób problem trwa, nawraca i wpływa nie tylko na wygląd skóry, ale też na samopoczucie i codzienne funkcjonowanie.

To właśnie dlatego różnica między skalą problemu a korzystaniem ze specjalistycznej pomocy jest tak ciekawa. Nie mówi wyłącznie o dostępie do dermatologa. Pokazuje też, jak bardzo przyzwyczailiśmy się do myślenia o trądziku jako o czymś przejściowym i łatwym do zbagatelizowania.

Być może najważniejsza zmiana zaczyna się więc nie od kolejnego sposobu na niedoskonałości, ale od uznania, że trądzik może być doświadczeniem wymagającym czasu, uważności i – w odpowiednim momencie – profesjonalnego wsparcia.

Dane wykorzystane w materiale pochodzą z ogólnopolskiego raportu Eau Thermale Avène „Dojrzeliśmy do trądziku”, przygotowanego na podstawie badania CAWI przeprowadzonego wśród 1030 osób w wieku 18–64 lata doświadczających trądziku po 18. roku życia.

Lokowanie produktu: Avène
Chcesz czytać więcej treści jak „70 proc. badanych doświadczało trądziku. Tylko 13 proc. korzysta dziś z dermatologa. Skąd ta luka?"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX