powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Aktywność

80 kg na bagażniku i automat. Ten elektryczny longtail bierze rodzinne obowiązki bardzo serio

Rower cargo potrafi zastąpić samochód w większej liczbie sytuacji, niż początkowo się wydaje. Problem zaczyna się wtedy, gdy kończy się równy asfalt. Długi tył, ciężki bagaż albo dwójka dzieci szybko przypominają, że większość takich konstrukcji projektowano przede wszystkim z myślą o mieście.

M
Monika Wojciechowska
1h temu·5 minut·
80 kg na bagażniku i automat. Ten elektryczny longtail bierze rodzinne obowiązki bardzo serio
Chcesz czytać więcej treści jak „80 kg na bagażniku i automat. Ten elektryczny longtail bierze rodzinne obowiązki bardzo serio"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

LEMMO 3 próbuje ten schemat trochę rozciągnąć. To elektryczny longtail z pełnym zawieszeniem, dużym akumulatorem, automatyczną skrzynią i miejscem dla dwójki dzieci albo naprawdę solidnej ilości bagażu. Producent określa go jako APV, czyli All-Purpose Vehicle, i trudno nie zauważyć motoryzacyjnego skojarzenia.

Mam wrażenie, że rowery użytkowe rzeczywiście idą dziś w kierunku małych SUV-ów. Mają wozić zakupy w poniedziałek, dzieci we wtorek, a w sobotę zjechać z asfaltu z sakwami i sprzętem campingowym. LEMMO potraktowało tę uniwersalność wyjątkowo dosłownie.

Pełne zawieszenie w cargo ma więcej sensu, niż może się wydawać

Najbardziej charakterystyczną cechą LEMMO 3 jest amortyzacja obu kół. Z przodu pracuje widelec o skoku 80 mm. Tyle samo oferuje tylne zawieszenie, dodatkowo przygotowane do pracy pod dużym obciążeniem. Sama sztyca dodaje jeszcze 20 mm ugięcia, a szerokie na 65 mm opony mają pomagać przy nierównościach i stabilizować rower podczas jazdy z ciężkim ładunkiem.

W klasycznym rowerze cargo brak tylnego zawieszenia można jeszcze łatwo zaakceptować. Kiedy jednak na bagażniku siedzi dziecko, każda dziura przestaje być wyłącznie problemem osoby trzymającej kierownicę.

Tutaj widzę sporo sensu. Długi rower rodzinny zwykle kosztuje wystarczająco dużo, żeby właściciel chciał używać go częściej niż tylko na idealnej ścieżce rowerowej. Krawężniki, kostka brukowa, szuter czy leśna droga są przecież częścią zwykłego przemieszczania się, a nie ekstremalnej wyprawy.

Na tył można wrzucić 80 kg

Długi tylny bagażnik może przewozić do 80 kg. Z przodu można dołożyć kolejne 20 kg. Konfiguracja zależy już od potrzeb właściciela. Można zamontować dwa foteliki dla dzieci, siedziska z podnóżkami, relingi ochronne, duże sakwy albo platformę pod większy bagaż. LEMMO pokazuje też zestawy przygotowane do rodzinnych wyjazdów i codziennych zakupów.

Rower waży około 39 kg, więc lekko zdecydowanie nie jest. Przy pełnym zawieszeniu, ogromnym akumulatorze i konstrukcji przygotowanej do takich obciążeń trudno było jednak oczekiwać dwudziestu kilku kilogramów.

Waga będzie problemem, jeśli ktoś mieszka na czwartym piętrze bez windy. W garażu, domu albo rowerowni przestaje mieć aż takie znaczenie. Longtaile zresztą od dawna funkcjonują według trochę innych zasad niż zwykłe rowery – nikt rozsądny nie kupuje ich z myślą o regularnym noszeniu pod pachą.

Akumulator 960 Wh ma wystarczyć nawet na 180 km

LEMMO zastosowało baterię półprzewodnikową o pojemności 960 Wh. Producent deklaruje maksymalny zasięg do 180 km. Jak zwykle przy e-bike’ach podchodziłabym do maksymalnej wartości spokojnie. Dwójka dzieci, ładunek, zimno, podjazdy i wysoki poziom wspomagania potrafią bardzo szybko zmienić wynik z folderu reklamowego. Sama pojemność 960 Wh jest jednak duża i daje spory zapas nawet wtedy, kiedy rzeczywisty zasięg będzie znacznie niższy.

Producent podkreśla również bezpieczeństwo baterii półprzewodnikowej, która ma lepiej znosić uszkodzenia mechaniczne i ograniczać ryzyko problemów związanych z przegrzaniem ogniw.

Przy dużym rowerze cargo akumulator ma dodatkowe znaczenie. Nie chodzi wyłącznie o dłuższą trasę. Im cięższy ładunek, tym mniej atrakcyjna robi się perspektywa ostatnich kilku kilometrów bez wspomagania.

Europa dostanie znacznie spokojniejszą wersję niż USA

Napęd zapewnia silnik Bafang H720 umieszczony w tylnej piaście. Producent podaje moment obrotowy do 90 Nm. Wersje różnią się zależnie od rynku. W Stanach Zjednoczonych silnik ma 750 W mocy ciągłej, a wspomaganie może działać do 45 km/h. Kanada dostaje wariant 500 W, natomiast model europejski zostanie ograniczony do 250 W zgodnie z lokalnymi przepisami dotyczącymi rowerów elektrycznych.

Do tego dochodzi trzybiegowa automatyczna przekładnia. I akurat automat w takim rowerze wydaje mi się szczególnie sensowny. Zmiana przełożeń podczas ruszania z dwójką dzieci i zakupami na tyle nie jest elementem jazdy, który ktokolwiek będzie wspominał z tęsknotą. Im więcej rower bierze na siebie, tym bardziej doceniam rozwiązania ograniczające liczbę czynności wymagających uwagi.

Radar z tyłu pokazuje, jak szybko cargo zaczynają przypominać samochody

LEMMO 3 dostało również całkiem pokaźny zestaw elektroniki. Z tyłu znajduje się radar ostrzegający o zbliżających się pojazdach. Są automatyczne światła hamowania oraz kierunkowskazy. Na kierownicy umieszczono 3,5-calowy ekran dotykowy, a bezpieczeństwa pilnują GPS, alarm wykrywający ruch i system uruchamiania bez kluczyka.

To jeszcze rower czy już bardzo mały pojazd rodzinny? Granica robi się coraz mniej wyraźna. Kiedy rower zaczyna wozić dwójkę dzieci i 100 kg dodatkowego ładunku, kierunkowskazy czy światło stopu przestają wyglądać jak efektowne gadżety. Zaczynają mieć zwyczajnie praktyczne uzasadnienie.

Rama została przygotowana dla osób o wzroście od około 155 do 195 cm. Regulowany mostek i siodełko mają pozwalać na łatwe dopasowanie pozycji, co również jest ważne w sprzęcie, z którego potencjalnie korzysta więcej niż jedna osoba w rodzinie.

Cena może być największym argumentem, ale na razie mówimy o Kickstarterze

LEMMO planuje rozpocząć kampanię crowdfundingową w październiku. Dla osób, które wcześniej zarezerwują rower wpłatą 39,90 euro, przygotowano cenę 1890 euro przed VAT, czyli około 8295 zł przed podatkiem.

Docelowa sugerowana cena ma wynosić 3 390 euro przed VAT, czyli około 14 880 zł przed podatkiem. Różnica jest ogromna, ale trzeba pamiętać o dwóch rzeczach. Cena promocyjna jest związana z wcześniejszym wsparciem kampanii, a sam produkt nadal znajduje się na etapie crowdfundingu. Pierwsze dostawy są planowane na kwiecień 2027 roku, więc ryzyko opóźnień pozostaje częścią całej zabawy.

Za dodatkową opłatą będzie można wybrać także napęd paskowy zamiast klasycznego łańcucha. Do tego dochodzi cała gama rodzinnych i transportowych akcesoriów.

Przy cenie startowej propozycja wygląda bardzo agresywnie. Pełne zawieszenie, akumulator 960 Wh, automat, radar i ładowność typowa dla poważnych rowerów cargo to zestaw, który zwykle prowadzi do znacznie wyższego rachunku.

Najbardziej interesuje mnie jednak to, jak zmienia się sam pomysł na rower rodzinny

Jeszcze kilka lat temu elektryczny rower cargo był przede wszystkim miejskim narzędziem. Miał zawieźć dzieci do szkoły, zakupy do domu i ewentualnie paczki do klienta. LEMMO 3 pokazuje, że producenci chcą już znacznie więcej.

Pełne zawieszenie, terenowe opony, duży zasięg i 100 kg łącznej przestrzeni ładunkowej pozwalają myśleć również o wyjazdach poza miasto. Nie każdy będzie oczywiście pakował dzieci na tył i ruszał na leśny szlak. Sama możliwość zjechania z idealnego asfaltu bez traktowania każdej dziury jak zagrożenia jest jednak cenna.

Coraz częściej mam wrażenie, że najbardziej interesujące e-bike’i powstają wtedy, kiedy projektanci przestają zastanawiać się, jak zrobić szybszy rower, a zaczynają myśleć, jak sprawić, żeby samochód był potrzebny trochę rzadziej.

LEMMO 3 wygląda właśnie jak jeden z takich eksperymentów. Jeśli produkcyjna wersja dowiezie obiecywany komfort, zasięg i niezawodność, określenie rowerowy SUV może przestać brzmieć jak marketingowa przesada.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „80 kg na bagażniku i automat. Ten elektryczny longtail bierze rodzinne obowiązki bardzo serio"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX