Kith znalazł jednak sposób, żeby zatrzymać wzrok na dłużej. Zamiast przygotowywać następną wariację ze skóry i zamszu, sięgnął po denim, płótno, włosie pony hair i haft. Efekt przypomina trochę sneakersową wersję dobrze skrojonych jeansów – znajomą, łatwą do noszenia, ale ciekawszą z każdym spojrzeniem.
Adidas Samba w jeansach wygląda zaskakująco naturalnie
Podstawą Kith for adidas Originals Samba Denim jest jasne płótno uzupełnione panelami z denimu. Materiał pojawia się między innymi na charakterystycznym nosku w kształcie litery T, języku i pięcie. Kolorystyka pozostaje spokojna: sprany błękit spotyka się tutaj z kremowymi elementami, a całość zamyka klasyczna gumowa podeszwa Samby.

Denimowe sneakersy bardzo łatwo mogłyby wyglądać jak eksperyment z czasów, gdy projektanci próbowali uszyć z jeansu absolutnie wszystko, łącznie z dodatkami, o które nikt specjalnie nie prosił. Tutaj proporcje są spokojniejsze. Materiał zmienia charakter buta, ale nadal bez problemu rozpoznajemy Sambę.
Pasuje to również do szerszego powrotu denimu w modzie. Po latach dominacji gładkich, minimalistycznych sneakersów coraz wyraźniej wracają faktury i materiały, które mają wyglądać ciekawie także z bliska. Sam Kith eksperymentował już z denimem przy adidasie Supernova, więc obecny projekt nie pojawił się zupełnie znikąd.
Jedna para butów, dwa różne komplety trzech pasków
Dopiero po przyjrzeniu się bokom buta widać, że projektanci poszli znacznie dalej niż samo zastąpienie skóry jeansem. Charakterystyczne trzy paski adidas są asymetryczne.

Po zewnętrznej stronie wykonano je z materiału typu pony hair, czyli skóry lub materiału wykończonego krótkim włosiem. Po wewnętrznej stronie paski powstały natomiast przy użyciu haftu chain stitch. Do tego dochodzą haftowane logo Kith przy kołnierzu, nubukowe elementy pięty oraz wspólne oznaczenia obu marek na języku, pięcie i wkładce.
Mam wrażenie, że właśnie takie detale są dziś najrozsądniejszym sposobem na dalsze życie Samby. Sylwetka sama w sobie nie potrzebuje kolejnej rewolucji. Jej proporcje są tak dobrze rozpoznawalne, że większe ingerencje łatwo odbierają jej charakter. Można natomiast pobawić się powierzchnią, materiałem i wykonaniem. Kith dokładnie to zrobił.
Samba przeżyła futbol, subkultury i TikToka. Teraz dostała denim
Historia Samby jest przy okazji niezłym przypomnieniem, jak daleko potrafi zawędrować dobrze zaprojektowany przedmiot. Model pojawił się w latach 50. jako obuwie związane z futbolem i nawierzchniami wymagającymi dobrej przyczepności. Później trafiał do kolejnych środowisk, od stadionowych trybun i skateboardingu po modę uliczną. Dziś adidas określa Sambę przede wszystkim jako lifestyle’owy klasyk, chociaż jej sportowe pochodzenie nadal widać w niskim profilu i gumowej podeszwie.

Ostatnia fala popularności zrobiła z niej z kolei jeden z najbardziej charakterystycznych butów pierwszej połowy dekady. I właśnie dlatego każda kolejna premiera ma coraz trudniejsze zadanie. Czarną Sambę widzieliśmy. Białą też. Zamszową, kolorową, luksusową i powstałą w ramach współprac projektantów – również.
Denim przynajmniej zmienia sposób, w jaki powierzchnia buta reaguje na światło i zużycie. Można też przypuszczać, że wraz z noszeniem materiał nabierze indywidualnego charakteru, podobnie jak ulubiona para jeansów. Dla mnie jest to znacznie ciekawszy kierunek niż tworzenie następnych minimalnie różnych kombinacji kolorystycznych.
Ile kosztuje Kith x adidas Samba Denim?
Europejski sklep Kith wycenia parę na 120 euro, czyli około 520 zł. Sprzedaż zaplanowano poprzez sklepy Kith, stronę internetową oraz aplikację marki.
Cena jest przy tym ciekawa, bo projekt wizualnie sprawia wrażenie znacznie bardziej kolekcjonerskiego. Przy współpracach sneakersowych łatwo dziś przekroczyć poziom, przy którym zaczynam się zastanawiać, czy kupuję jeszcze buty, czy już niewielki obiekt inwestycyjny. Tutaj kwota pozostaje stosunkowo blisko segmentu premium popularnych sneakersów.

Oczywiście dostępność może okazać się większym problemem niż sam cennik. Kith ogranicza zakup do dwóch par na klienta, a podobne premiery potrafią znikać szybko.
Denim może przedłużyć życie Samby
Nie sądzę, żeby Samba potrzebowała kolejnego wielkiego powrotu. Ona właściwie nigdzie nie zniknęła. Potrzebuje raczej projektów, które uzasadniają obecność następnej wersji na sklepowej półce.
Kith Samba Denim ten warunek spełnia. Ma znajomą sylwetkę, więc łatwo będzie zestawić ją z jeansami, chinosami, szerokimi spodniami czy prostą sukienką, a jednocześnie ilość faktur sprawia, że nie wygląda jak następna Samba kupiona dlatego, że akurat brakowało jednego odcienia w kolekcji.
Sama po kilku latach wszechobecności tego modelu coraz częściej przechodzę obok nowych wersji obojętnie. Przy tej zatrzymałam się na zdjęciach dłużej. W przypadku sneakersa, którego widziałyśmy już praktycznie wszędzie, to całkiem spore osiągnięcie.
