Mam wrażenie, że adidas Terrex Freehiker 3 Ultra GORE-TEX świetnie pokazuje kierunek tej zmiany. Model zadebiutował wcześniej w tym roku, a teraz dostał wersję Collegiate Green. Ciemna zieleń, grafit i kilka koralowych akcentów pasują do terenowego charakteru buta znacznie bardziej niż sterylna czerń czy biel. Jednocześnie całość wygląda na tyle dobrze, że trudno skazywać te buty wyłącznie na weekendowe wycieczki.
Trekking zaczyna wyglądać jak streetwear
Freehiker od początku był trochę nietypowym członkiem rodziny Terrex. adidas wprowadził pierwszą generację w 2019 roku, próbując przenieść do turystyki komfort kojarzony wcześniej z butami biegowymi. Kolejna odsłona pojawiła się w 2022 roku, natomiast na trzecią generację trzeba było poczekać cztery lata.
Pomysł pozostaje podobny. Zamiast ciężkiego, sztywnego buta trekkingowego dostajemy konstrukcję bliższą nowoczesnym sneakersom i obuwiu trailowemu. W wersji Ultra dodatkowo pojawia się wysoki, dopasowany kołnierz przypominający stuptut. Ma ograniczać wpadanie do środka piasku, drobnych kamieni i innych rzeczy, które zazwyczaj przypominają o swoim istnieniu dopiero po przejściu kolejnych dwóch kilometrów.

Nowy wariant Collegiate Green zdecydowanie pomaga temu projektowi wizualnie. Cholewkę utrzymano w głębokiej, lekko wojskowej zieleni, do której dodano grafitowe fragmenty oraz znacznie żywsze detale przy podeszwie i dużej pętli z tyłu. Techniczne elementy zostały wyeksponowane zamiast ukryte. Rezultat jest bardzo współczesny i dobrze wpisuje się w modę na gorpcore, dzięki której kurtki przeciwdeszczowe, trailowe sneakersy i plecaki wyglądające jak sprzęt z wyprawy stały się codziennym strojem ludzi, którzy góry oglądają czasem głównie w weekend.
Pod spodem jest sporo technologii z butów biegowych
Wygląd może przyciągnąć uwagę, lecz adidas potraktował trzecią generację Freehikera bardzo poważnie również od strony konstrukcji. W podeszwie środkowej połączono dwa rodzaje amortyzacji – Dreamstrike+ oraz Hyperboost Pro. Pierwsza ma zapewnić miękkość połączoną ze stabilnością, druga odpowiada za bardziej sprężyste zachowanie podeszwy podczas chodzenia. To technologie wywodzące się ze sportowego obuwia marki, dlatego Freehiker ma dawać odczucia bliższe wygodnemu sneakerowi niż klasycznemu butowi górskiemu.

Podczas długiego marszu trudno zachwycać się heroiczną sztywnością butów, jeśli po kilkunastu kilometrach stopy mają już własne zdanie na temat całej wycieczki. Coraz więcej osób wybiera lekkie modele trailowe właśnie dlatego, że oferują większą swobodę i amortyzację. Freehiker próbuje zachować część ochrony trekkingowego obuwia, jednocześnie przesuwając komfort mocno w stronę modeli biegowych.
Niezależzne testy laboratoryjne tej generacji potwierdzają bardzo wysoką amortyzację oraz dobrą przyczepność. Testowany egzemplarz ważył 366 g, czyli mniej niż poprzednia generacja, choć nadal trudno nazwać go ultralekkim butem trailowym.
GORE-TEX i podeszwa Continental mają znaczenie, kiedy pogoda przestaje współpracować
W nazwie pojawia się GORE-TEX i rzeczywiście zastosowano tutaj wodoodporną membranę. Ma chronić stopę przed deszczem i wilgocią, zachowując przy tym pewną oddychalność. Przy jesiennej pogodzie, mokrej trawie czy błotnistym szlaku trudno uznać taki dodatek za zbędny luksus. Trzeba jednak pamiętać, że wodoodporne konstrukcje zazwyczaj wentylują gorzej. Testy Freehikera 3 Ultra również wykazały niższą przewiewność niż w typowych butach bez membrany.

Na dole znalazła się gumowa podeszwa Continental przeznaczona do zapewnienia przyczepności zarówno na mokrej, jak i suchej nawierzchni. Bieżnik został przygotowany pod nierówny teren, a w trzeciej generacji zmieniono również kształt wypustek, aby lepiej radziły sobie przy stawianiu stopy pod różnymi kątami.
Do tego dochodzi system szybkiego sznurowania. Jedno pociągnięcie pozwala dopasować but bez tradycyjnego wiązania sznurówek. Rozwiązanie dobrze znają chociażby użytkownicy Salomonów i wygląda na to, że podobne systemy będą coraz częściej pojawiać się również u konkurencji.
Prawie 1000 zł za buty na szlak i do miasta
Freehiker 3 Ultra GORE-TEX należy do najwyżej pozycjonowanych modeli trekkingowych adidasa, więc tani zdecydowanie nie jest. Zielony wariant można znaleźć w polskich sklepach za około 959 zł, natomiast adidas wycenia wersje Freehiker 3 Ultra GORE-TEX nawet na 999 zł.

Dużo, szczególnie jeśli ktoś potrzebuje butów na dwa jesienne spacery po lesie. Sens tej konstrukcji widzę gdzie indziej. To propozycja dla osób, które nie chcą kupować osobno ciężkich trekkingów, wygodnych butów na długie spacery i wodoodpornych sneakersów na deszczową część roku.
Freehiker 3 Ultra próbuje obsłużyć wszystkie te scenariusze jednym modelem. Góry, weekend poza miastem, podróż z dużą liczbą kilometrów pokonywanych pieszo, deszczowy dzień w mieście – właśnie taka uniwersalność zaczyna być dziś jednym z ważniejszych argumentów przy zakupie droższego obuwia.
A zielona wersja? Tutaj adidas trafił wyjątkowo dobrze. Techniczny but outdoorowy wygląda najlepiej wtedy, gdy jego charakteru nie próbuje się wygładzić. Collegiate Green sprawia, że Freehiker wygląda jak sprzęt przeznaczony do używania, a jednocześnie spokojnie może wylądować pod jeansami czy spodniami cargo.
