Co dokładnie się wydarzyło? Zidentyfikowali pozostałości białka pochodzącego od dużej antylopy w osadach zawierających ochrę, czyli naturalny barwnik mineralny wykorzystywany przez ludzi już dziesiątki tysięcy lat temu. Znalezisko liczy około 60 tysięcy lat i może pomóc w poszukiwaniu odpowiedzi na kluczowe pytania: w jaki sposób przedstawiciele Homo sapiens wykorzystywali materiały pochodzenia zwierzęcego oraz jakie znaczenie miały one w ich codziennym życiu?
Badania odbywały się na stanowisku archeologicznym Kilpdrift Complex, położonym na terenie rezerwatu przyrody De Hoop. Obszar ten jest istotny dla poznania historii człowieka, ponieważ zachowały się tam liczne ślady aktywności dawnych społeczności żyjących w środkowej epoce kamienia. Najnowsze analizy wykazały, iż w warstwie osadów bogatej w ochrę przetrwały molekularne pozostałości kolagenu typu I – białka strukturalnego występującego w tkankach zwierzęcych.
Najbardziej zaskakująca okazała się identyfikacja źródła odnalezionego białka. Analizy wykazały, że pochodzi ono od elanda zwyczajnego (Taurotragus oryx), jednego z największych gatunków antylop zamieszkujących Afrykę. Jako że bezpośrednie ślady materiałów organicznych sprzed kilkudziesięciu tysięcy lat niezwykle rzadko zachowują się w środowisku archeologicznym, to mówimy o istnym fenomenie.
Zespół badawczy wykorzystał paleoproteomikę, czyli metodę pozwalającą identyfikować pradawne białka zachowane w materiałach archeologicznych. W tym celu jego członkowie pobrali próbki osadów, wyizolowali z nich pozostałości białkowe, a następnie przeanalizowali je przy użyciu zaawansowanej techniki spektrometrii mas sprzężonej z chromatografią cieczową. Uzyskane fragmenty białek porównali z rozbudowanymi bazami danych oraz specjalnie przygotowaną bazą referencyjną kolagenu. Dzięki temu udało im się ustalić, że materiał biologiczny pochodził od wspomnianego elanda.
Zebrane informacje sugerują, że powinniśmy powrócić do dyskusji na temat sposobów wykorzystywania ochry przez pradawne społeczności. Naukowcy rozważają dwa możliwe wyjaśnienia obecności białka antylopy w osadach zawierających pigment. Pierwsza możliwość zakłada, że ludzie celowo mieszali ochrę z substancjami pochodzenia zwierzęcego. Takie połączenie mogło służyć do przygotowywania specjalnych mieszanek wykorzystywanych w różnych czynnościach. Materiały organiczne mogły wpływać na właściwości pigmentu, między innymi jego konsystencję i przyczepność do powierzchni.
Czytaj też:Niezwykłe odkrycie egipskiego rolnika. Odnalazł ślady gigantycznych posągów
W myśl drugiej hipotezy w tym miejscu znajdowały się skóry elandów pokryte ochrą. Barwnik mógł przydawać się podczas ich obróbki, konserwowania lub przygotowywania do dalszego wykorzystania. Na obecnym etapie badań nie można jednoznacznie rozstrzygnąć, która z tych możliwości jest prawdziwa. Samo odkrycie białka nie stanowi również bezpośredniego dowodu na wykorzystywanie pigmentu w celach rytualnych. Poczynione ustalenia są natomiast dostępne w Proceedings of the Royal Society B.
Źródło:Proceedings of the Royal Society B: Biological Sciences
