Brunatna mozaika nienawiści

Mówiąc o skrajnie rasistowskich organizacjach w USA, myślimy najczęściej o Ku-Klux-Klanie. Mężczyźni w białych kapturach, palący krzyże i znęcający się nad czarnoskórymi, to widok, jaki znamy z filmów i książek. Co ciekawe, Ku-Klux-Klan ma się dobrze i mimo że od czasu jego założenia, tj. od 1865 r., kilka razy był rozwiązywany, funkcjonuje do dzisiaj. Jeszcze w latach 90. zrzeszał ponad 10 tys. członków. Dziś składa się z ok. 100 niezależnie działających od siebie grup i klanów, również poza USA (w sierpniu 2012 r. w Niemczech wybuchł skandal, kiedy wyszło na jaw, że dwóch policjantów należało do lokalnego koła Ku-Klux-Klanu). Co ciekawe, 30 proc. zrzeszonych stanowią kobiety!

Członkowie organizacji co jakiś czas dają o sobie znać, dokonując rasistowskich ataków. W zeszłym roku na nowojorskim Brooklynie, w części zamieszkanej przez Żydów ocalałych z Holokaustu, grupa nieznanych sprawców podpaliła kilka samochodów i wymalowała budynki swastykami i symbolami KKK (Ku-Klux-Klan). Z kolei w październiku 2012 r. doszło do brutalnego napadu w Winnsboro (Luizjana). Trzech mężczyzn zaatakowało w parku młodą czarnoskórą kobietę, oblewając ją łatwopalną cieczą i podpalając. Na aucie ofiary wymalowali obelgi i napis KKK.

Ku-Klux-Klan to jednak mało znacząca organizacja, utożsamiana głównie z prowincją, zwłaszcza z głębokim Południem. Prawdziwą siłę neonazistów stanowi Ruch Narodowo-Socjalistyczny (National Socialist Movement – NSM lub NSM88), założony w 1974 r. przez Roberta Brannena. Posiada 45 filii w 33 stanach, zrzeszając tysiące młodych ludzi.

Prowadzi własne strony i fora internetowe, ma radio i wytwórnię muzyczną, za pomocą których promuje neonazistowskie zespoły. Wiele kontrowersji budzi paramilitarna jednostka NSM działająca na granicy z Meksykiem, gdzie grupa kilkunastu mężczyzn w jeepach, uzbrojonych w ostrą broń, patroluje newralgiczne punkty, wyłapując nielegalnych imigrantów. Policja nie narzeka, bo ma darmową pomoc, przymykając oko na to, w jakim stanie dostarczany jest więzień.

Oczywiście dwie wspomniane formacje to tylko kropla w morzu amerykańskiego ekstremizmu. Skrajnie prawicowych organizacji w USA jest aż... 1002! Wystarczy wspomnieć tylko o kilku grupach i postawionych przez nich celach: Zagraniczny Oddział NSDAP  (ponowne wprowadzenie narodowego socjalizmu w Niemczech), Opór Białych Aryjczyków (połączyć wszystkich Aryjczyków w oddziały bojowe), Front Narodowy (stworzenie autonomicznej przestrzeni życiowej dla białych), Naziskini (połączenie wszystkich skinheadów na świecie w „naród hammerskinów”). Z kolei Bractwo Aryjskie, liczące blisko 15 tys. członków, to organizacja więzienna, która zrzesza odsiadujących wyroki przestępców o neonazistowskich poglądach.