ADO Air 20 LiDAR został pomyślany przede wszystkim do codziennych dojazdów. Ma 20-calowe koła, składaną ramę, pełne błotniki, bagażnik i napęd paskiem węglowym. Największą nowością jest jednak zestaw czujników obserwujących przestrzeń przed i za rowerzystą.
LiDAR patrzy przed rower, radar pilnuje tyłu
System ADO Sense 3.0 korzysta z dwóch różnych technologii. Z przodu znajduje się LiDAR zintegrowany z żyroskopem. Producent deklaruje monitorowanie przestrzeni przed rowerem na dystansie do 20 metrów. System ma pomagać wykrywać przeszkody oraz ostrzegać o ryzyku kolizji.
Z tyłu pracuje radar fal milimetrowych. Obserwuje nadjeżdżające pojazdy, martwe pole i sytuacje związane ze zmianą pasa lub pozycji na jezdni. Według specyfikacji funkcja wykrywania martwego pola obejmuje obszar 5 na 5 metrów, natomiast asystent zmiany pasa monitoruje przestrzeń sięgającą nawet 40 metrów za rowerem.

W mieście ma to sporo sensu. Szczególnie tam, gdzie droga rowerowa nagle się kończy, pas dla rowerów biegnie pomiędzy samochodami albo trzeba zająć część jezdni przed skrętem.
Trzeba jednak dobrze ustawić oczekiwania. Air 20 LiDAR nie przejmuje kontroli nad rowerem i nie zastępuje oglądania się przez ramię. Czujniki mają dostarczać dodatkowych ostrzeżeń. Producent sam przypomina, że przed zmianą kierunku rowerzysta nadal powinien sprawdzić otoczenie.
Trzech biegów również nie trzeba wybierać samodzielnie
Drugim ciekawym elementem jest Bafang H730. Silnik umieszczony w tylnej piaście rozwija nominalnie 250 W i 50 Nm momentu obrotowego, dzięki czemu europejska wersja mieści się w wymaganiach dla rowerów ze wspomaganiem do 25 km/h.
W tej samej piaście znajduje się automatyczna przekładnia o trzech przełożeniach. System dobiera bieg w zależności od warunków jazdy, między innymi prędkości i nachylenia. Rowerzysta nie musi więc pamiętać o redukcji przed podjazdem ani przeklikiwać przerzutek po zatrzymaniu na światłach.

Do tego dochodzi dwustronny czujnik momentu obrotowego. Mierzy nacisk na pedały i na tej podstawie dobiera intensywność wspomagania. W codziennym rowerze taki zestaw przekonuje mnie bardziej niż dokładanie kolejnych ekstremalnych trybów mocy. Automat może sprawić, że cała obsługa sprowadzi się do pedałowania i hamowania, a reszta będzie dziać się gdzieś w tle.
Pasek zamiast łańcucha dobrze pasuje do składaka
Napęd na tylne koło przekazuje pasek węglowy. To kolejna rzecz, która zaczyna mieć więcej sensu właśnie w miejskim rowerze składanym. Nie trzeba go smarować, wymaga mniej obsługi i przede wszystkim nie zostawia tłustych śladów na spodniach, rękach czy tapicerce samochodu.
Jeżeli rower ma regularnie lądować w bagażniku albo być składany przed wejściem do pociągu, brak zabrudzonego łańcucha szybko przestaje być drobiazgiem. ADO dorzuca składane pedały, przedni amortyzowany widelec z blokadą oraz hydrauliczne hamulce tarczowe.

Na wyposażeniu są również światła, pełne błotniki i tylny bagażnik zgodny z systemem MIK. Może przewieźć do 25 kg. To już wyposażenie przygotowane bardziej pod torbę z zakupami czy codzienny dojazd do pracy niż weekendową przejażdżkę wokół parku.
Zasięg do 100 km wygląda dobrze, ale 22 kg czuć w rękach
Akumulator został ukryty w sztycy podsiodłowej. Ma napięcie 37 V i pojemność 10 Ah, czyli około 370 Wh. ADO deklaruje maksymalny zasięg do 100 km. Jak zwykle przy e-bike’ach będzie to wartość mocno zależna od masy rowerzysty, temperatury, terenu i poziomu wspomagania.

Ładowanie ma zajmować od 4 do 6 godzin. Cały rower ze standardowym wyposażeniem waży 22 kg. I tutaj technologia trochę wystawia rachunek za swoją obecność. Air 20 LiDAR da się złożyć do mniejszych rozmiarów, ale kompaktowy nie oznacza lekki. Wniesienie 22-kilogramowego roweru na czwarte piętro może szybko przypomnieć, dlaczego najlżejsze składaki mają tak wierną grupę fanów.
W samochodzie czy pociągu masa będzie znacznie mniej uciążliwa. Przy regularnym noszeniu po schodach warto już ją uwzględnić.
Nawet wyświetlacz przestał być zwykłym licznikiem
Na kierownicy znajduje się kolorowy ekran IPS o przekątnej 2,4 cala. Ma klasę odporności IPX7 i obsługuje NFC, co pozwala na szybkie odblokowywanie roweru. Sam rower ma odporność IPX6. Zakres wzrostu użytkownika jest szeroki – producent podaje od 150 do 200 cm. Maksymalne dopuszczalne obciążenie wynosi 120 kg.

W efekcie Air 20 LiDAR wygląda jak sprzęt zaprojektowany dla osoby, która chciałaby mieć jeden rower do przejazdu z mieszkania na stację, wejścia do pociągu, dojazdu do biura i powrotu po ruchliwej ulicy.
ADO zapowiada premierę Air 20 LiDAR na listopad 2026 roku, a pierwsze dostawy mają rozpocząć się w grudniu. Europejska wersja ma spełniać wymagania dla rowerów EPAC. Producent nadal nie podał ceny.
Pewnym punktem odniesienia jest ADO Air 20 Ultra 2026, kosztujący 1 899 euro, czyli około 8 350 zł. Nowy LiDAR dodaje jednak rozbudowany system czujników, więc trudno zakładać, że będzie tańszy. ADO prowadzi już rejestrację przedpremierową i zapowiada do 500 euro zniżki dla pierwszych klientów oraz specjalną serię 36 egzemplarzy w kolorze Berry Red.
