7500 metrów kwadratowych pełnych śladów. Naukowcy natrafili na coś absolutnie wyjątkowego

Na terenie Parku Narodowego Torotoro w Boliwii naukowcom udało się natrafić na coś absolutnie wyjątkowego. Miejsce znane lokalnym mieszkańcom od lat skrywało tajemnicę, która dopiero teraz ujrzała światło dzienne. Okazuje się, że pod stopami badaczy czekał przez dziesiątki milionów lat prawdziwy paleontologiczny diament, wymagający jedynie odpowiedniego oszlifowania. Dopiero szczegółowe badania ujawniły, z jak monumentalnym znaleziskiem mamy do czynienia. Na powierzchni niemal 7500 metrów kwadratowych zachowało się blisko 18 tysięcy pojedynczych odcisków. To tak, jakbyśmy znaleźli skamieniałą autostradę, po której niegdyś wędrowały setki prehistorycznych stworzeń.
...

Tysiące śladów na jednej powierzchni

Stanowisko Carreras Pampa bije wszystkie dotychczasowe rekordy. Zespół kierowany przez Raúla Esperante z Geoscience Research Institute naliczył tam łącznie ponad 18 tysięcy różnych śladów. W tej liczbie znajduje się 16 600 trójpalczastych odcisków, prawie 1400 śladów pływania oraz 289 pojedynczych tropów, w tym ślady ciągnięcia ogonów. To absolutnie bezprecedensowe nagromadzenie skamieniałych śladów na świecie. Większość z nich pozostawili teropody, czyli dwunożne drapieżne dinozaury. Paradoksalnie, choć ślady są w znakomitym stanie, to w regionie Torotoro niemal nie odnajduje się skamieniałych kości. Warunki, które idealnie zakonserwowały odciski w miękkim podłożu, nie sprzyjały fosylizacji szkieletów. Identyfikacja konkretnych gatunków staje się zatem nie lada wyzwaniem. To trochę jak próba rozpoznania osoby wyłącznie po śladzie jej buta.

Czytaj też: Zwierzęta w Afryce zaczęły się dziwnie zachowywać. Naukowcy sądzą, że to wina… soli

Charakterystyczne „ślady-duchy”, równomiernie rozłożone i naprzemienne, wyraźnie wskazują na dwunożny chód. Analizy sugerują, że około 80 procent osobników, które je zostawiły, miało wysokość w biodrach między 65 a 115 centymetrami. Rozpiętość rozmiarów samych odcisków jest spora: od malutkich, mniejszych niż 10 cm, które mogły należeć do młodych dinozaurów, po okazy przekraczające 30 cm, wskazujące na średniej wielkości drapieżniki. Co ciekawe, brakuje tu naprawdę wielkich odcisków, charakterystycznych dla największych tyranozaurów czy gigantozaurów.

Prehistoryczna autostrada nad jeziorem

Siedemdziesiąt milionów lat temu ten obszar wyglądał zupełnie inaczej. Zamiast suchego płaskowyżu były tu brzegi płytkich, słodkowodnych jezior. Wilgotny, bujny krajobraz przyciągał różnorodne formy życia. Zachowane tropy opowiadają fascynującą historię o codziennym życiu dinozaurów. Widać po nich, iż zwierzęta nie tylko chodziły i biegały, lecz również pływały, wykonywały ostre zwroty i ciągnęły ogony po ziemi. Wiele ścieżek ma charakter łagodnie zakrzywiony, co może wskazywać na długie wędrówki migracyjne.

Równoległy układ licznych tropów, biegnących wzdłuż dawnej linii brzegowej, sugeruje, że dinozaury mogły podróżować w podobnym kierunku. To potencjalna poszlaka zachowań stadnych, choć na pewne twierdzenia jest jeszcze za wcześnie. Szczególnie intrygujące są ślady pływania: długie rysy i rowki w skale. Na większości stanowisk są to pojedyncze ślady, ale tu widzimy coś wyjątkowego: naprzemienne odciski prawej i lewej stopy, co jest niezwykle rzadkie. Głębokość tropów jest różna, co pozwoliło naukowcom oszacować nawet tempo poruszania się zwierząt.

Czytaj też: Morskie organizmy z ukrytymi supermocami. Koralowce potrafią wykrywać światło w sposób, którego nikt się nie spodziewał

Boliwia to prawdziwy raj dla badaczy skamieniałych śladów, z zapisem obejmującym całą erę dinozaurów. Inne znane stanowisko, Cal Orck’o, leży około 400 kilometrów dalej. Mimo tak obfitych źródeł, opublikowano stosunkowo niewiele szczegółowych prac naukowych. Stanowisko Carreras Pampa było wprawdzie znane, choć dopiero teraz doczekało się rzetelnej dokumentacji, która obejmowała nawet czyszczenie osadów w poszukiwaniu ukrytych tropów. Identyfikacja gatunków wyłącznie na podstawie kształtu stopy – dziedzina zwana ichnologią – to wciąż duże wyzwanie i pole dla hipotez. Niektóre z większych odcisków mogą przypominać te pozostawiane przez ogromne teropody, ale bez kości trudno o pewność. Warto pamiętać, że ekosystem nad jeziorem nie należał wyłącznie do dinozaurów. Wśród tysięcy ich śladów odkryto też tropy pradawnych ptaków oraz nory niewielkich bezkręgowców.