powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Moda i uroda

Bad Bunny połączył korki, but biegowy i pająka. Efekt trudno zignorować

Moda lubi zaglądać do sportowych archiwów, szczególnie wtedy, gdy zaczyna brakować jej świeżych pomysłów. W ostatnich latach przeszukała już tenisowe korty, hale, bieżnie i piłkarskie szatnie. Efekty znamy doskonale. Koszulki klubowe nosi się dziś do szerokich spodni, buty halowe trafiają do modnych restauracji, a dawne stroje treningowe osiągają na platformach sprzedażowych ceny, których nie powstydziłby się nowy sprzęt sportowy.

M
Monika Wojciechowska
1h temu·5 minut·
Bad Bunny połączył korki, but biegowy i pająka. Efekt trudno zignorować

fot. Adidas

Chcesz czytać więcej treści jak „Bad Bunny połączył korki, but biegowy i pająka. Efekt trudno zignorować"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Bad Bunny i adidas idą krok dalej. Ich F50 Ghost Sprint wyglądają jak piłkarskie korki, które po dwudziestu latach spędzonych w magazynie obudziły się w świecie futurystycznych sneakersów. Mają dynamiczną sylwetkę, plastikową pajęczynę oplatającą cholewkę i tyle sportowych odniesień, że trudno zdecydować, czy patrzymy na obuwie, gadżet kolekcjonerski, czy rekwizyt z gry komputerowej.

Mam jednak wrażenie, że właśnie o taki lekki chaos tutaj chodzi.

Piłkarskie buty przestały interesować wyłącznie piłkarzy

Seria adidas F50 pojawiła się na boiskach w 2004 roku. Jej początki przypadły na moment, w którym producenci zaczęli ścigać się na coraz lżejsze konstrukcje, syntetyczne materiały i wygląd sugerujący prędkość jeszcze przed pierwszym gwizdkiem. F50 szybko stały się rozpoznawalne, między innymi dzięki zawodnikom takim jak Lionel Messi.

fot. Adidas

W kolejnych latach piłkarskie buty zaczęły wyglądać coraz bardziej technicznie. Kolory stały się intensywniejsze, cholewki cieńsze, a każde nowe przeszycie i wzmocnienie otrzymywało własną nazwę. Korki miały pomagać w szybszym biegu, lepszym czuciu piłki i pewniejszym ruchu.

Dziś ten język projektowania przenosi się na ulicę. F50 Ghost Sprint zachowują sportową sylwetkę, ale zamiast korków otrzymały podeszwę przeznaczoną do codziennego chodzenia. Dzięki temu można wyglądać jak zawodnik wychodzący na finał mistrzostw, nawet gdy rzeczywistym celem jest kawa, zakupy albo przejście z samochodu do biura.

Pajęczyna, która nie zamierza znikać pod nogawką

Najbardziej charakterystycznym elementem F50 Ghost Sprint jest zewnętrzna konstrukcja z tworzywa TPU. Oplata cholewkę nieregularną siecią, przywodzącą na myśl pajęczynę albo egzoszkielet owada. Pod spodem znajduje się przewiewna warstwa materiału, która łagodzi nieco techniczny charakter całości.

fot. Adidas

Projekt nawiązuje do modelu F50 Spider z początku lat 2000., ale wykorzystuje również motywy kojarzone z Portoryko, skąd pochodzi Bad Bunny. Inspiracją miały być szybkie pająki polujące bez klasycznych sieci. Takie tłumaczenia zwykle bywają dopisywane już po zaprojektowaniu produktu, jednak w tym przypadku wizualny trop jest czytelny od pierwszego spojrzenia.

But wygląda lekko, agresywnie i trochę niepokojąco. Przypomina sprzęt stworzony dla kogoś, kto porusza się wyłącznie sprintem, nawet podczas stania w kolejce po pieczywo.

Do wyboru przygotowano dwie wersje kolorystyczne. Dark Marine łączy granat, błękit, fiolet i jasne akcenty. Jest spokojniejsza, choć przy tak rozbudowanej konstrukcji słowo spokojna należy traktować umownie. Solar Slime wykorzystuje neonową zieleń, pomarańcz i brąz. Ten wariant wygląda jak ostrzegawcza kolorystyka egzotycznego stworzenia, którego lepiej nie dotykać. Mnie bardziej przekonuje żółta wersja.

fot. Adidas

Ghost Sprint wraca z czasów, gdy sportowy design miał fantazję

Drugą połowę projektu stanowi Ghost Sprint, mało znany but biegowy adidasa z początku XXI wieku. Model został wyciągnięty z archiwum w okresie, gdy moda zaczęła ponownie interesować się technicznymi sneakersami sprzed dwóch dekad.

W tamtym czasie buty sportowe projektowano z ogromnym entuzjazmem wobec przyszłości. Pojawiały się siatki, tworzywa sztuczne, nieregularne podeszwy i detale, które miały wyglądać zaawansowanie nawet wtedy, gdy ich praktyczne znaczenie pozostawało dyskusyjne. Dziś podobne konstrukcje wracają, bo po latach minimalistycznych sneakersów wiele osób znów szuka czegoś bardziej wyrazistego.

fot. Adidas

Ghost Sprint pasuje do F50 zaskakująco naturalnie. Oba modele powstały z podobnej fascynacji ruchem, szybkością i lekką formą. Dzięki temu hybryda nie wygląda jak przypadkowe sklejenie dwóch archiwalnych projektów.

Coraz częściej widzę, że właśnie takie połączenia wygrywają z klasycznymi reedycjami. Odnowiony model sprzed lat może wzbudzić sentyment, ale hybryda daje projektantom więcej swobody. Pozwala zachować rozpoznawalne elementy i jednocześnie stworzyć produkt, który nie przypomina eksponatu wyjętego z gabloty.

Bad Bunny potrafi zmienić dziwny but w obiekt pożądania

Współprace adidasa z Bad Bunnym od początku opierają się na projektach, które trudno pomylić z podstawową ofertą marki. Artysta nie wybiera najbezpieczniejszych modeli i nie ogranicza się do zmiany koloru sznurówek. Jego sneakersy zwykle są masywniejsze, dziwniejsze albo bardziej dekoracyjne niż pierwowzory.

fot. Adidas

F50 Ghost Sprint dobrze wpisują się w ten kierunek. Mają wyraźny charakter i mogą spodobać się zarówno fanom piłki nożnej, jak i osobom, które na stadion zaglądają głównie podczas koncertów. To przykład produktu wykorzystującego sportową historię bez obowiązku uprawiania sportu.

Cena w Stanach Zjednoczonych wynosi 160 dolarów, czyli około 585 zł. Polska cena została ustalona na 699 zł. Premiera została zaplanowana na 18 lipca, a sprzedaż ma odbywać się między innymi przez aplikację adidasa.

Nie jest to mała kwota, szczególnie jak na buty, których największą funkcją będzie przyciąganie spojrzeń. Trudno mi się jednak dziwić, że marka wyceniła je wyżej niż standardowe sneakersy. Płaci się tu za nazwisko artysty, archiwalną historię, rozpoznawalny projekt i ograniczoną dostępność.

Samba może spać spokojnie, ale ulice potrzebują odmiany

F50 Ghost Sprint raczej nie staną się kolejnymi Sambami. Mają zbyt charakterystyczną konstrukcję i wymagają więcej odwagi przy dobieraniu ubrań. Samba pasuje niemal do wszystkiego. Pajęczynowy model Bad Bunny’ego może sprawić, że cała reszta stylizacji będzie wyglądać jak dodatek do butów.

fot. Adidas

Rynek sneakersów potrzebuje również projektów, które dzielą odbiorców. Kolejna para prostych białych butów nie wywoła żadnej dyskusji, podczas gdy Ghost Sprint natychmiast zachęcają do wydania opinii. Jedni zobaczą w nich świeże połączenie futbolu i ulicznej mody. Inni uznają, że wyglądają jak sportowe obuwie przejęte przez wielkiego pająka.

Ja pozostaję gdzieś pośrodku. Nie jestem pewna, czy chciałabym chodzić w nich codziennie, ale zdecydowanie wolę patrzeć na takie eksperymenty niż na kolejną bezpieczną premierę w kolorze złamanej bieli. F50 Ghost Sprint mają własny charakter, a tego nie da się powiedzieć o każdym sneakersie kosztującym prawie 700 zł.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Bad Bunny połączył korki, but biegowy i pająka. Efekt trudno zignorować"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX